Konsolidacja kontra wirusy

Z pięciu dużych producentów oprogramowania antywirusowego jako niezależne firmy działają już tylko dwie. W ciągu ostatniego roku doszło do konsolidacji w tym segmencie rynku.

Z pięciu dużych producentów oprogramowania antywirusowego jako niezależne firmy działają już tylko dwie. W ciągu ostatniego roku doszło do konsolidacji w tym segmencie rynku.

Wydaje się, że firmy programistyczne znajdują coraz lepsze sposoby na zapobieganie atakom wirusów, a mimo to zabezpieczanie sieci komputerowych jest zadaniem coraz trudniejszym. Dzieje się tak zarówno z powodu rosnącej popularności różnego rodzaju sieci jako medium transmisji danych, powiększania się złożoności wirusów komputerowych, jak i z powodu postępującej konkurencji na rynku oprogramowania antywirusowego. Chociaż konkurencja w zdrowej gospodarce oznacza korzyści dla klienta, to może się wkrótce okazać, że w przypadku oprogramowania antywirusowego reguła ta się nie sprawdza.

Wynikiem konkurencji na rynku oprogramowania antywirusowego jest jego postępująca konsolidacja. Tylko w ciągu ostatniego roku z rynku znikły produkty trzech dużych producentów pakietów antywirusowych. Falę fuzji rozpoczął Symantec, który w maju ub.r. przejął od IBM cały dział odpowiedzialny za produkcję pakietu IBM AntiVirus. Miesiąc później Network Associates, producent linii oprogramowania antywirusowego Total Virus Defence (opartej na produktach McAfee), przejął za 640 mln USD firmę Dr. Solomon's, wytwarzającą oprogramowanie Dr. Solomon's AntiVirus. We wrześniu ponownie na zakupy zdecydował się Symantec, który przejął dział antywirusowy Intela.

Zarówno Symantec, jak i Network Associates zobowiązały się, że zintegrują zakupione technologie w ramach swoich produktów antywirusowych. Niemniej jest bardziej prawdopodobne, że takie połączenie doprowadzi do zubożenia pakietów antywirusowych. Obie firmy będą bowiem rozwijały już tylko jeden, zintegrowany motor wyszukiwania wirusów. Wykrywaniem nowych wirusów i dostarczaniem "szczepionek" będą zajmować się jedynie dwie firmy zamiast dotychczasowych pięciu.

Konsolidacja rynku antywirusowego może doprowadzić do sytuacji, w której korporacyjni użytkownicy oprogramowania antywirusowego będą zmuszeni do znacznego zmodyfikowania polityki ochrony danych w sieciach firmowych. Większość ekspertów od bezpieczeństwa zaleca bowiem, aby w sieciach korporacyjnych stosować dwa niezależne pakiety antywirusowe, uzupełniające się wzajemnie. Jeden z nich powinien cechować się wysoką wykrywalnością wirusów ogólnoświatowych i mieć dobry skaner rezydentny. Drugi zaś powinien być wyposażony w dobry moduł wyszukiwania heurystycznego i pochodzić z lokalnego rynku - tak by w większym stopniu wykrywać wirusy tworzone w kraju. Problem w tym, że znacznie skurczyła się lista produktów, wśród których można wybierać.

Konsolidacja rynku jest najbardziej bolesna dla tych użytkowników, którzy dotychczas stosowali bądź nadal stosują nie rozwijane już produkty antywirusowe. Jak dotąd, ani Symantec, ani Network Associates nie przedstawiły jasnej strategii migracji z produktów IBM, Intela i Dr. Solomon's na własne aplikacje antywirusowe. A zainstalowanie innych skanerów antywirusowych w sieci nie jest zadaniem banalnym. Firmy, które zdecydują się na to działanie, będą musiały także od nowa przygotować politykę i mechanizmy dystrybucji aktualizowanej najczęściej co miesiąc bazy zawierającej definicje nowych wirusów oraz opis procedur ich usuwania. Będą także musiały ponownie zastanowić się nad wyborem rozwiązania uzupełniającego funkcjonalnie nowy, wdrażany pakiet antywirusowy.

<hr size=1 noshade>Problematyce zabezpieczeń antywirusowych poświęcony jest Raport Computerworlda, który ukaże się w przyszłym tygodniu.