Konsolidacja infrastruktury państwa przyniesie korzyści

Roczne koszty infrastruktury w samej tylko w administracji rządowej i podległej jej jednostkach są szacowane na około 450 mln zł. Gdy dodamy do tego koszty utrzymania infrastruktury samorządowej, innych jednostek finansów publicznych, instytutów badawczych, okaże się, że koncepcja Wspólnej Infrastruktury Państwa może przynieść realne gigantyczne oszczędności. Pytanie tylko, kiedy je zobaczymy.

Minister Cyfryzacji Anna Streżyńska. Fot: Archiwum IDG

W całej administracji publicznej funkcjonuje około 46 tysięcy różnego rodzaju większych lub mniejszych systemów, działa ponad 200 centrów przetwarzania danych. 25 lat temu administracja zaczęła się informatyzować, kupować sprzęt, licencje, stawiać centra danych. Problemem była rozdzielność budżetów, każde ministerstwo, każda jednostka miała swój grant, budżet, ale wówczas to rozproszenie infrastruktury wydawało się czymś naturalnym. Ćwierć wieku później taki stan infrastruktury stał się przekleństwem i generatorem ogromnych kosztów. Ministerstwo Cyfryzacji przymierza się do jej konsolidacji. Wobec padających za zbudowaniem Wspólnej Infrastruktury Państwa argumentów, nie sposób przejść obojętnie. O zaletach WIP szczegółowo mówiła minister cyfryzacji Anna Streżyńska podczas 23. Forum Teleinformatyki.

Nagrody im. Marka Cara rozdane

Laureatami 16. edycji Nagrody im. Marka Cara, wręczonej na XXIII Forum Teleinformatyki zostali w tym roku Janusz Dygaszewicz i Maciej Stroiński.

Pierwszy z nich to dyrektor Departamentu Programowania i Koordynacji Badań GUS. Janusz Dygaszewicz otrzymał nagrodę m.in. za oryginalne rozwiązania w dziedzinie informatyzacji procesów zbierania i przetwarzania danych w Głównym Urzędzie Statystycznym oraz aktywność w naukowych debatach i popularyzację wiedzy o zastosowaniach nowych narzędzi informatycznych, zwłaszcza z dziedziny statystyki publicznej i informacji o terenie.

Maciej Stroiński, dyrektor ds. technicznych Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego (PCSS) został doceniony m.in. za współtworzenie koncepcji rozwoju infrastruktury informatycznej nauki w Polsce oraz aktywność na arenie międzynarodowej i wkład w rozwój polskiej nauki i gospodarki.

Przypomnijmy, że ideą Nagrody jest wyróżnienie wybitnych osiągnięć w tworzeniu warunków dla rozwoju społeczeństwa informacyjnego w Polsce. Nagroda im. Marka Cara - tragicznie zmarłego w 1997 roku, jednego z pomysłodawców i pierwszego Przewodniczącego Rady Programowej Forum oraz aktywnego popularyzatora nowoczesnych technologii w życiu społecznym - jest wręczana na Forum Teleinformatyki od 2002 roku.

Ludzie z biznesu

Prace nad uspójnieniem trwają. Kilka dni temu na stronie Ministerstwa Cyfryzacji pojawił się komunikat dotyczący wdrożenia Rozwiązania Informatycznego Chmury Obliczeniowej, czyli rozwoju technologii informatycznych w administracji rządowej w oparciu o model hybrydowej chmury obliczeniowej. Stan prac: projekt w przygotowaniu. Na Wielki Start czekają więc wszyscy…

Zobacz również:

Jakie podejście do uspójnienia infratruktury przyjęła minister cyfryzacji? Działania zaczęły się od zbudowania odpowiedniej kadry, która „udźwignie” proces konsolidacyjny. Tacy ludzie na polskim rynku są, ponieważ w sektorze komercyjnym procesy konsolidacyjne firmy mają co najmniej od dekady za sobą. Minister Anna Streżyńska postawiła więc na ludzi z biznesu, którzy wiedzą, jak optymalizować wydawanie – w tym wypadku rządowych - pieniędzy na infrastrukturę. A tu można naprawdę dużo zaoszczędzić. Te rządy krajów unijnych, które przeprowadziły pomyślnie uspójnienie infrastruktury, według minister raportują nawet 75-procentowe oszczędności w skali państwa. „Zatrudniam u siebie ludzi z biznesu, którzy takie procesy konsolidacyjne przeprowadzali. Znajdują się na innym etapie myślenia, dzięki czemu prowadzą nas w stronę rozwiązań chmurowych” – wyjaśniała minister cyfryzacji podczas swojego wystąpienia na Forum Teleinformatyki.

Silosy w administracji

Z czym przyszło się mierzyć ministerstwu? Według minister ogromnym problemem w usprawnieniu jest silosowość administracji, którą powoduje rozbudowana infrastruktura. Istnieją różne systemy, każdy buduje swoje CPD, stawia tam własne usługi, swoje e-doręczenia, skrzynkę podawczą, rejestr klientów, pełnomocników. „Każdy z ministrów do dziś, mimo istnienia bazowych rozwiązań strategicznych, dubluje infrastruktury” – zauważyła Anna Streżyńska. Minister zwróciła też uwagę na opóźnienia w przyjętych założeniach konsolidacji infrastruktury. „Tkwimy w silosach, jednocześnie próbując spełnić wymagania programu operacyjnego Polska Cyfrowa, który ma swoje ramy czasowe. Nikt nie będzie czekał, aż przez dwa lata wspólnym wysiłkiem wybuduje się WIP, bezpieczne wspólne serwerownie, tylko każdy biegnie do przodu, by wypełnić terminy” – dodała.

Podczas tegorocznej konferencji Computerworlda Państwo 2.0. Leszek Maśniak, doradca ministra i Chief Data Officer w Ministerstwie Cyfryzacji w ten sposób opisywał stan infrastruktury państwa: „Jeśli dane mają być paliwem gospodarki, to moje pierwsze pytanie, które zadaję sobie i partnerom z innym ministerstw, brzmi: to gdzie jest zbiornik tego paliwa? Wbrew pozorom odpowiedź nie jest wcale taka oczywista, ponieważ dane w polskie administracji są przetwarzane w tak wielu miejscach i w tak różny, nieskoordynowany sposób, że jakiekolwiek spójne zarządzanie nimi napotyka na tak proste przeszkody jak choćby ta, że nieznana jest lista osób, do których można skierować jakiekolwiek pytania. My, jako ministerstwo, już jesteśmy po tym pierwszym kroku – wiemy, gdzie są dane administracji centralnej, przyglądamy się im wciąż i przygotowujemy do stanowienia różnego rodzaju polityk, które miałyby ten obszar zarządzania uporządkować. Jesteśmy realistami, ponieważ to niesłychanie złożony świat. Są miejsca, które mają swoje historyczne czy ustawowe uwarunkowania i te sposoby przetwarzania są bardzo różne. Są dane w państwie, które chronią nasz interes narodowy, są fundamentalną skarbnicą informacji i one nie mogą podlegać normalnym ekonomicznym działaniom, takim jak optymalizacja miejsc przechowywania. Mamy miejsca wymagające specjalnej ochrony, ale też i takie, które powinny być współdzielone. Problem polega na tym, że dziś jeszcze nie mamy jasnej klasyfikacji, które są które i jak do nich podchodzić. Obecnie w ministerstwie koncentrujemy się na tym, by zbudować pewną wyspę innej wyższej kultury usługowego patrzenia na przetwarzanie zgodne z „logiką chmurową”, by działania wspólnej infrastruktury państwa były w logice podobnej do działania największych data center”.

Centralnie znaczy oszczędnie

Jak zaznaczyła Anna Streżyńska, podległe jej ministerstwo nie chce budować żadnego centralnego rozwiązania IT, „megazarządcy IT”, który sam wszystko dla wszystkich buduje. „Tego jest za dużo w skali, po drugie specyfiki usługowe poszczególnych resortów powodują, że każdy właściciel biznesowy powinien swoje problemy rozwiązywać sam. Ale jest wiele komponentów, które mogą być wspólne i jeżeli będziemy budowali wspólną infrastrukturę, to zapewnimy więcej mocy, większe bezpieczeństwo, elastyczność dysponowania zasobami, więcej pieniędzy na rozwój infrastruktury. Będzie mniej pieniędzy na budynki, ale więcej na nowoczesne usługi i na rozwój innowacji. Myślimy by centralnie zamawiać, ponieważ wówczas osiąga się inne wyniki finansowe w centralnych zamówieniach” – wyjaśniała minister. Spore oszczędności minister upatruje też w innym zarządzaniu licencjami. „Największe uzyski można znaleźć na kosztach licencji. Administracja w sposób nieprzytomny kupuje ogromne ilości licencji, które potem leżą i nie są wykorzystywane. Często też nie wykonuje obowiązków wynikających z kontraktów, płacąc wysokie kary za nieuruchamianie systemów” – zauważyła.

Obecnie Ministerstwo Cyfryzacji przygotowuje dokumenty, które pozwolą na dojrzałe, skuteczne negocjacje, kontraktowanie i egzekwowanie obowiązków pomiędzy zamawiającymi publicznymi a dostawcami.