Koniunktura AD 2008

Przedstawiciele branży IT są pełni optymizmu. Rynek rośnie szybko i nic nie zapowiada, że w tym roku przestanie. Jak zaklęcia powtarzane są przyczyny: wzrost gospodarczy i fundusze unijne.

Przedstawiciele branży IT są pełni optymizmu. Rynek rośnie szybko i nic nie zapowiada, że w tym roku przestanie. Jak zaklęcia powtarzane są przyczyny: wzrost gospodarczy i fundusze unijne.

Spółki informatyczne koncentrowały się na sektorze prywatnym. "Trzeba jednak przyznać, że wzmożone finansowanie z funduszy unijnych pobudziło realizację projektów u odbiorców samorządowych, a nawet instytucji centralnych" - mówi Jarosław Kowalski, dyrektor zarządzający Novell Polska. "Mijający rok był - wobec niezbyt udanego 2006 r. - dużym krokiem naprzód zarówno pod względem obrotów na rynku, jak i klimatu" - cieszy się. Jego zdaniem, zapowiedzi nowej administracji nastrajają optymistycznie na ten rok. Czego należy oczekiwać?

Sprzętu nigdy za wiele

Prognozowany przez IDC na kolejne lata wzrost polskiego rynku oczekiwany jest we wszystkich sektorach, ze znacznym udziałem małych i średnich przedsiębiorstw. Zdaniem przedstawicieli firmy analitycznej, w ciągu dwóch, trzech lat komputery PC będą nadal stanowić największy fragment inwestycji IT. Z czasem jednak ich miejsce zajmą usługi informatyczne. Na razie producenci sprzętu komputerowego mają powody do zadowolenia. "Chłonny sektor publiczny szybko się informatyzuje, wykorzystując fundusze unijne. Innym ważnym czynnikiem generującym większy popyt na komputery jest sektor MSP, który także inwestuje w rozwiązania IT" - mówi Marek Borówka, dyrektor generalny Lenovo Technology Polska. Przypomina, że większość dużych przetargów została z różnych przyczyn przesunięta właśnie na nowy rok.

"Mijający rok był oczywiście rokiem notebooków. Wstępne wyniki pokazują blisko 70-proc. wzrost sprzedaży w stosunku do roku ubiegłego" - twierdzi Jarosław Smulski, analityk IDC Poland. W roku 2007 komputerów desktop sprzedano więcej o 18%, głównie dzięki przetargom edukacyjnym. W tym roku stacjonarne komputery oddadzą jednak palmę pierwszeństwa notebookom. Dystrybutorzy również będą witać nowy rok z uśmiechem. "Perspektywy branży są bardzo obiecujące. Moim zdaniem, widoczny wzrost popytu w segmencie elektroniki użytkowej stanowi początek długoterminowego, stałego trendu" - wyjaśnia Andrzej Przybyło, prezes zarządu AB.

Więcej pieniędzy na oprogramowanie

14,6 mld USD

tyle - według IDC Poland - polskie firmy i instytucje wydadzą na IT w 2012 r.

Obok inwestycji w sprzęt, przedsiębiorstwa wzmocnione dobrymi wynikami chętniej unowocześniają i kupują oprogramowanie. Paweł Jędrusik, dyrektor regionalny Epicor Software Polska twierdzi, że są przesłanki do tego, aby kolejny rok był jeszcze lepszy dla dostawców ERP, i to pomimo spodziewanego zwolnienia gospodarki i wzrostu inflacji. "Ponad 60% firm z naszego segmentu planuje zwiększenie wydatków na IT o więcej niż 6%, z czego znaczna część przypada na oprogramowanie. Dlatego też jesteśmy optymistami" - mówi Paweł Jędrusik. oczekuje utrzymania wysokiego poziomu sprzedaży w przedsiębiorstwach przemysłowych, a także w branży tzw. dóbr konsumpcyjnych. "Jak co roku, mam również nadzieję na długo oczekiwane ożywienie w sektorze publicznym. Pierwsze jego oznaki były już widoczne w roku 2007, kiedy podpisaliśmy kilka kontraktów na dostawę oprogramowania do szpitali publicznych" - twierdzi Marek Wdowicz, dyrektor sprzedaży SAP Polska.

Z analiz IDC wynika, że rynek oprogramowania rozwijał się dynamicznie w minionym roku, m.in. dzięki zamówieniom od bardzo dużych firm, kluczowe spółki Skarbu Państwa zdecydowały się na przeprowadzenie inwestycji w oprogramowanie wspomagające zarządzanie. Zainteresowaniem cieszyły się zwłaszcza systemy ERP, Business Intelligence i oprogramowanie branżowe. "Zauważalny był zwrot w stronę oprogramowania standardowego, zamiast pisanego na zamówienie lub przez wewnętrzne działy IT" - wyjaśnia Tomasz Słoniewski, analityk IDC. Jego zdaniem, zmiana ta spowodowana jest głównie przez rosnące płace informatyków, a także wzrost złożoności wykorzystywanych rozwiązań i kosztów ich utrzymania.

Rosnący rynek i emigracja powodują, że odczuwalny jest brak doświadczonych programistów i konsultantów wdrożeniowych. Efektem jest przekładanie mniejszych projektów oraz nieustanna rekrutacja. "IDC przewiduje, że kłopoty kadrowe będą głównym zmartwieniem dla firm IT także w 2008 r." - mówi Tomasz Słoniewski. Firma analityczna prognozuje, że rosnąć będzie zainteresowanie oprogramowaniem branżowym, zwłaszcza w takich sektorach jak energetyka, handel czy przemysł. Wśród poszukiwanych funkcjonalności znajdą się m.in. systemy do zarządzania portfolio produktów i projektami (Project & Portfolio Management), systemy do zarządzania procesami biznesowymi (Business Process Management) oraz rozwiązania zintegrowanej komunikacji (Unified Communications).

Nowy rok dla usług

8 mld USD

tyle - według IDC Poland - polskie firmy i instytucje wydały na IT w 2007 r.

Andrzej Marcol, dyrektor działu rozwoju technologii ArchiDoc przewiduje, że segment outsourcingu działalności związanej z back office będzie nadal jednym z najszybciej rozwijających się na rynku usług outsourcingowych. W ocenie Ewy Zborowskiej z IDC Poland, 2006 rok dla tego rynku nie był nadzwyczajny, ale już ubiegły był znacznie lepszy. O ile? To okaże się na początku tego roku wraz z publikacją całorocznych wyników spółek.

W 2008 r. - obok uruchomienia funduszy unijnych, które mają, w różnym zakresie, wspierać inwestycje w nowoczesne technologie - coraz bardziej widoczne będzie zacieranie się granic pomiędzy czystymi usługami IT a usługami biznesowym, jak również dalsze przenikanie się usług telekomunikacyjnych z usługami informatycznymi. "Jedno można powiedzieć na pewno - na rynku usług nie będzie nudno" - mówi Ewa Zborowska.

Analitycy IDC zakładają, że w kolejnych pięciu latach wartość polskiego rynku IT ma rosnąć średnio co rok o 12,8%. Sprzyjająca sytuacja gospodarcza i uruchamianie funduszy unijnych rokują dobrze dla rynku. Za rok będzie okazja zweryfikować te prognozy.

Świat nieco zwolni tempo wydatków na IT

Globalne wydatki na IT będą rosły w tym roku wolniej niż w 2007 r. Analitycy z IDC uważają, że będzie to skutkiem zawirowań w amerykańskiej gospodarce. Wzrost wydatków wyniesie 5, 5-6%, w porównaniu do blisko 7% w minionym roku. "Wydatki będą nadal rosły, niemniej branża odczuje spadek" - mówi Frank Gens, jeden z wiceprezesów IDC odpowiedzialny za badania. Szczególnie boleśnie odczują to firmy amerykańskie, gdzie wzrost spadnie z 6,6% w 2007 r. do 3-4% w tym roku. Pierwsze efekty tego zjawiska dotkną producentów sprzętu. Kwartał później odczują to także producenci oprogramowania. W dłuższym okresie odbije się to na usługodawcach.

IDC prognozuje także zwiększanie inwestycji dostawców technologii IT w trzech krajach: Meksyku, Turcji i Polsce. W dalszej kolejności wymienia się Argentynę, Kolumbię, Arabię Saudyjską, Tajlandię, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Wietnam. Inwestycje w tych krajach wzrosną łącznie o 16%. Analitycy wymieniają także najbardziej prawdopodobne cele przejęć w 2008 r. Będą to firmy Intuit - tworząca aplikacje do zarządzania prywatnymi finansami oraz TeleNav i Networks in Motion - producenci rozwiązań dla telefonów z wbudowanym GPS, a także producenci oprogramowania analitycznego - Attenex i Attensity. IDC podtrzymuje prognozę sprzed roku, że wkrótce nabywcę znajdzie również Salesforce.com.

Dla Computerworld komentuje Paweł Olszynka, Head IT & Telecoms Analyst, PMR

Podtrzymujemy prognozy z pierwszej połowy 2007 r. dla rynku IT. Spodziewamy się, że wzrośnie on w 2008 r. o ok. 14%, do ponad 25 mld zł! Głównym czynnikiem stojącym za wzrostem rynku IT w Polsce w latach 2006-2007 była korzystna sytuacja makroekonomiczna. W najbliższych latach ten trend się utrzyma.

Nasze ostrożne prognozy na lata 2008-2010 zakładają średnioroczną dynamikę PKB na poziomie ponad 5% oraz dynamikę nakładów inwestycyjnych w środki trwałe w gospodarce na poziomie 15%. Wysoki wzrost inwestycji będzie - szczególnie w najbliższych 2-3 latach - dotyczył głównie sektora budowlanego (perspektywa przygotowań do mistrzostw w piłce nożnej Euro 2012), nie mniej jednak branża budowlana nie działa w oderwaniu od reszty gospodarki i jej wzrosty pociągną za sobą również wzrost inwestycji w innych dziedzinach, w tym również w zakresie teleinformatyki.

Warto również podkreślić znaczenie funduszy strukturalnych w celu finansowania inwestycji informatycznych, zarówno przez przedsiębiorstwa, jak i administrację publiczną. W tym kontekście coraz bardziej prawdopodobna wydaje się realizacja lub przynajmniej rozpoczęcie części z dużych projektów z sektora administracji publicznej.


TOP 200