Koniec ze spamem?

Przedstawiciele ministerstw telekomunikacji państw europejskich zgodzili się, że spam (przesyłanie do przypadkowych internautów e-maili reklamowych) powinien zostać zakazany. Politycy zamierzają również wprowadzić w życie pewne ograniczenia w stosowaniu cookies, czyli plików tworzonych przez serwisy internetowe na dyskach komputerów osób surfujących w Internecie.

Przedstawiciele ministerstw telekomunikacji państw europejskich zgodzili się, że spam (przesyłanie do przypadkowych internautów e-maili oraz SMS-ów reklamowych) powinien zostać zakazany. Politycy zamierzają również wprowadzić w życie pewne ograniczenia w stosowaniu cookies, czyli plików tworzonych przez serwisy internetowe na dyskach komputerów osób surfujących w Internecie.

Zgoda na inwigilację

Ministrowie zgodzili się też, że przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości powinni mieć dostęp do podstawowych informacji o przesyłanej na terenie Europy korespondencji elektronicznej i rozmowach telefonicznych. Tym samym problemem zajmowali się kilka tygodni temu członkowie Parlamentu Europejskiego – wyniki ich prac były jednak zupełnie inne. Parlamentarzyści zgodzili się co prawda na kontrolowanie przez wymiar sprawiedliwości e-maili i rozmów telefonicznych (w ograniczonym zakresie), nie wyrazili jednak zgody na wprowadzenie zakazu spamu.

Zobacz również:

  • RODO za pięć dwunasta

Rik Daems, belgijski minister telekomunikacji, który przewodniczył obradom ministrów, nie ujawnił pełnego tekstu zawartego przez nich porozumienia. Powiedział jednak, iż spodziewa się, że negocjacje z Parlamentem Europejskim w tej sprawie będą trudne.

Regulowanie ciasteczek

Ministrowie uzgodnili również zasady funkcjonowania plików cookies, służących serwisom internetowym do identyfikowania internautów, którzy kiedyś odwiedzili już dany serwis. Zdaniem polityków, przed utworzeniem cookie na ich komputerze, użytkownicy Internetu powinni być o tym informowani lub nawet pytani o zgodę.

Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego nie poinformowali na razie, czy sugestie ministrów telekomunikacji zostaną wzięte pod uwagę podczas opracowywania europejskiego prawa internetowego. Rik Daems zapowiada jednak, że negocjacje w tej sprawie rozpoczną się w najbliższym czasie.