Koniec wojny. Kłopotów cd.

Apple Computer nieoczekiwanie zawarł porozumienie z Microsoftem. Firma nadal szuka następcy zdymisjonowanego prezesa Gilberta Amelio.

Apple Computer nieoczekiwanie zawarł porozumienie z Microsoftem. Firma nadal szuka następcy zdymisjonowanego prezesa Gilberta Amelio.

Microsoft i Apple Computer - odwieczni rywale - na początku sierpnia podpisali porozumienie, które kończy najdłuższą wojnę w branży komputerowej. Firma Billa Gatesa zapowiedziała, że zainwestuje 150 mln USD w akcje Apple'a. Nabycie akcji nie daje jednak gigantowi z Redmond wpływu na decyzje podejmowane przez zarząd Apple'a. Microsoft przez 3 lata nie będzie mógł także pozbyć się akcji. Z pewnością inwestycja uwiarygodni Apple'a w oczach inwestorów.

Porozumienie kończy okres sporów miedzy firmami, w których Apple oskarżał Microsoft o łamanie praw patentowych. Według prawników firmy z kalifornijskiego Cupertino, w skopiowano elementy graficznego interfejsu systemu operacyjnego Macintosh. Od tej chwili firmy będą wymieniać się patentami, co oznacza zakończenie toczących się od lat sporów sądowych. [KF1]Paradoksalnie, na wymianie patentów może więcej zyskać Bill Gates. Apple ciągle bowiem wyprzedza Microsoft pod względem liczby patentów zgłaszanych każdego roku.

Ponadto Microsoft zapowiedział, że przez 5 lat - równolegle z wersjami dla systemu operacyjnego Windows - będzie wprowadzał na rynek dla platformy Mac OS. Fani Apple'a, którzy dowiedzieli się o porozumieniu na otwarciu wystawy Macworld w Bostonie, przyjęli tę informację gwizdami. Przeprowadzony kilka dni później sondaż wykazuje jednak na rosnące poparcie dla tej decyzji. Trudniej będzie je zaakceptować niezależnym producentom oprogramowania dla . Porozumienie z Microsoftem może w istotny sposób zmniejszyć popyt na ich produkty.

Microsoft już wcześniej był największym producentem oprogramowania do komputerów Apple'a, ale nigdy nie był faworyzowany przez firmę. Obecnie Internet Explorer będzie "domyślną" przeglądarką internetową systemu operacyjnego MacOS. Podkreśla się, że treść tego punktu umowy może negatywnie wpłynąć na Netscape Communications, która zostanie pozbawiona dużego rynku użytkowników MacOS.

Łowcy prezesów

Jak informowaliśmy w ostatnim przedwakacyjnym numerze CW, po siedemnastu miesiącach urzędowania został odwołany prezes i dyrektor wykonawczy Apple'a Gilbert Amelio. Firma wciąż poszukuje jego następcy. Na razie powstała jedynie nowa rady nadzorcza, której skład budzi wśród analityków i klientów Apple'a duże nadzieje. Znaleźli się niej m.in. współzałożyciel firmy Steve Jobs oraz Larry Ellison, prezes Oracle'a, który wcześniej zgłosił pomysł przejęcia Apple'a przez grupę niezależnych inwestorów, aby przekształcić ją w firmę produkującą komputery sieciowe. Nowego prezesa poszukuje zarówno rada nadzorcza, jak i specjalnie wynajęta firma zajmująca się pośrednictwem personalnym. Nieoficjalnie mówi się, że ma na to 90 dni. Agencja Heidrick & Struggles wsławiła się w ostatnich latach tym, że zaproponowała kierownictwu IBM Louisa Gerstnera i sprowadziła Raya Lane'a do Oracle'a.

Przez cały lipiec media donosiły, że Steve Jobs ma objąć stanowisko dyrektora wykonawczego i przewodniczącego rady nadzorczej. Kolejne plotki dementował współzałożyciel Apple Computer. Zapowiadał on jednak, że przez najbliższe 3 miesiące mocno zaangażuje się w znalezienie prezesa. Jemu zresztą przypisuje się decydującą rolę w odwołaniu Gila Amelio. Steve Jobs jest dla użytkowników komputerów Macintosh postacią kultową. Skompletowana przez niego rada zyskała także aprobatę inwestorów; pierwszego dnia po jej ogłoszeniu kurs akcji Apple'a wzrósł z 19 do 26 USD. Według Steve'a Jobsa, zasadnicze znaczenie dla rozwoju firmy mają jej tradycyjnie najsilniejsze rynki: edukacja oraz szeroko rozumiany publishing (DTP, projektowanie stron internetowych i multimedia).

Wymarzony następca

Po opuszczeniu National Semiconductor, Gil Amelio zapowiadał, że potrzebuje 3 lat na wyprowadzenie Apple'a z kryzysu. Rada nadzorcza oceniła, że koszty restrukturyzacji są zbyt wysokie - starty 1,7 mld USD, masowe zwolnienia, najniższe w historii ceny akcji. Odejście Gila Amelio kosztowało Apple Computer kolejne 3,5 mln USD - tyle bowiem otrzymał na pożegnanie.

Rola następcy prezesa nie będzie łatwa, jeżeli w nowej radzie są tak silne osobowości jak L. Ellison i S. Jobs. W jednym z wywiadów Gil Amelio oświadczył, że przez 17 miesięcy nie był dyrektorem firmy, lecz marki, którą porównał do Disneya i Levi Straussa. "Takie firmy wymagają innego sposobu zarządzania" - wyznał Amelio. - "Ludzi Apple'a nie można już zdobyć czarującym uśmiechem i dobrymi manierami. Muszą zobaczyć, że nowe kierownictwo jest dynamiczne, zwłaszcza w sprzedaży i marketingu". Nowy szef firmy nie może nie doceniać potęgi kultu Apple'a, który jest silniejszy od głosu prezesa, rady nadzorczej, a nawet akcjonariuszy.

Gil Amelio twierdzi, że doprowadził do stabilizacji finansowej i wewnętrznej firmy, jego następca zaś musi skoncentrować się na zwiększeniu sprzedaży, w czym on nie jest specjalistą. Jednak na pytanie, kto byłby jego najlepszym następcą, bez wahania odpowiada: - "Ja".


TOP 200