Koniec pustych przewozów?

Europejscy spedytorzy szukający towarów do przewiezienia lub firmy poszukujące przewoźników dla swoich towarów, korzystają z "Teleruty" - komputerowego banku danych.

Europejscy spedytorzy szukający towarów do przewiezienia lub firmy poszukujące przewoźników dla swoich towarów, korzystają z "Teleruty" - komputerowego banku danych. Firma, która np. przywiozła towar z Hiszpanii do Włoch, może szukać za pośrednictwem "Teleruty" ładunku na trasę powrotną. Komputer zawiera wszystkie informacje o towarze, datę załadowania oraz adres i termin dostawy towaru. Podane też są informacje o firmie, która chce zlecić przewóz. W banku danych przewoźnik znajdzie też informacje np. o... planowanym strajku celników. "Teleruta" rozpoczęła działalność w l966 r. we Francji i Belgii, następnie przyłączały się do niej inne kraje europejskie. Obecnie "Teleruta" instalowana jest w Skandynawii, rozmowy na temat jej wprowadzenia trwają również w USA i Afryce. Właścicielami banku danych są spółki w poszczególnych krajach, centrala mieści się w Lille we Francji. Zainstalowany tam komputer przyjmuje i przetwarza informacje zapisane w dowolnym języku programowania. Każdy uczestnik systemu może kupić lub wydzierżawić terminal "Teleruty" umożliwiający połączenie z bazą danych. Jeśli kupi (w Holandii kosztuje on 500 guldenów czyli ok. 4 mln zł) - płaci jedynie miesięczny abonament, jeśli dzierżawi - uiszcza również miesięczną opłatę dzierżawną (20 guldenów). Holenderski oddział firmy przymierza się do utworzenia spółki Teleruta Poland. Na razie do komputera w Amsterdamie podłączona jest wrocławska firma "Multinex", która - na zasadzie promocji - korzysta bezpłatnie z bazy danych.


TOP 200