Koniec pracy zdalnej w Twitterze - zapowiedź Elona Muska

Kiepska wiadomość dla pracowników Twittera. Elon Musk, nowy właściciel, zapowiedział że praca zdalna nie będzie oferowana w firmie. To nie wszystko.

Elon Musk zakończy pracę zdalną na Twitterze / Fot. Dessidre Fleming, Unsplash.com

Elon Musk zakończy pracę zdalną na Twitterze / Fot. Dessidre Fleming, Unsplash.com

W e-mailu do personelu Elon Musk napisał, że pracownicy będą oczekiwani w biurze przez co najmniej 40 godz. w tygodniu. Nowy właściciel Twittera dodał, że "nie ma sposobu, aby pokryć cukrem nowe przesłanie", że spowolnienie światowej gospodarki uderzy w przychody reklamowe Twittera.

Gigant mediów społecznościowych z siedzibą w San Francisco informował pracowników w 2020 r., że mogą pracować z domu "na zawsze", jeśli tylko zechcą. Firma twierdziła wtedy, że wprowadzenie pracy zdalnej w trakcie pandemii Covid-19 okazało się sukcesem.

Zobacz również:

  • Zmiana zasad funkcjonowania konta Twitter Blue
  • W miarę wzrostu popularności pracy zdalnej, zmieniają się relacje pracowników z ich miejscami pracy
  • Jak zabezpieczyć pracę zdalną

Sprawdź: ProtonMail

Musk jest jednak znany z tego, że ma bardzo krytyczne spojrzenie na pracę zdalną. Uważa, że od czasu pandemii, kiedy ktoś zaczął pracować zdalnie, to tak naprawdę przekonał się, że nie musi ciężko pracować.

W czerwcu Musk, który jest też szefem Tesli, poinformował pracowników producenta samochodów elektrycznych, że praca zdalna nie będzie już akceptowalna.

Twitter przeprowadzi masowe zwolnienia

Najbogatszy człowiek świata ogłosił również, że połowa pracowników Twittera zostanie zwolniona - było to tydzień po tym, gdy przejął firmę za 44 mld dol. "Nie ma wyboru co do cięć, ponieważ firma traci 4 mln dolarów dziennie" - pisał miliarder. Ponadto za ogromny spadek przychodów i odejście wielu klientów obwiniał grupy aktywistów, które wywierały presję na reklamodawców.

Z Twittera odeszło też kilku kluczowych pracowników, w tym dyrektor ds. bezpieczeństwa, a także dyrektor ds. prywatności oraz dyrektor ds. zgodności. Wiele osób po prostu nie chce pracować w Twitterze, kiedy szefem został Musk.

Twitter postawi na abonamenty

Elon Musk chce również szybko dywersyfikować przychody. Wprowadził już opcję umożliwiającą użytkownikom kupowania statusu "zweryfikowanego" za pomocą niebieskiego znaczka widocznego obok imienia. Koszt: 8 dol. miesięcznie.

Zobacz: CrystalDiskInfo

W mailu do pracowników Musk zdradził, że chce, aby w przyszłości subskrypcje stanowiły połowę wszystkich przychodów Twittera.

Pojawienie się "niebieskich znaczków" jest póki co głównie krytykowane. Na platformie znajdziemy wiele fałszywych kont, które wyglądają jak zweryfikowane i oficjalne. Do tej pory odznaka "zweryfikowany" była przyznawana tylko znanym osobom (np. celebryci, politycy, prezesi dużych firm), które Twitter samodzielnie analizował i uznawał za autentyczne.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200