Koniec firmowego serwera?

Od pewnego czasu rynek serwerów na świecie kurczy się. W Polsce to zjawisko jest szczególnie silne. Główną przyczyną jest migracja do chmury publicznej, które sprzedaż rośnie w tempie dwucyfrowym. Co takiego oferuje chmura, że organizacje zaczynają coraz częściej preferować ją nad własny serwer?

Według IDC światowy rynek serwerów skurczył się w IV kw. 2016 r. o 4,6%. Sprzedaż spada głównie w segmencie najbardziej wydajnych maszyn (10,7%) oraz w przypadku dostaw do największych centrów danych. Wynika to, m.in. z faktu, iż przedsiębiorstwa rozważają obecnie: konsolidować swoje zasoby IT na mniejszej liczbie serwerów czy raczej przenieść się do chmury. Natomiast w Polsce w 2016 roku miało miejsce, według IDC, prawdziwe tąpniecie na rynku serwerów. W poszczególnych kategoriach spadki były następujące:

• serwery x86 – 41,8%

• serwery high-end – 25,9%

• serwery midrange – 12,1%

Nie lepiej prezentuje się sytuacja na rynku serwerów w 2017 r., co pokazują dane publikowane przez firmy analityczne. Gartner podaje, że w I kw. br. światowe przychody ze sprzedaż serwerów zmalały o 4,5%. Niemal identyczną wartość (4,6%) wskazało IDC. Rozbieżności występują w przypadku zmiany liczby sprzedanych serwerów. Według Gartnera skurczyła się ona o 4,2%, a według IDC wzrosła o 1,4%. Analitycy są natomiast zgodni, że zmiany na rynku serwerów są skutkiem rosnącej popularności chmury publicznej. Mimo rosnących inwestycji w infrastrukturę IT ze strony operatorów największych centrów obliczeniowych szybko spada popyt na fizyczne serwery wśród małych i średnich firm. Swoje potrzeby informatyczne zaspokajają, wybierając usługi chmurowe, bądź lepiej wykorzystując posiadane zasoby dzięki zastosowaniu wirtualizacji. Niektórzy analitycy uważają, że na rynku może nastąpić odbicie za sprawą wprowadzenia do sprzedaży nowej generacji procesorów Intela (Intel Skylake). Jednak jest mało prawdopodobne, żeby ten czynniki w istotny sposób zmniejszył zainteresowanie użytkowników chmurą publiczną.

Zobacz również:

Główną przyczyną spadków sprzedaży serwerów jest szybko rosnący popyt na usługi chmurowe. Potwierdzają to wyniki największych graczy na rynku chmury, jak Amazon, Microsoft, Google czy IBM. Trend przenoszenia coraz większej ilości zasobów cyfrowych do chmury publicznej oznacza, że firmy mniej inwestują we własne serwerownie. Natomiast duzi operatorzy chmury często decydują na samodzielne montowanie serwerów z komponentów. W efekcie cierpią przede wszystkim dostawcy markowego sprzętu.

Cieszą się natomiast dostawcy usług cloud. W 2016 roku rynek chmury publicznej zwiększył się w Polsce o 25% (do ok. 630 mln zł). W 2017 r. ma on wzrosnąć do ok. 790 mln zł. IDC szacuje, że do 2020 r. już co najmniej 45% oprogramowania oraz infrastruktury IT w europejskich przedsiębiorstwach będzie dostarczane w modelu cloud. To oznacza, że inwestycje w rozwiązania chmurowe będą stanowiły 20% wydatków na infrastrukturę IT i 25% wydatków przeznaczanych na zakup oprogramowania, usług i sprzętu.

W Polsce obecnie największy udział mają rozwiązania SaaS (67%). Dużo mniejszym zainteresowaniem cieszą się IaaS (23%) oraz PaaS (10%). W dostarczaniu usług w tych dwóch ostatnich kategoriach przewagę w Polsce mają lokalni dostawcy. Powoli rośnie jednak udziału globalnych graczy (Amazon Web Services, Microsoft Azure i Google).

Z kolei Gartner prognozuje, że światowy rynek chmury urośnie o 18% w 2017 r., osiągając wartość 247 mld dolarów. Najszybszy wzrost ma miejsce w segmencie usług IaaS – powinien wynieść prawie 37%. Natomiast sprzedaż aplikacji z chmury (SaaS) zwiększy się o 20,1%. Analitycy tej firmy uważają, że rynek chmury wchodzi w okres stabilizacji. W kolejnych latach wzrosty nadal mają być dwucyfrowe, ale już nieco niższe niż 18%. Niektóre firmy zastanawiają się jeszcze, jak wpasować chmurę w swoją strategię IT, ale większość już dostrzegła korzyści, jak optymalizacja kosztów czy możliwość przeprowadzenia cyfrowej transformacji. W 2020 r. chmura ma mieć wpływ aż na 50% umów dotyczących outsourcingu IT. Jednak w przypadku 100 największych producentów oprogramowania aż 30% już w 2019 r. będzie zaangażowanych wyłącznie w inwestycje chmurowe. Organizacje modyfikują swoje strategie ze względu na wielowymiarowe korzyści z chmury publicznej, jak większa elastyczność, skalowalność, korzyści finansowe czy korzystny wpływ na innowacyjność i rozwój biznesu. Chmura nie jest jeszcze automatycznie wybierana przy korzystaniu z outsourcingu, ale coraz częściej firmy rozważają ten model jako opcję pierwszego wyboru. Rynek SaaS ma charakteryzować się nieco mniejszymi stopami wzrostu, a dostępne usługi będą coraz dojrzalsze – przede wszystkim rozwiązania do zarządzania zasobami ludzkimi oraz CRM. Mimo nieco wolniejszego wzrostu, SaaS pozostanie drugim największym segmentem światowego rynku chmury publicznej (największym jest reklama z chmury).

Gartner przewiduje szybsze tempo wzrostu segmentu infrastruktury obliczeniowej w chmurze (IaaS). Będzie to stymulowane rosnącą liczbą firm zainteresowanych takimi usługi oraz pojawieniem się nowych aplikacji mających duże zapotrzebowanie na moc obliczeniową. Przykładem takich aplikacji jest sztuczna inteligencja, analityka czy Internet Rzeczy. Co więcej, również rozwój usług PaaS będzie napędzać sprzedaż w segmencie IaaS.

Chmura – zalety i wady

Co skłania organizacje do przenoszenia swoich zasobów IT do chmury? Jedną z głównych korzyści jest duża skalowalność usług cloud. Zasoby są dostępne praktycznie na żądanie, a opłaty mogą być naliczane tylko za to, co jest wykorzystywane. Jest to więc potencjalnie sposób na ograniczenie wydatków. Dostawca chmury może optymalnie wykorzystywać współdzielone zasoby i osiągać korzyści skali. Na tym pośrednio zyskują klienci. Jest nawet wiele usług, np. Google Drive, które są oferowane bezpłatnie. Ponadto duża liczba serwerów tworzących chmurę publiczną oznacza, że takie środowisko charakteryzuje się dużą niezawodnością. Nawet jeśli dojdzie do awarii, pozostałe serwery mogą przejąć wszystkie zadania. Niektórzy operatorzy chmurowi zapewniają również redundancję poprzez możliwość przenoszenia zasobów między dwoma ośrodkami obliczeniowymi. Pozostałe istotne czynniki kształtujące popyt na usługi chmurowe to rozwój mobilnego dostępu do Internetu i aplikacji mobilnych oraz coraz większa ilość przetwarzanych danych. Warto też dodać, że eksperci obserwują istotne zmniejszenie ważności bezpieczeństwa, jako czynnika wpływającego negatywnie na rynek chmury.

Inaczej z chmury korzystają duże firmy, a inaczej małe i średnie. Korporacjom chmura służy do optymalizacji własnych zasobów. Jednocześnie wykazują się pewną rezerwą, przenosząc do chmury głównie procesy niezwiązane z podstawową działalnością. Sektor MŚP zaś zdecydowanie preferuje publiczne chmury obliczeniowe.

Korzystanie z chmury publicznej ma również swoje wady. Głównym jest bezpieczeństwo danych przechowywanych poza firmowym środowiskiem IT. Jednak badania pokazują, że użytkownicy coraz rzadziej uważają to za problem. Jednocześnie operatorzy chmury dokładają starań, żeby ich centra danych były jak najlepiej zabezpieczone. Dyskusyjną sprawą jest lokalizacja geograficzna. Niektórzy uważają, że zaletą jest brak ograniczeń, jeśli chodzi o fizyczną lokalizację danych i możliwość stosunkowo łatwego przenoszenia danych. Jednak może się zdarzyć, że dane znajdą się w kraju, w którym obowiązuje zupełnie inne regulacje prawne.

Problemem może okazać się wydajność. Szybkość przesyłania danych przez Internet bywa trudna do przewidzenia i może spadać w okresach większego obciążenia. Jeśli wydajność aplikacji jest jednym z kluczowych aspektów, często lepiej pozostawić ją w lokalnym środowisku.

Chmura w trzech smakach

Bogaty rynek usług cloud można podzielić na trzy grupy, z zależności od tego, na jakim poziomie są udostępniane zasoby chmury:

• SaaS (Software as a Service, oprogramowanie jako usługa)

• Paas (Platform as a Service, system operacyjny jako usługa)

• IaaS (Infrastructure as a Service, infrastruktura jako usługa.

Najbardziej różnorodna oferta jest w kategorii SaaS . Popularne segmenty to CRM, HRM, narzędzia do pracy grupowej, ale z chmury dostarczane są jeszcze inne aplikacje. Swoje oprogramowanie w modelu cloud oferuje wielu producentów oprogramowania, ale nie tylko. PaaS należy rozumieć jako system operacyjny oferowany w formie usługi, na którym klient może zdalnie pracować. Dobrym przykładem tego rodzaju usługi są wirtualne serwery (VPS). Ostatnia grupa to popularne usługi hostingu, w których użytkownik otrzymuje do dyspozycji własną infrastrukturę, np. dzierżawiony serwer.

Niuanse mają znaczenie

Na podjęcie decyzji o wdrożeniu chmury wpływ mają czasem pewne niuanse. Jednym z nich jest pozycja osoby decyzyjnej. Jeśli będzie to dyrektor finansowy, raczej będzie miał skłonność do optowania za chmurą, ponieważ jest tańsza w zakupie. Ponadto jest łatwa w konfiguracji, nie trzeba więc dodatkowo płacić ludziom za bieżące monitorowanie i utrzymanie serwerów. Jeśli natomiast decydujący głos będzie należeć do dyrektora IT, preferowane będzie środowisko lokalne ze względu na obawy związane z przeniesieniem danych do chmury publicznej, czyli poza obszar kontrolowany przez firmowy dział informatyki. Oczywiście nie każdy CTO jest przeciwnikiem chmury. Wiele osób na kierowniczych stanowiskach w IT z chęcią przekazałoby na zewnątrz odpowiedzialność za zarządzanie serwerami. Interesującą alternatywą jest oferta chmury prywatnej. Organizacja może wykupić przestrzeń w szafie stelażowej i korzystać z usług zarządzanych, a jednocześnie zachować pełną kontrolę nad serwerami.

Istotnym czynnikiem jest wielkość organizacji. Mniejsze i średnie firmy mają większą skłonność do wdrażania chmury, ponieważ nie wymaga ona ponoszenia wysokich kosztów początkowych. Ponadto oferuje dużą i tanią przestrzeń dyskową i jest łatwa do skonfigurowania. W przypadku dużych organizacji sytuacja wygląda nieco inaczej. Wysokie początkowe koszty infrastruktury nie są tak odstraszające, a często takie przedsiębiorstwa posiadają już własne środowisko IT, w które sporo zainwestowały. Jeśli to środowisko dobrze się sprawdza, motywacja, aby przenieść się do chmury, będzie niewielka. Gdy taka decyzja już zapadnie, proces migracji może okazać się długotrwały.

Nie ma wątpliwości, że rynek chmury szybko rośnie, ale należy spokojnie podejść do tematu. Jeśli przyjrzeć się publikacjom na ten temat, możliwe, że obraz chmury jest nieco wyolbrzymiony. Jest to problematyczne, ponieważ może skłaniać ludzi do podejmowania pospiesznych decyzji, przez co nie będą one trafione.


TOP 200