Komu potrzebny numer

Niekompletna centralna baza NIP uniemożliwia skuteczne ściganie przestępstw podatkowych.

Niekompletna centralna baza NIP uniemożliwia skuteczne ściganie przestępstw podatkowych.

Urzędy i Izby Skarbowe od dawna mają problemy z identyfikacją nieuczciwych podatników, którzy - wykorzystując niedoskonałość polskiego systemu podatkowego - działają na szkodę budżetu. Jednym z najczęstszych przestępstw jest składanie zeznań w dwóch lub więcej urzędach skarbowych w celu zaniżenia wysokości progresywnie rosnącego podatku.

W lipcu 1994 r. Ministerstwo Finansów rozpoczęło infiltrację podatników VAT - najlepiej zarabiającej, a tym samym najbardziej "podejrzanej" grupy obywateli - poprzez wprowadzenie obowiązku posiadania tzw. Numeru Identyfikacyjnego (NI), poprzednika Numeru Identyfikacji Podatkowej (NIP). Pozostali podatnicy zostali na mocy ustawy zobligowani do posiadania numeru NIP od 1 stycznia ub.r.

Jak otrzymać NIP?

O nadanie numeru każdy z podatników na mocy ustawy musi wystąpić osobiście w określonym terminie. I tak najbardziej "atrakcyjne" dla MF podmioty gospodarcze (zarówno podatnicy VAT, jak i nie) muszą o NIP wystąpić przed złożeniem pierwszego rozliczenia do urzędu skarbowego, czyli w ciągu miesiąca od podjęcia działalności. Mniej "atrakcyjni" płatnicy podatku dochodowego, których zaliczki podatkowe są co miesiąc odprowadzane do urzędów skarbowych przez zatrudniające je przedsiębiorstwa, nie mają obowiązku posiadania numeru NIP do czasu, gdy urząd skarbowy nie zażąda od ich macierzystej instytucji zebrania odpowiednich wniosków. Do dnia dzisiejszego urzędy skarbowe wysłały takie żądania do ok. 70% przedsiębiorstw (najwolniej proces ten przebiega w Warszawie) i zamierzają zakończyć ten proces do połowy br. Natomiast przydzielanie numerów NIP najmniej "atrakcyjnej" - z punktu widzenia MF - grupie emerytów i rencistów (ok. 8 mln) jeszcze się nie zaczął.

"Do dziś numery NIP nadano ponad 16 mln podatników, z czego milion to podatnicy VAT, których wyposażono w numer identyczny z wcześniej nadanym im NI" - twierdzi Michał Zalewski, dyrektor Departamentu Informatyki Ministerstwa Finansów.

NIP wspierany informatyką

Po złożeniu wniosku przez podatnika urząd skarbowy próbuje najpierw odszukać go w - udostępnionej kilka lat temu przez PESEL - bazie danych. Jeśli go tam znajduje, wystarczy skopiować jego rekord do bazy danych o numerach NIP, jeśli nie - a dotychczas zdarzyło się to w przypadku ok. 500 tys. osób - dane trzeba wprowadzić ręcznie, w obu przypadkach wzbogacając je o dodatkowe informacje. "Konieczność utworzenia nowego rejestru była związana z tym, że dane w PESELU nie mają odpowiedniego umocowania prawnego i nie mogą służyć jako dowód np. w sprawie karnej. Dane o podatniku przechowywane w rejestrze NIP są natomiast potwierdzone jego własnoręcznym podpisem i mogą być wykorzystane w postępowaniu" - twierdzi Michał Zalewski.

Dla pojedynczego urzędu skarbowego rejestr NIP nie ma, tak naprawdę, istotnego znaczenia. Jego zalety można bowiem dopiero wykorzystać po stworzeniu centralnej bazy NIP. Pierwsza przymiarka do stworzenia bazy miała miejsce dopiero pod koniec ub.r., kiedy to po raz pierwszy wszystkie urzędy dostarczyły do DI MF dane NIP. Po ich scaleniu powstała baza danych, za której pomocą - na bazie różnych sum kontrolnych - można wyszukiwać dane o podatnikach, np. tych, którzy weszli w posiadanie dwóch numerów NIP, co jest zabronione. Ponieważ baza nie była kompletna (nie wszyscy podatnicy otrzymali do tego czasu numer NIP) i nie jest systematycznie aktualizowana (przesyłanie danych odbywa się sporadycznie), jej przydatność w wykrywaniu przestępstw podatkowych jest znikoma. "Docelowo zamierzamy umożliwić urzędom skarbowym komunikowanie się z centralną bazą danych w trybie on-line, ale nie mogę powiedzieć, czy cel ten uda się nam zrealizować jeszcze w tym roku" - dodaje Michał Zalewski.