Komputeryzacja turystyki

Polska turystyka może przynosić wielokrotnie wyższe dochody niż obecnie. Taka jest opinia ekspertów zachodnich, którzy decydowali o przyznaniu funduszy z międzynarodowego programu PHARE na naszą turystykę. Jednym z podstawowych warunków bardziej dynamicznego rozwoju jest komputeryzacja turystyki i włączenie jej do systemu międzynarodowych baz informatycznych.

Polska turystyka może przynosić wielokrotnie wyższe dochody niż obecnie. Taka jest opinia ekspertów zachodnich, którzy decydowali o przyznaniu funduszy z międzynarodowego programu PHARE na naszą turystykę. Jednym z podstawowych warunków bardziej dynamicznego rozwoju jest komputeryzacja turystyki i włączenie jej do systemu międzynarodowych baz informatycznych.

Turystyka polska od dawna już jest w centrum zainteresowania działaczy PHARE. Zaakceptowali oni strategię rozwoju przemysłu turystycznego w naszym kraju zawartą w programie TOURIN I w 1992 r. i przyznali na jego realizację 4,5 mln ECU. Fundusz ten został przeznaczony przede wszystkim na stworzenie systemu instytucjonalno-prawnego, usprawnienie zarządzania i kształcenie kadr dla polskiej turystyki.

Realizacja I etapu TOURIN została oceniona pozytywnie i w marcu br. podpisano kolejne memorandum finansowe o przyznaniu Polsce 8 mln ECU w ramach programu PHARE. Warunkiem przyznania tej kwoty był, opracowany przez Urząd Kultury Fizycznej i Turystyki, program TOURIN II. Jest on kontynuacją i rozwinięciem programu TOURIN I. Znaczna jego część poświęcona jest komputeryzacji biur turystycznych, stworzeniu centralnego komputerowego systemu rezerwacji, połączonego ze wszystkimi systemami sprzedaży i rezerwacji usług turystycznych oferowanych przez polskie biura turystyczne w kraju i za granicą oraz zorganizowanie opartego na komputerach systemu pomocy drogowej.

Polska nie jest krajem mniej atrakcyjnym niż np. Irlandia i - jak do tej pory - bardziej stabilnym i bezpiecznym, a bogaci turyści omijają ją bardziej niż niepokojony ciągle przez terrorystów Belfast. Międzynarodowi eksperci są zdania, że potencjalny turysta z Zachodu niewiele wie o Polsce i w związku z tym nie odczuwa potrzeby, dla której miałby tu przyjeżdżać. Jeżeli już coś tam dociera o naszym kraju, to są to informacje raczej negatywne; nie ma hoteli, brak łączności, brudne campingi, nie można liczyć na pomoc lekarską, bo lekarze strajkują, woda zanieczyszczona itd.

Prawie wszystkie informacje o możliwości wypoczynku, np. Hiszpanii czy Portugalii, nie mówiąc o Włoszech, czy Francji, potencjalny turysta z Zachodu uzyska nie ruszając się z domu. Wciśnie klawisz komputera i pojawią mu się na ekranie obrazy Costa Brava, Palma de Mallorca, czy Sewilli, wraz ze wszystkimi ich zabytkami i atrakcjami. Następnie wywoła wszystkie hotele w interesującym go terenie, obejrzy zdjęcia pokoi, łazienek, basenów i porówna ceny. Jeśli zechce dowiedzieć się o specyficznych cechach miejscowej kuchni czy przeglądnąć harmonogram występów regionalnego teatru, naciśnie następne klawisze.

Taka wizja informacji turystycznej, opartej na komputeryzacji jest dla nas ciągle czymś zupełnie obcym, chociaż jest to dopiero wstęp do kompleksowej komputeryzacji turystyki. Tworzenie baz danych o turystycznej infrastrukturze połączone musi być z komputeryzacją biur turystycznych i całej administracji państwowej, z systemem rezerwacji hotelowej, kolejowej, lotniczej itd. To wszystko musi być zsynchronizowane i kompatybilne. Cóż, narciarzowi angielskiemu z rezerwacji miejsca w zakopiańskim hotelu Kasprowy, gdy nie zapewni mu się rezerwacji lotniczej i miejscówek na kolejkę linową. Te sprawy załatwia się u nas ciągle ręcznie i "na piechotę", w drodze wyjątku i na dziwnych zasadach. Nie są to metody dlaa masowej turystyki.

Międzynarodowe organizacje finansowe uznały, że w polską turystykę warto inwestować. Postawiły jednak pewne warunki. Eksperci z EWG wskazali w pierwszym rzędzie na konieczność rozwoju telekomunikacji i technik komputerowych. Dotychczasowy stan infrastruktury telekomunikacyjnej znacznie opóźniał uruchomienie w Polsce komputerowych systemów rezerwacji i sprzedaży usług turystycznych. Jedynie Polskie Linie Lotnicze i ich agenci dysponują końcówkami systemu rezerwacyjnego GETS. Polskie Koleje Państwowe, które uruchomiły szereg lokalnych systemów rezerwacji miejsc w pociągach, przystąpiły do uruchomienia centralnego systemu rezerwacji i sprzedaży miejsc, opartego na systemie KURS 90, zakupionego w RFN. Największe polskie biuro podróży ORBIS, mające 200 agencji w Polsce, 12 placówek zagranicznych i ponad 1000 agentów na całym świecie, dopiero 2 lata temu uruchomiło kilka końcówek systemu START AMADEUS. Są to, jak na dzisiejsze wymagania, pierwociny komputeryzacji.

W programie rozwoju gospodarki turystycznej przyjmuje się, że do 1997 r. powinien w Polsce powstać system telekomunikacyjnej obsługi biur podróży, odpowiadający standardom zachodnioeuropejskim. System ten, za pośrednictwem jednego terminala, zainstalowanego w agencji turystycznej, powinien umożliwiać dostęp do:

- systemu rezerwacji i sprzedaży usług turystycznych krajowych touroperatorów i innych usługodawców

- krajowego systemu rezerwacji hotelowej

- systemu rezerwacji i sprzedaży biletów kolejowych PKP

- systemu rezerwacji i sprzedaży biletów lotniczych PLL LOT

- sieci powiązanych ze sobą systemów zachodnioeuropejskich.

Polska strona zobowiązała się do wprowadzenia standardów zachodnich, jeżeli chodzi o udzielanie pomocy drogowej potrzebującym turystom. Musi on być oparty na doskonałym systemie łączności telekomunikacyjnej i rozbudowie zakładów usługowych, ujętych w sieć systemową. Zobowiązania w tym zakresie przyjął na siebie Polski Związek Motorowy (członek FIA), jednak jego możliwości organizacyjne i finansowe okazały się zbyt małe, zeby zaadaptować jeden z systemów zachodnioeuropejskich. Tworzenie w pełni własnego systemu większość ekspertów uważa za niecelowe.

Duże nadzieje na szybkie skomputeryzowanie polskiej turystyki wiąże się z powstaniem w tym roku Polskiej Agencji Promocji Turystyki. Za główne swoje zadanie agencja przyjęła wprowadzenie komputerowej bazy danych dotyczącej informacji turystycznej o bazie noclegowej, biurach podróży i atrakcjach dla zwiedzających oraz udostępnienie jej centrom informacji zagranicznej.

PAPT przygotowała już ujednolicony program komputerowy pn. Ogólnopolski Informator Turystyczny dla sieci punktów "it." Ma on ułatwić i przyspieszyć dostęp do danych z całego kraju.

Program składa się z dwóch podstawowych części:

- ogólnokrajowej - z mapą administracyjną Polski, wykazem miejscowości i trzema działami tworzącymi zbiory ogólnokrajowe: baza turystyczna (biura podróży, noclegi), atrakcje turystyczne, dział informacyjny z numerami telefonów.

- lokalnej (wojewódzkiej) - z mapą województwa i informatorem lokalnym, w którym można utworzyć 300 zbiorów, a w każdym zbiorze do 99 podzbiorów. Można w niej gromadzić dane dotyczące każdej dziedziny z zakresu turystyki, np. kąpieliska strzeżone, wyciągi narciarskie itp.

Inną, ciekawą inicjatywą Polskiej Agencji Promocji Turystyki jest bank ofert turystycznych zawartych w ciągle aktualizowanej telegazecie. W telegazecie zawarte są informacje o atrakcyjnych wczasach, wolnych miejscach w hotelach i autokarach. Do tej pory nie wykorzystywano do tego komputerów, ale teleksy i faksy. Bank nie pośredniczy w transakcjach - ogranicza się do przekazywania informacji. Korzystają z nich właściciele pensjonatów, hoteli, campingów, biur podróży, a także indywidualni klienci.

W wyniku zawarcia umowy między Polską Agencją Promocji Turystyki a międzynarodową firmą "Filmservice International", rozpoczęła w Polsce działalność bezpłatna wypożyczalnia kaset video o tematyce turystycznej, ale również o technice, kulturze, ekologii itd. Są to często tak piękne filmy krajoznawcze, do tego z tzw. podkładem muzycznym, że można powiedzieć iż są lepsze niż sama natura. Filmy nagrane są na kasetach VHS w różnych wersjach językowych. Klientami mogą być różnego typu szkoły i uczelnie, instytuty naukowe, organizacje, kluby, domy kultury, zakłady pracy, muzea itd. Wyjątek stanowią jedynie osoby prywatne.

Prywatnym osobom doradzam rozpoczęcie przygotowań do sezonu turystycznego jak najszybciej. Zanim skomputeryzują całą turystykę.


TOP 200