Komputery hybrydowe: elektronika i mikrobiologia

Charles Higgins, profesor z Uniwersytetu Arizony, przewodził grupą naukowców, którzy zbudowali robota sterowanego za pomocą impulsów wysyłanych przez mózg ćmy. Owadzi cyborg reaguje bezpośrednio na to, co widzi ćma, m.in. próbuje uciekać przed zbliżającymi się obiektami. Za 10-15 lat komputery domowe mają być efektem połączenia elektroniki i mikrobiologii.

W wywiadzie dla amerykańskiego wydania Computerworld, naukowiec powiedział, że jego zdaniem dzisiejsze możliwości technologiczne pozwalałyby na skonstruowanie układu funkcjonującego na zasadach ludzkiego mózgu. Jednak, zdaniem Charlesa Higginsa, sam koszt jego produkcji wyniósłby ok. 60 tys. USD. Koszty oprogramowania są niemożliwe do oszacowania. Robo-ćma, bo tak został nazwany owadzi cyborg ma 12 cali wysokości i porusza się na kółkach. Jego ruchami steruje bezpośrednio elektroda podłączona do pojedynczego neuronu żywego owada przywiązanego do struktury robota. Wspomniany neuron podłączony jest do układu elektronicznego odpowiedzialnego za sterowanie napędem.

Charles Higgins uważa, że połączenie elektroniki z mikrobiologią pozwoli na znaczne ograniczenie potrzebnych nakładów. "Zasadniczo elektrody podłączone do układu nerwowego ćmy sterują ruchami robota na kółkach. Wcześniej próbowałem stworzyć układ elektroniczny z urządzeniami fotoczułymi. Wykorzystanie żyjącego organizmu, mimo, że mniej etyczne, pozwoliło znacznie obniżyć koszty" - mówi. Jego zdaniem ludzkości jeszcze długo nie uda się opracować elektronicznych czujników tak wydajnych jak te stworzone przez naturę. "Nawet, jeśli kiedyś przekroczymy barierę technologiczną, nasze układy będą zdecydowanie droższe. Co tu dużo mówić, mózg owada będzie zdecydowanie tańszy do wyhodowania. Będzie miał też nieporównanie większe możliwości" - dodaje naukowiec.

Zdaniem Charlesa Higginsa, ludzkość już niedługo będzie w stanie wyhodować organy potrzebne do ratowania życia, np. serce, nerkę czy wątrobę. "To samo dotyczy mózgu. Być może rozwój nauk biologicznych doprowadzi do momentu, w którym uda nam się wyhodować czysto biologiczny odpowiednik robo-ćmy. Wtedy komputery staną się zbędne" - mówi. Według naukowca najwcześniej możliwe do skonstruowania urządzenia bioelektroniczne znajdą zastosowanie w różnego rodzaju systemach monitoringu, zwłaszcza takich, które umożliwią zwiększenie bezpieczeństwa ludzi, np. zaawansowane systemu trakcji w samochodach.

Rozwiązania łączące biologię, elektronikę i mechanikę nie są niczym nowym. Stale trwają prace m.in. nad prototypowymi protezami sterowanymi impulsami pochodzącymi z mózgu. Robo-ćma jest jednak jednym z pierwszych, jeśli nie pionierskim, systemem, którym integralną częścią jest układ biologiczny - neuron żyjącego owada.

Więcej o naszej przyszłości

- Rozmowa ze Stanisławem Lemem

2030: Świat robotów i sztucznej inteligencji

- Web 2.0: Panatoptikon dla zbuntowanych

- Świat bez Prawa Moore'a

- Nowe technologie: z laboratoriów do praktycznych zastosowań

- Nowe technologie w medycynie

- Społeczeństwo przyszłości: informacje i emocje


TOP 200