Komputerowy poligon

Szkolenie żołnierzy ma obecnie coraz bardziej wirtualny charakter. W powszechnym użyciu są komputerowe symulatory do trenowania obsługi sprzętu bojowego i wykonywania zadań na polu walki.

Goście tegorocznego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach mogli sprawdzić, jak odbywa się tankowanie wojskowych samolotów w powietrzu. Firma Boeing udostępniła zwiedzającym symulator pracy operatora tzw. bomu paliwowego na tankowcu. Chętni mogli spróbować swych sił w obsłudze stanowiska uzupełniania paliwa w locie.

Takie stanowiska będą montowane w budowanych na bazie Dreamlinera (Boeing 787) tankowcach KC-46 Pegasus. Nie będą różnić się wiele od tych z symulatora. Proces tankowania operatorzy będą śledzić na ekranach w formacie 3D, a nie jak dotychczas przez okienko w tyle kadłuba. Do sterowania przewodem paliwowym będą używać komputerowych joysticków. Kamery o wysokiej rozdzielczości będą umożliwiały tankowanie zarówno w dzień, jak i w nocy. Podobnie będzie wyglądała stacja uzupełniania paliwa w tankowcu budowanym przez firmę EADS na bazie pasażerskiego Airbusa 330. Została także przeniesiona z tyłu maszyny za kabinę pilotów i wyposażona w ekrany sprzężone z systemem wizyjnym wysokiej rozdzielczości oraz specjalnym programem komputerowym.

Loty na ziemi

Trenażery lotnicze stanowią jedne z najdłużej stosowanych urządzeń w szkoleniu wojskowym. W Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie podchorążowie mają do dyspozycji kilkanaście różnego rodzaju symulatorów. Są to przede wszystkim symulatory do nauki pilotażu różnych statków powietrznych: śmigłowców, samolotów transportowych i samolotów bojowych. Dzięki dużej bazie danych przyszli piloci mogą trenować starty i lądowania niemalże w całej Europie, w różnych, często ekstremalnych, warunkach pogodowych i bojowych. W planach są zakupy symulatorów, które pozwoliłyby ćwiczyć nie tylko prowadzenie pojedynczych statków powietrznych, lecz także loty w parach czy w kluczach.

Specjalny symulator pozwala przyszłym pilotom ćwiczyć zachowania w sytuacji utraty orientacji przestrzennej. W trakcie ćwiczeń badane są parametry medyczne szkolonych pilotów i wysyłane przez internet do analizy do Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej w Warszawie. Wyniki i wnioski wracają do Dęblina, dzięki czemu instruktorzy mogą doskonalić sposoby treningów.


TOP 200