Komputerowe tło reklamy

"Gdyby ktoś siadł i napisał porządny program obsługi agencji reklamowej w Polsce, zrobiłby na tym duże pieniądze" - twierdzi Sławomir Jabrzemski, informatyk agencji Corporate Profiles w Warszawie. Zachodnie programy komputerowe, których wdrożenia podejmują się od czasu do czasu działające w Polsce agencje, nie spełniają bowiem krajowych norm księgowych.

"Gdyby ktoś siadł i napisał porządny program obsługi agencji reklamowej w Polsce, zrobiłby na tym duże pieniądze" - twierdzi Sławomir Jabrzemski, informatyk agencji Corporate Profiles w Warszawie. Zachodnie programy komputerowe, których wdrożenia podejmują się od czasu do czasu działające w Polsce agencje, nie spełniają bowiem krajowych norm księgowych.

Jedynym wyjściem - zdaniem specjalistów tej branży - jest przygotowanie polskiego programu do obsługi agencji reklamowej, który nie tylko spełniałby krajowe normy księgowe, ale również zapewniałby komunikację między poszczególnymi działami firmy. Firmy, zajmujące się profesjonalnie reklamą prowadzą specyficzną działalność, w której zastosowanie zwykłych programów do obsługi przedsiębiorstwa mija się z celem. Jednak stworzenie takiego programu, nawet a bazie zachodiego wzorca, nie jest pozbawione trudności. Polski oddział agencji McCaan Ericsson próbował wdrożyć zachodni program AdWare, który nie poradził sobie z obsługą księgowości.

Oprócz programów wymiany danych agencje borykają się z integracją środowisk PC i Apple, a także wdrożeniem technologii, takich jak Internet, umożliwiających nowy sposób reklamy.

Szansa dla programistów

Specjalnie dla agencji reklamowej Lintas polska firma RG-Soft przygotowała i wdrożyła na początku stycznia 1996 r. program pod klucz. Oprócz centralnej bazy danych produkt RG-Softu zarządza obiegiem dokumentów między poszczególnymi użytkownikami. "Pod tym względem przypomina Lotus Notes" - stwierdził Tomasz Zdziarski, informatyk Lintas. System Lincs został napisany przy użyciu narzędzi Oracle, a jego aplikacją kliencką jest MS Access.

W agencji Lintas program obsługuje przede wszystkim przepływ informacji w dwóch działach - Trafficu, zajmującym się koordynacją prac agencji, i Client Service, odpowiedzialnym za kontakty z klientami. Po wstępnej rozmowie z klientem agencji Client Service kieruje jego zamówienie do działu, w którym ustala się ideę kampanii bądź pojedynczej reklamy. Następnie, znów za pośrednictwem Client Service, zamawiający aprobuje pomysł, który trafia do działu kreatywnego do realizacji, a w końcowym stadium do produkcji. W trakcie realizacji włączają się Media, ustalające harmonogram emisji w radiu, telewizji lub prasie. "Traffic dba o to, aby nie było żadnych opóźnień i emisja odbyła się w zaplanowanym przez klienta i agencję terminie" - wyjaśnia Tomasz Zdziarski. Na wszystkich etapach przygotowania kampanii Lincs umożliwia komunikację między poszczególnymi działami. Obecnie program ten obsługuje działy: Traffic, Produkcja, Client Service. W końcu października dołączą do nich Media.

Lintas ma obecnie konto internetowe i prowadzi prace nad podłączeniem wszystkich pracowników do globalnej sieci. Wkrótce uruchomiona ma być własna strona WWW na lokalnym serwerze. "Ze względu na ciągłe zmiany na rynku, m.in. pierwsze zastosowanie telemetrii, musieliśmy w tym roku zmodyfikować część programu Lincs" - stwierdził Tomasz Zdziarski.

Macintosh czy PC?

Agencje reklamowe często korzystają z przywilejów, jakie przysługują firmom niszowym. Do nich skierowana jest bowiem oferta wielu producentów w dziedzinie obróbki i składu tekstu. "Tak naprawdę nic nie robimy poza tworzeniem obrazków" - podsumował działalność firmy Corporate Profiles jej szef Szymon Gutkowski. Jednak ze względu na rozpowszechnienie maszyn PC informatycy agencji często stają przed problemem połączenia dwóch odmiennych technologii - PC i Apple'a.

Nieprzypadkowo działające w warszawskim biurze Corporate Profiles komputery PC są stopniowo wymieniane na Macintoshe. Zdaniem Sławomira Jabrzemskiego, wszystkie studia używają Maców, gdyż dopiero niedawno najpopularniejsze oprogramowania do składu i obróbki graficznej, jak Quark Express czy Adobe PhotoShop, zostały opracowane na komputery PC. "Macintosh jest tradycyjnym komputerem dla grafika, a agencja reklamowa to przede wszystkim grafika" - twierdzi Szymon Gutkowski, dyrektor strategiczny CP.

Początek historii belgijsko-amerykańsko-polskiej agencji Corporate Profiles w Polsce to cztery Quadry w studiu graficznym i kilka maszyn Apple'a przeznaczonych dla biura. Jeszcze kilka lat temu sieć biurowa, w której korzystano z Worda, Excela i PowerPointa, była fizycznie oddzielona od studia. Obecnie część biurowa spięta jest w sieć AppleTalk, a studio korzysta z udogodnień szybkiego Ethernetu. "Przy projektowaniu nowego budynku nie przewidziano miejsca dla dwóch sieci komputerowych" - wyjaśnia Sławomir Jabrzemski. Dlatego też w chwili instalacji komputerów i przeprowadzki do nowego biura koniecznością stało się stworzenie sieci LocalTalk. "Nieoczekiwanie okazało się, że dokupienie jeszcze jednego patch panela i spięcie wszystkich jego gniazd nie tylko pozwoli mi na stworzenie niezależnej od Ethernetu sieci LocalTalk, ale dodatkowo dowolny użytkownik AppleTalk może stać się klientem Ethernetu i na odwrót". Gdyby nie zastosowane rozwiązanie, informatyk z CP stanąłby przed koniecznością położenia dodatkowych kabli dla sieci komputerowej. "A tak telefony, Ethernet i LocalTalk mamy w jednym kablu" - twierdzi Sławomir Jabrzemski.

Z przeprowadzką do nowego budynku zbiegła się fuzja Corporate Profiles ze światową agencją DDB Dane, Doyle, Bernbach. W polskim biurze DDB komputery PC i Macintosh funkcjonowały w jednej sieci, gdyż korzystały ze wspólnych drukarek. W chwili połączenia obu agencji Macintoshe weszły do sieci CP, a PC-ty zostały od niej odłączone. Obecnie pracują jako oddzielne stanowiska w dziale produkcji. "PC-tów jest tu za mało, żeby warto było tworzyć wspólną sieć dla tych dwóch środowisk, dlatego też będziemy się ich stopniowo pozbywać" - zakłada Sławomir Jabrzemski.

Pracujący w agencji CP - zdaniem Szymona Gutkowskiego - jeszcze nie korzystają z sieci zbyt często. Najważniejszym jej udogodnieniem jest Touch Base - baza danych wszystkich klientów firmy, do której dostęp mają wszyscy pracownicy.

Ze względu na międzynarodowy charakter agencji CP od początku jej działania w Polsce centrala w Belgii była połączona linią modemową z warszawskim biurem. Kilka razy dziennie do Belgii przesyłane są pliki tekstowe, a także projekty graficzne reklam. Niedawno powstał projekt, aby CP zostało włączone do intranetu DDB. "W najbliższym czasie doprowadzimy do realizacji tego projektu" - twierdzi Szymon Gutkowski.

Nowe media

Dziś reklama jest obecna nie tylko w tradycyjnych mediach jak prasa, radio i telewizja, ale także w Internecie. Działające w Polsce agencje, jak Lintas czy Corporate Profiles, stoją obecnie przed zadaniem uruchomienia własnych stron WWW, które na początku mają być jedynie rubryką informacyjną o agencji, a z czasem reklamą jej klientów. Wydaje się jednak, że zakładanie stron WWW dla przedsiębiorstw jest wciąż traktowane przez polskich specjalistów od reklamy jako działalność niedochodowa. Powodem tych obaw może być chociażby fakt, że komunikacja między klientem a agencją w większości przyypadków odbywa się tradycyjnie.

Dla Sławomira Jabrzemskiego najpilniejszym zadaniem jest obecnie podłączenie wszystkich pracowników agencji do Internetu i związana z tym implementacja systemu poczty elektronicznej. "Szymon Gutkowski zagadnął mnie o pocztę - myślę, że jest to tylko kwestia czasu" - twierdzi Sławomir Jabrzemski. Informatycy Lintas również zamierzają prezentować swoją firmę w Internecie.

W większości światowych agencji już od dawna zatrudnieni są specjaliści od tworzenia stron WWW. Współczesny klient życzy sobie bowiem nie tylko reklamy w radiu i telewizji, ale także innych mediach, takich właśnie jak Internet. Szymon Gutkowski, dyrektor w CP oświadczył, iż w jego agencji powstaje specjalny dział internetowy, zajmujący się tworzeniem stron WWW i prezentacji na CD-ROM.


TOP 200