Komisja Europejska tworzy kryzysowe centrum informacyjne

Centrum komunikacyjne Komisji Europejskiej, zajmujące się problemem roku 2000, przygotowuje się do koordynowania przekazu informacji pomiędzy centrami kryzysowymi utworzonymi w jej 15 państwach członkowskich. Członkowie komisji nie przewidują jednak podejmowania bezpośrednich działań.

Centrum komunikacyjne Komisji Europejskiej, zajmujące się problemem roku 2000, przygotowuje się do koordynowania przekazu informacji pomiędzy centrami kryzysowymi utworzonymi w jej 15 państwach członkowskich. Członkowie komisji nie przewidują jednak podejmowania bezpośrednich działań.

"Nie znajdujemy się na pierwszej linii reagowania" - informuje Sandy Callagan, przedstawicielka Komisji, która będzie dowodzić centrum w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Jej zdaniem, rozwiązywanie ewentualnych problemów, niezależnie czy będą one dotyczyć żeglugi morskiej, kolei, czy sieci energetycznych, leży w gestii państw członkowskich.

Jeżeli nastąpi sytuacja kryzysowa w jednym z krajów Unii, centrum komunikacyjne ma działać jako jednostka wczesnego ostrzegania, informująca pozostałe państwa i w razie potrzeby poszukująca odpowiedniej pomocy.

Nad sprawnym przepływem informacji ma czuwać ok. 20 przedstawicieli Unii, którzy będą pełnić całodobowy dyżur na 3 zmiany. Pracownicy centrum, mieszczącego się obok siedziby Komisji Europejskiej w Brukseli, mają na bieżąco doniesienia agencji prasowych, internetowe serwisy informacyjne oraz analizować raporty przedstawicieli Unii z całego świata. Wymiana informacji będzie się odbywać ściśle między centrami kryzysowymi państw członkowskich i żadne informacje nie będą podawanie do wiadomości publicznej.

Centrum posiada własną stronę WWW pod adresem www.ispo.cec.be/y2keuro/year2000.htm, jednak zostanie ona zaktualizowana dopiero 3 stycznia, z podsumowaniem komplikacji, które wystąpiły w czasie "milenijnego weekendu".