Kolejne aresztowania w związku z aferą w CPI

Jak podaje PAP, dwóch byłych dyrektorów sprzedaży z międzynarodowych korporacji informatycznych zatrzymało CBA na polecenie warszawskiej prokuratury apelacyjnej. Zatrzymano również pracownika jednej z firm komputerowych. Jednocześnie mówi się, że oskarżony w aferze Andrzej M. przyjął łapówki na łączną kwotę 5 mln zł!

Prokuratura chce postawić dwóm byłym dyrektorom zarzuty związane z wręczaniem łapówek, trzecia osoba ma usłyszeć zarzut paserstwa. Z nieoficjalnych informacji podawanych przez Rzeczpospolitą wynika, że chodzi o dwa koncerny - IBM i HP. "Zatrzymani mężczyźni są w wieku od 38 do 40 lat. Wszyscy zostali zatrzymani w swoich mieszkaniach. Teraz trwają przeszukania w ich mieszkaniach i w miejscach pracy" - powiedział w rozmowie z Rzeczpospolitą Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA .

Wyjaśnił, że chodzi o zamówienia na zakup sprzętu i usług teleinformatycznych realizowane przez Centrum Projektów Informatycznych byłego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Obecnie stanowi ono jednostkę zależną Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. W śledztwie rozpoczętym w październiku 2011 r. zatrzymano już siedem osób. Sześć z nich usłyszało zarzuty. Aresztowano wówczas b. dyrektora Centrum Projektów Informatycznych MSWiA Andrzeja M., jego żonę oraz Janusza J., szefa firmy podejrzanego o wręczenie mu łapówki za wygraną w przetargu dotyczącym informatyzacji resortu. To oni usłyszeli najpoważniejsze zarzuty. Grozi im do 10 lat więzienia.

Z kolei jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, Andrzejowi M. postawiono zarzut przyjęcia największej łapówki w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jak stwierdza gazeta, prokuratura ma dowody, że mężczyzna za ustawianie przetargów przyjął od firm z branży ok. 5 mln zł. "Potwierdzam, że aresztowanemu Andrzejowi M. znacznie powiększyliśmy w zarzutach kwotę korzyści majątkowych" - mówi w rozmowie z dziennikarzem Dziennika Gazeta Prawna Waldemar Tyl, wiceszef stołecznej prokuratury apelacyjnej . Agenci CBA wykryli, iż mężczyzna dużą część łapówek inwestował w Niemczech, dzięki mieszkającej tam siostrze.


TOP 200