Klimat do zatrudniania

Równo 90% firm, które wzięły udział w badaniu Computerworld Polska przyjęło w mijającym roku nowych pracowników. I w znakomitej większości zamierzają zatrudniać kolejnych.

Artykuł został opublikowany w raporcie specjalnym Computerworld "Pracodawcy IT". Jego pełną wersję można bezpłatnie pobrać tutaj.

Deklarację taką składa 88% ankietowanych. Te dane potwierdzają widoczny już wyraźnie trend znacznego wzrostu rynku pracy dla informatyków różnych profili i specjalności. Jeżeli chodzi o dynamikę rekrutacji, to liderem pozostają firmy zajmujące się produkcją software’u, spośród których 77% przewidywało powiększenie zespołu. Plany takie miało również 58% przedsiębiorstw zajmujących się infrastrukturą. Jak podkreślają autorzy raportu na temat zatrudnienia, konsultanci Antal International dynamika planowanych rekrutacji w obszarze IT – Oprogramowanie w porównaniu do prognozy przeprowadzonej na początku 2014 roku zwiększyła się aż o 9 punktów procentowych. Co więcej sektor ten posiada jeden z najniższych wskaźników planowanych redukcji etatów, wynoszący obecnie 8%. Wartość ta zmalała o 3 punkty procentowe w stosunku do wyników z początku roku.

Konsultanci Antal International zwracają także uwagę na dynamiczną sytuację panującą w obszarze stanowisk związanych z infrastrukturą IT. W porównaniu do prognoz z początku 2014 roku, planowane przez pracodawców rekrutacje w tym obszarze spadły aż o 16 punktów procentowych, choć i tak znajdują się na dość wysokim – 58% poziomie. W przypadku planowanej redukcji zatrudnienia, spadek wyniósł 13 punktów procentowych i utrzymuje się na poziomie 20%.

Zobacz również:

Producenci hardwere’u coraz częściej poszukują pracowników do poszczególnych obszarów IT, np. sieci, systemy informatyczne, wirtualizacja, bazy danych. Przedstawiciel Antal IT Services zaznacza, że sytuacja ta tłumaczy wzrost zatrudnienia tego typu specjalistów, z drugiej strony jednak może powodować decyzje o redukcji zatrudnienia. „Dotychczasowy model uniwersalnego informatyka odchodzi do lamusa. Pracownicy, którzy nie chcą się specjalizować lub doskonalić swoich umiejętności, będą zastępowani specjalistami potrafiącymi pracować na rozwiązaniach wdrażanych w strukturach IT” – tłumaczy Maciej Ruciński, konsultant Antal IT Services.

Wykorzystać koniunkturę

Ogółem w Polsce aż 66% badanych przez Antal firm planuje rekrutować specjalistów i menedżerów w najbliższych miesiącach. Dane pokazują, że mamy do czynienia z najlepszą sytuacją na rynku pracy od 2008 roku i potwierdzają dobrą koniunkturę dla pracowników średniego i wyższego szczebla.

W porównaniu do poprzedniej prognozy, dynamika zatrudnienia wzrosła o 3 punkty procentowe. Natomiast tylko 11% respondentów odpowiedziało, że w ciągu najbliższych 3 miesięcy planuje przeprowadzić redukcje zatrudnienia wśród tej grupy zawodowej, co jest równoznaczne ze spadkiem o 3 punkty procentowe w stosunku do wyników uzyskanych na początku 2014 roku.

Wyniki tegorocznej edycji Antal Global Snapshot wskazują, że tendencje rynku pracy w Europie Środkowo-Wschodniej są podobne jak w Polsce: 65% pracodawców w regionie planuje zatrudniać w ciągu najbliższych 3 miesięcy, a 12% z nich zasugerowało redukcję etatów.

Klimat do zatrudniania

Polska i nasz region bardzo dobrze wypadają na tle gospodarek takich, jak Belgia (59% firm chce zatrudniać), Francja (50%), Niemcy (34%), czy Austria (36%). Zdaniem Artura Skiby, prezesa Antal International i wiceprezesa Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia dane te pokazują, że polskie firmy bardzo dobrze wykorzystują korzystną koniunkturę, która panuje na rynku. Pracodawcy patrzą w przyszłość i chcą zatrudniać. Wiedzą, że przyjęty do pracy dobry specjalista bądź menedżer może stanowić ogromną wartość dodaną dla przedsiębiorstwa, umożliwiając jego szybszy rozwój, szerszy portfel usług, a także ekspansję na inne rynki.

Tę opinię potwierdza Michał Młynarczyk, Managing Director Hays Polska / CEE: „Polska jest obecnie uznawana za dość stabilną gospodarkę z dużym zapleczem talentów wykwalifikowanych technicznie. Dzięki temu przyciąga wiele międzynarodowych inwestycji w produkcję i przemysł. Ponadto Polska została uznana za najlepsze w Europie miejsce dla sektora nowoczesnych usług dla biznesu. Od niedawna obserwujemy odejście od standardowych zadań operacyjnych do bardziej zaawansowanych procesów, w obszarach takich jak HR, zamówienia publiczne, logistyka, marketing czy planowanie strategiczne. Wciąż jednak obserwujemy niezgodność między rynkiem pracy a umiejętnościami dużego odsetka absolwentów niepotrafiących znaleźć pierwszej pracy. Miejmy nadzieję, że to niekorzystne zjawisko zmieni się w związku z bliską współpracą uniwersytetów, samorządów i biznesu.”

Eksperci podkreślają, że nasz kraj z biernego odbiorcy produktów i usług zagranicznych koncernów staje się partnerem dostarczającym zaawansowane rozwiązania. Zachodnie firmy korzystają z polskich technologii, bo często są one tańsze od tamtejszych rozwiązań. I nie tylko nie ustępują im zaawansowaniem technologicznym, ale coraz częściej są od nich lepsze.

Kadry największym wyzwaniem

Znaczenie dobrego zarządzania pracownikami podkreślili również uczestnicy corocznego środkowoeuropejskiego rankingu „Deloitte Technology Fast 50”. Zarządzanie talentami wymienili na trzecim miejscu wśród największych wyzwań. Wskazało je 14,5 % badanych, zaraz po zarządzaniu innowacją (20%) i relacjach z klientami (16,7% wskazań).

Badanie zostało przeprowadzone pomiędzy majem a lipcem 2014 r. Wzięli w nim udział prezesi lub dyrektorzy zarządzający firm, które zgłosiły swój udział do 15. edycji konkursu „Deloitte Technology Fast 50 CE 2014”. Wśród ankietowanych znalazły się spółki z Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Serbii, Słowacji, Słowenii oraz Węgier.

„Konkurencyjność w gospodarkach globalnych jest oparta o umiejętne wykorzystanie nowych rozwiązań. Innowacyjność na co dzień zakłóca dotychczasowe, rynkowe status quo. Jednocześnie, firmy z Europy Środkowej są na początku tej ścieżki: uczą się jak skutecznie zarządzać cyklem innowacji, jak wypracować równowagę między ambicjami i możliwościami organizacji. To trochę jak wyprawa w nieznane, nieco jak 25 lat temu, gdy liberalizowaliśmy nasza gospodarkę. Innowacyjność przestała być opcjonalna, a CEO, muszą dopracować własne procesy, narzędzia by udźwignąć konkurencyjność w nowym wymiarze" komentuje wyniki badania Magdalena Burnat-Mikosz, Partner Zarządzająca zespołem Growth and Innovation w Polsce, Deloitte.

Wykwalifikowani pracownicy są – zdaniem ankietowanych (20,5% wskazań) najważniejszym czynnikiem wzrostu. Prezesi podkreślali w swoich ankietach, że dla ich firm charakterystyczna i nieustanna jest „ucieczka do przodu”, którą ogranicza zarówno dostępność wykwalifikowanych pracowników, jak i nieprzewidywalna skuteczność procesu innowacyjnego. Podnoszenie skuteczności sprzedaży i marketingu czy wejście z produktem w odpowiednim momencie na rynek są przez badanych wymieniane zdecydowanie w drugiej kolejności.

Wysokiej jakości kadry to dla 17,4% badanych również czynnik wzrostu w najbliższym roku. Jeszcze bardziej charakterystyczne jest to, że brak możliwości zatrudnienia odpowiednio wykwalifikowanych pracowników 28% badanych wymienia jako główne zagrożenie swojego biznesu w przyszłym roku.

Autonomia czy kontrola

Walka o talenty może mieć kilka ważnych konsekwencji. Jednym ze zjawisk, które już dzisiaj jest wyraźnie widoczne jest umiędzynaradawianie się rynku. Polski rynek jest bardzo interesujący dla informatyków zza naszej wschodniej granicy. Kolejną konsekwencją jest zmiana form zatrudnienia. Na przykład odejście od stałego zatrudnienia i stabilnej ścieżki kariery do tzw. kariery portfelowej. Czterech na dziesięciu uczestników badania firmy doradczej PwC przewiduje, że tradycyjna formuła zatrudnienia za kilka lat praktycznie zaniknie, zaś ludzie –podobnie jak firmy – będą sprzedawać swoje usługi różnym kontrahentom. Wzrośnie wtedy znaczenie osobistej marki pracownika (pojawi się na rynku popyt na nowe usługi) zaś w naszym CV nie będziemy już wyliczali okresów zatrudnienia w konkretnych firmach, ale przedstawimy wykaz zrealizowanych projektów i okresy pracy w różnych zespołach. Wielu fachowców i specjalistów zamiast stałej, stabilnej posady czeka wtedy praca freelancera (wolnego strzelca) albo kontraktora współpracującego w różnych zespołach.

W IT już teraz spora część specjalistów nie chce pracować na etacie, bo woli realizować ciekawe i dużo lepiej płatne projekty jako tzw. kontraktorzy. Eksperci przewidują, że z czasem będzie wzrastało znaczenie sieci łączących profesjonalistów i organizacji zawodowych, z którymi pracownicy będą związani mocniej niż z firmą. W badaniu PwC 30% pracowników twierdzi, że w pracy najbardziej im zależy, by mieć kontrolę nad swą karierę i móc samemu o niej decydować. Z kolei wśród specjalistów HR prawie co drugi ankietowany twierdzi, że do 2022 roku co najmniej jedną piątą załogi ich firm będą tworzyć pracownicy tymczasowi lub kontraktorzy. Ale możliwy jest także inny scenariusz. Globalne korporacje rosną w siłę, a z czasem będą jeszcze mocniejsze i będą obejmowały jeszcze większy zasięg. Działając na skalę światową to one będą miały jeszcze większą niż dziś przewagę konkurencyjną w walce o zasoby i talenty.

Korporacyjna rywalizacja o talenty będzie sprzyjać tym najbardziej ambitnym i zaradnym. Oni będą mieli w mega korporacjach jeszcze lepsze perspektywy kariery ( i wysokich zarobków) niż obecnie. Jak zresztą przypominają autorzy raportu już dziś wielu top menedżerów, na wzór filmowych gwiazd, ma własnych agentów, którzy wyszukują dla nich najlepsze kontrakty.


TOP 200