Kilka propozycji dla firm posiadających komputery Windows 7

Wszystkie firmy, które posiadają komputery pracujące pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 7 stoją obecnie przed dylematem związanym z faktem, że wsparcie dla tego oprogramowania zakończyło się w zeszłym miesiącu. Wiele firm nie czekało co prawda na ten moment z założonymi rękami i zdecydowało się wcześniej przejść na system Windows 10. A oto garść porad dedykowanych dla tych firm, które tego nie zrobiły.

Mają do wyboru cztery opcje, z których każda ma swoje wady i zalety. A oto krótkie opisy każdej z nich.

Opcja 1: Nie przejmujemy się i nic nie robimy. Pomimo tego, że wsparcie dla systemu Windows 7 zakończyło się 15 stycznia 2020 roku, to nie przestał on przecież od tego momentu działać i przynajmniej na początku możemy nawet nie zauważyć tego faktu.

Zobacz również:

Mało tego, niektórzy mogą nawet uznać, że brak comiesięcznych aktualizacji systemu ułatwia im pracę, gdyż nie muszą sobie tym zaprzątać głowy. To bardzo zły wybór i wcześniej czy później myślenie takie zaprowadzi nas na przysłowiowe manowce.

Jeśli w naszej firmie musimy już eksploatować takie komputery Windows, gdyż obsługują one aplikacje, bez których nasz biznes nie może funkcjonować, to proponujemy takie rozwiązanie. Należy odłączyć je jak najszybciej od sieci i ewentualnie pozostawić w ruchu najlepiej jeden, który będzie obsługiwać takie aplikacje.

Opcja 2. Można zrezygnować z systemu Windows i przejść na oprogramowanie Linux. Wydaje się jednak, że większość firm, które trzymały się systemu Windows 7 do samego końca nie wiedząc co z tym fantem zrobić, nie zdecyduje się na taką woltę.

Dotyczy to zwłaszcza tych firm, których biznes bazuje na aplikacjach Windows i w związku z tym przejście na system Linux wiązałoby się z wieloma kłopotami związanymi ze zmianą całej infrastruktury IT nie mówiąc już o kwestiach kompatybilności nowych linuksowych aplikacji z tymi, które pracowały pod kontrolą systemu Windows.

Opcja 3. Ostatni powszechnie dostępny pakiet poprawek do systemu operacyjnego Windows 7 pojawił się w połowie stycznia tego roku. Gdy w kwietniu 2014 roku zakończyło się wsparcie dla Windows XP zakończyła się, Microsoft zaoferował firmom możliwość jego przedłużenia. Trzeba było za nie zapłacić, ale firmy miały pewność, że ich komputery Windows XP są bezpieczne.

W przypadku systemu Windows 7 opcja rozszerzonego wsparcia wchodzi również w grę. W październiku 2019 roku MIcrosoft ogłosił, że każda firma, co ważne niezależnie od wielkości, może takie rozszerzone wsparcie wykupić. To usługa nosząca nazwę ESU (Extended Security Updates).

Usługa ESU będzie dostępna przez kolejne trzy lata (2020, 2021 i w 2022) od momentu wygaśnięciu podstawowego wsparcia. Użytkownicy będą musieli ją odnawiać z każdym następny rokiem i płacić za nią zgodnie z modelem “per-device” (czyli za każdy używany komputer), a nie “per-user” (za użytkownika).

Opcja 4: Robimy upgrade komputera i przechodzimy na Windows 10. Jest to chyba najprostszą i naturalna opcja, jaką można w tej sytuacji zaproponować.

Komputery wyprodukowane z myślą o obsługiwaniu systemu Windows 10, na których zainstalowano system Windows 7, są doskonałymi kandydatami na tego typu upgrade.

Jeśli nasze desktopy są starsze niż pięć lat, dobrze jest pomyśleć o zakupie nowego sprzętu, co uchroni nas przez problemami związanymi z ewentualną zgodnością sprzętu czy z zainstalowanymi na nim programami. Ale oczywiście iż z tymi problemami można sobie poradzić, będzie to tylko wymagać od nas trochę wysiłku i czasu.


TOP 200