Kierunek: wirtualizacja

Szybko rosnący rynek wirtualizacji powoduje, że pojawia się coraz więcej problemów związanych z wdrażaniem tego typu rozwiązań.

Szybko rosnący rynek wirtualizacji powoduje, że pojawia się coraz więcej problemów związanych z wdrażaniem tego typu rozwiązań.

Praktycznie wszystkie firmy analityczne - IDC, Gartner czy Forrester Research - prognozują, że rozwiązania i oprogramowanie do wirtualizacji serwerów będzie w najbliższych latach jednym z najszybciej rosnących segmentów rynku. Według IDC, wartość sprzedaży platform wirtualizacyjnych będzie rosła o 27% rocznie, a w 2011 r. osiągnie poziom 3,5 mld USD (w porównaniu do 1,1 mld USD w 2006 r.). Z kolei Forrester Research szacuje, że w zeszłym roku 37% firm wykorzystywało już systemy wirtualizacyjne i prognozuje, że liczba ta wzrośnie do 65% do końca 2009 r.

Mimo że do tych liczb należy podchodzić z rezerwą, bo np. Forrester w poprzednim roku szacował, że 50% firm już zainstalowało systemy do wirtualizacji (łącznie z wdrożeniami pilotowymi), ale nawet obarczone dużym błędem statystyki mają swoją wymowę. Na szczęście analitycy nie tylko szermują liczbami, ale nie unikają analizy i prezentacji problemów, które nie zawsze są łatwe do zauważenia przez użytkowników planujących inwestycje i wdrożenie systemu wirtualizacji. A to może pomóc w uniknięciu błędów.

4 mln

maszyn wirtualnych zostanie zainstalowane w serwerach x86 do 2009 r.

Krytycznie oceniana jest m.in. obecna polityka licencyjna producentów. Według analityków IDC jest ona zbyt restrykcyjna i potencjalnie niosąca wysokie koszty dla użytkowników, co może istotnie zmniejszyć szeroko reklamowane potencjalne oszczędności w utrzymaniu systemu po zastosowaniu jego wirtualizacji. Dotyczy to również warunków wsparcia technicznego, które można ocenić obecnie jako mało zadowalające i niekorzystne dla użytkowników wdrażających wirtualizację. A jeśli prognozy wzrostu popularności wirtualizacji się sprawdzą, to może pojawić się jeszcze jeden bardzo poważny problem - brak specjalistów o odpowiednim doświadczeniu i kwalifikacjach, którzy mogliby pomóc w efektywnym wdrożeniu i utrzymywaniu zwirtualizowanego środowiska IT.

Wątpliwe wsparcie

Istotnym problemem, który jest jeszcze słabo odczuwany dzisiaj, ale w najbliższych latach może stać się poważną barierą, jest wsparcie techniczne ze strony producentów oprogramowania, a dokładniej mówiąc jego brak lub bardzo ograniczony zakres. Problem ten nie jest zbyt widoczny obecnie, gdy systemy tego typu są często instalowane na zasadach testu lub wykorzystywane przez największe korporacje, z którymi producenci oprogramowania muszą się bardziej liczyć niż z firmami mniejszymi, niemającymi tak dużej siły przebicia.

Dlatego warto zwrócić uwagę na standardowe warunki i zasady wsparcia technicznego. Z reguły trudno je nazwać korzystnymi dla użytkownika i dlatego warto zdawać sobie sprawę, jakie problemy mogą się pojawić na styku aplikacji, systemów operacyjnych i narzędzi do wirtualizacji. Jeśli bowiem pojawią się trudności z działaniem aplikacji uruchomionej w środowisku wirtualnym, a nie ma ona odpowiedniego certyfikatu zgodności, to może się okazać, że użytkownik zostanie pozostawiony sam sobie i ani producent aplikacji, ani systemu operacyjnego, ani narzędzi do wirtualizacji nie będzie chciał lub potrafił rozwiązać problemu - zauważa Christopher Voce, analityk z Forrester Research. Większość aplikacji może być uruchamiana w wirtualnym środowisku serwerowym, ale choć takie wdrożenie z reguły nie unieważnia umowy dotyczącej wsparcia technicznego, to może ograniczyć jego zakres. A największe problemy pojawiają się przy próbach skalowania systemu i zarządzania nim.

Przedstawiciele VMware, lidera na rynku narzędzi do wirtualizacji, podkreślają, że ponad 100 niezależnych producentów aplikacji oficjalnie zapewnia wsparcie w wypadku ich uruchomienia na platformie VMware. Ale jednocześnie przyznają oni, że tak szeroki zakres wsparcia, jakie ogłosił ostatnio SAP, jest rzadkością. SAP poinformował w grudniu ub.r., że będzie zapewniał wsparcie techniczne dla swoich systemów ERP i CRM uruchamianych w środowisku VMware wykorzystującym systemy Windows i Linux. Natomiast Parag Patel, wiceprezes ostatniej z tych firm zwraca uwagę, że ograniczenia dotyczące wsparcia technicznego wynikają z dość prostej przyczyny - braku doświadczenia i wiedzy związanej z wdrażaniem mechanizmów wirtualizacyjnych, bo "większość producentów nie przewidziała takiego wzrostu popularności wirtualizacji, jaki nastąpił w ostatnich dwóch latach".

Przywiązywanie użytkownika

Niektórzy dostawcy narzędzi wirtualizacyjnych są jednocześnie producentami aplikacji. W tym wypadku trudno się dziwić, że mają oni naturalną tendencję do wspierania przede wszystkim własnej platformy, a nie rozwiązań konkurencyjnych. Przykładowo Microsoft, który już od czterech lat oferuje własne oprogramowanie wirtualizacyjne (w 2008 r. ma się pojawić jego kolejna wersja Hyper-V Server), formalnie nie proponuje wsparcia technicznego dla pakietów Office i SQL Server uruchamianych na innych platformach wirtualizacyjnych.

W opublikowanych przez Microsoft na stronie WWW zasadach polityki wsparcia można przeczytać, że firma zobowiązuje się do zbadania problemów sygnalizowanych przez użytkowników konkurencyjnych systemów wirtualizacyjnych, którzy mają zawarte z Microsoftem umowy serwisowe na poziomie Premier, ale tylko w ekonomicznie uzasadnionym zakresie (Microsoft "will use commercially reasonable efforts"). Należy przyznać, że Microsoft zawarł porozumienia o współpracy dotyczącej świadczenia usług wsparcia z niektórymi niezależnymi producentami oprogramowania wirtualizacyjnego. Ale w obu wypadkach dla użytkownika oznacza to, że będzie on musiał nie tylko zgłosić problem, ale również udowodnić, że występuje on w systemie, gdzie nie jest uruchomione oprogramowanie wirtualizacyjne.

Podobną politykę prezentuje Oracle, który ostatnio ogłosił plan wprowadzenia własnej platformy wirtualizacyjnej Oracle VM. Firma będzie oczywiście świadczyć wsparcie dla swoich aplikacji i baz danych uruchamianych w tym środowisku, ale wciąż nie mają one certyfikatów zgodności z najpopularniejszą platformą VMware ESX Server. W tym drugim wypadku oficjalnie Oracle zapewnia wsparcie tylko wtedy, gdy "wiadomo, że zgłaszany problem występuje w systemie OS pracującym bez wirtualizacji lub użytkownik w inny sposób udowodni, że nie jest on spowodowany przez niewłaściwe funkcjonowanie oprogramowania VMware".

Nieco inną politykę wsparcia zapowiada Sun Microsystems, który podobnie jak Oracle, wprowadził ostatnio do oferty własną technologię wirtualizacyjną. Przedstawiciele tej firmy twierdzą, że zawarte przez Suna dwustronne porozumienia z Microsoftem i Red Hat powinny zapewnić, że wszystkie aplikacje certyfikowane do pracy pod kontrolą odpowiedniego systemu operacyjnego będą miały taki sam poziom wsparcia, niezależnie czy pracują w środowisku wirtualnym czy nie.

"Użytkownicy nie pytają dzisiaj, na jakiej platformie sprzętowej aplikacja będzie działać, oferowanej przez IBM, HP, Della czy Toshibę. Przede wszystkim zadają pytanie, pod kontrolą jakiego systemu operacyjnego może ona pracować i do niego dopasowują zakup odpowiednich, mających certyfikaty zgodności serwerów. A z punktu widzenia aplikacji wirtualny serwer udostępnia te same funkcje co serwer fizyczny" - mówi Vijay Sarathy, dyrektor marketingu w oddziale Sun xVM. Przedstawiciele Microsoftu zwracają jednak uwagę, że jeśli nawet aplikacja ma certyfikat zgodności z systemem operacyjnym, nie oznacza to, że producent OS będzie świadczył dla niej wsparcie techniczne.

Czy jest się czym martwić?

Prezentowane problemy starają się oczywiście zbagatelizować inni niezależni producenci systemów do wirtualizacji twierdząc, że są one mocno przesadzone. Na przykład Parallels (nowa nazwa firmy znanej do niedawna jako SWsoft), który jest producentem m.in. oprogramowania Virtuozzo, według IDC trzeciej pod względem popularności platformy wirtualizacyjnej (za VMware i Microsoft). Jak mówi Serguei Beloussov, dyrektor Parallels, firma ta ma podpisaną z Microsoftem umowę, która zapewnia, że jeśli jakiś klient zgłosi problem dotyczący działania aplikacji Microsoft na platformie Virtuozzo, to Microsoft jest zobowiązany do udzielenia pomocy pracownikom wsparcia technicznego Parallels w rozwiązaniu problemu. Podobne, uspokajające zapewnienia płyną ze strony przedstawicieli VMware, którzy mówią, że choć Oracle oficjalnie nie deklaruje wsparcia dla platformy VMware, to jej użytkownicy mogą polegać na sieciowym systemie pomocy technicznej zorganizowanym przez VMware.

Zagrożenia dla użytkowników rozwiązań do wirtualizacji

Polityka licencyjna producentów

Według analityków IDC jest ona zbyt restrykcyjna i potencjalnie niosąca wysokie koszty dla użytkowników, co może istotnie zmniejszyć szeroko reklamowane potencjalne oszczędności w utrzymaniu systemu po zastosowaniu jego wirtualizacji.

Warunki wsparcia technicznego

Można je ocenić obecnie jako mało zadowalające i niekorzystne dla użytkowników wdrażających wirtualizację.

Brak specjalistów

Jeśli prognozy wzrostu popularności systemów wirtualizacji sprawdzą się, to może pojawić się problem braku osób o odpowiednim doświadczeniu i kwalifikacjach, którzy mogliby pomóc w efektywnym wdrożeniu i utrzymywaniu zwirtualizowanego środowiska IT.


TOP 200