Kierownictwo GUC zdecydowało się wdrożyć system ASYCUDA

Po czterech latach od rozpisania pierwszego, zakończonego niepowodzeniem przetargu na kompleksową informatyzację Głównego Urzędu Ceł (GUC), kierownictwo tej instytucji zdecydowało się wdrożyć system ASYCUDA ++.

Po czterech latach od rozpisania pierwszego, zakończonego niepowodzeniem przetargu na kompleksową informatyzację Głównego Urzędu Ceł (GUC), kierownictwo tej instytucji zdecydowało się wdrożyć system ASYCUDA ++.

Według szacunków przedstawicieli GUC, jego wdrożenie będzie kosztować ok. 300 mln zł (tyle, co poprzedni projekt). System oferowany jest bezpłatnie przez jedną z agend Organizacji Narodów Zjednoczonych - UNCTAD (United Nations Conference on Trade And Development) tzw. krajom rozwijającym się. Większość jego wdrożeń przeprowadzono dotychczas w krajach Afryki i Azji. Pod koniec marca br., według zapewnień GUC, eksperci Unii przedstawili pozytywny raport dotyczący przydatności tego systemu do polskich warunków.

"System ASYCUDA, zasugerowali nam w maju ub.r. przedstawiciele Dyrekcji 21 Unii Europejskiej, odpowiedzialnej za cła i podatki, z którą po wejściu Polski do Unii będziemy się rozliczać" - mówi Janusz Paczocha, prezes Głównego Urzędu Ceł. "Innymi powodami, dla których zdecydowaliśmy się na ten system, są złe doświadczenia z próbą stworzenia od początku narodowego systemu celnego i fakt, że ASYCUDA wdrażana jest w innych, dążących do członkostwa z Unią państwach Europy Środkowej i Wschodniej" - dodaje. Nad wdrożeniem systemu pracują przedstawiciele urzędów ceł w krajach nadbałtyckich, Słowacji, Ukrainie, Bułgarii, Rumunii i na Węgrzech.

"Osiągnięcie w lipcu 1998 r. ugody z wykonawcą przetargu na kompleksową informatyzację GUC umożliwiło nam dopiero podjęcie nowych działań zmierzających do informatyzacji urzędu" - tłumaczy opóźnienia w rozpoczęciu nowego projektu informatyzacji GUC jego prezes.

Według informacji uzyskanych w GUC, system ASYCUDA jest w pełni zgodny z wymaganiami stawianymi przez Unię Europejską i w pełni obsługuje procedury celne Unii. Nasz system prawny, po wprowadzeniu 1 stycznia 1998 r. nowego prawa celnego, jest w ponad 80% zgodny z wymogami krajów piętnastki. W pełni ma być przystosowany do wymogów unijnego prawodawstwa od 1 stycznia 2003 r., od kiedy to polski rząd deklaruje gotowość przystąpienia do Unii. Wtedy też mają działać w GUC moduły zgłoszeń elektronicznych, taryf i tranzytu oraz system finansowo-księgowy, który ma umożliwić rozliczenia z Brukselą.

Dwa z modułów przyszłego Komputerowego Systemu Celnego (KSC) - finansowo-księgowy i taryfy celnej - tworzone są w Polsce i zostaną zintegrowane z systemem ASYCUDA. Projekt rozpoczęto jeszcze w 1997 r. ze środków pomocowych PHARE. UNCTAD - będący właścicielem tego systemu - opracowuje nowy moduł tranzytowy, który ma być zgodny z przygotowywanym przez Unię systemem NCTS.

Jeszcze w tym roku rozpocznie się lokalizacja systemu ASYCUDA i integracja z nim dwóch polskich modułów. Powstaną pierwsze projekty pilotażowe. W pierwszej kolejności ASYCUDA ma zostać wdrożona w Urzędzie Celnym na lotnisku Okęcie, centrali GUC w Warszawie oraz urzędach w Katowicach i Warszawie. Być może pilot obejmie także jedną z placówek granicznych.

_________

KOMENTARZ

Wesołe granice

Prezes GUC zdaje się krzyczeć "Bójcie się przemytnicy". Krzyczy też "Bójcie się nieuczciwi celnicy". Niestety, krzyki te po tylu latach pobłażliwości urzędu są już tylko szeptami w małym wiejskim teatrzyku, na którego widowni siedzą już tylko małe dzieci.

A ASYCUDA? Widać nie pozostaje nam nic innego, jak uwierzyć, że jest najlepszym systemem celnym. Oby tylko za bardzo nie uwierzyli w to przemytnicy i celnicy, bo wtedy nie tylko TIR-y, a góry będą przenosić. Szkoda byłoby Tatr.

Są w życiu takie momenty, w których należałoby płakać, a trzeba się śmiać. I to jest właśnie taki moment. Mimo wszystko gratulacje za zapał.

Wojciech Raducha