Kiedy będzie lepiej

II Kongres Informatyki Polskiej zgromadził doborowe grono postaci ze środowiska informatycznego. Było to jedno z najważniejszych wydarzeń w polskiej informatyce w tym roku.

II Kongres Informatyki Polskiej zgromadził doborowe grono postaci ze środowiska informatycznego. Było to jedno z najważniejszych wydarzeń w polskiej informatyce w tym roku.

O randze kongresu świadczyła obecność znanych osobistości świata polityki. Leszek Miller, szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej, zwrócił się do środowiska informatycznego z deklaracją współpracy i oficjalnym zaproszeniem ze strony Klubu Parlamentarnego SLD przy podejmowaniu wspólnych inicjatyw legislacyjnych dotyczących informatyki. Była to, niestety, jedyna konkretna deklaracja współpracy przedstawiona przez przedstawicieli świata polityki. Tadeusz Syryjczyk z Unii Wolności (członek Polskiego Towarzystwa Informatycznego) ograniczył się do przypomnienia dotychczasowej aktywności parlamentu w obszarze spraw związanych z informatyką. Na kongresie zabrakło przedstawiciela AWS. Rząd koalicyjny reprezentował podsekretarz stanu w MSWiA Krzysztof Bondaryk. Uczestnicy kongresu w trakcie jego wystąpienia nie dowiedzieli się jednak, dlaczego do tej pory nie zebrała się Rada Informatyki, powołana przez premiera Jerzego Buzka we wrześniu br.

Niedoceniani

Punktem wyjścia II Kongresu Informatyki Polskiej była ocena realizacji 10 zaleceń skierowanych do organów rządowych, sformułowanych po I Kongresie, który odbył się przed czterema laty. Niestety, stopień ich realizacji wyraźnie świadczy o nikłym przełożeniu potrzeb i postulatów środowiska informatycznego na rzeczywistość prawno-polityczną w Polsce. A powinno być inaczej. Mimo że w Polsce pracuje nie więcej niż 10 tys. informatyków z wykształceniem wyższym (według ocen ekspertów obecnych na kongresie), to prawie pół miliona osób związanych jest z działalnością firm sektora informatycznego i telekomunikacyjnego (aż 5% wszystkich zatrudnionych). Małgorzata Kozłowska, podsekretarz stanu w Komitecie Badań Naukowych, wskazała, iż w Polsce praktycznie nie ma lobbingu na rzecz zastosowań informatyki.

Uczestnicy kongresu zdawali sobie sprawę z rzeczywistej słabości środowiska informatycznego. Spotkanie w Poznaniu potraktowali jako próbę określenia obecnej kondycji polskiej informatyki i wyartykułowania jej najpilniejszych potrzeb. Podczas prowadzonych równolegle sesji omawiano różnorodne tematy - od prawa, poprzez biznes elektroniczny, aż do rozwoju społeczeństwa informatycznego. Wyniki tych obrad zostaną opublikowane w raporcie, mającym stanowić ostateczny efekt kongresu.

"To wielki sukces, że wszystkie organizacje informatyczne działające w Polsce współuczestniczyły w organizacji kongresu" - uważa Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

Świetlana droga

Na kongresie przedstawiono także "Pakt na rzecz budowy w Polsce społeczeństwa informacyjnego". Stanowi on deklarację dobrej woli i uznania potrzeby dążenia Polski w stronę rozwiązań przyjętych jako docelowe w krajach grupy G7 i Unii Europejskiej (tworzenia globalnego społeczeństwa informacyjnego). W pakcie stwierdzono m.in., iż "konieczne jest zmobilizowanie do współdziałania dostawców rozwiązań dla infrastruktury informacyjnej, użytkowników, ośrodków badawczo-rozwojowych, sektora edukacji i mediów. Budowa społeczeństwa informacyjnego jest zadaniem, w które powinien włączyć się niemal każdy, zarówno w sferze swoich zajęć zawodowych (rozwiązania otwarte, przystosowane do technik infrastruktury informacyjnej,) jak i w życiu rodzinnym (samokształcenie, edukacja dzieci, zaspokajanie własnych potrzeb)". Do paktu mogą przystąpić wszystkie zainteresowane firmy, instytucje i osoby prywatne (jego pełna wersja jest dostępna na internetowym serwerzehttp://www.kongres.org.pl ).

Niestety, największą słabością tego dokumentu, na co wskazywali uczestnicy kongresu, jest brak jakichkolwiek cezur czasowych, wiążących pakt z konkretnymi posunięciami. Można się obawiać, że dokument ten pozostanie jedynie deklaracją, podobnie jak raporty o społeczeństwie informacyjnym przygotowane przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji czy Komitet Badań Naukowych. Uczestnicy kongresu wskazali na konieczność powołania stałego forum na rzecz społeczeństwa informacyjnego. Marek Rusin, podsekretarz stanu w Ministerstwie Łączności, zadeklarował poparcie tej inicjatywy.

Grażyna Staniszewska, posłanka Unii Wolności, przewodnicząca Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, powiedziała, że projekt, taki jak zaproponowany na kongresie dotyczący narodowej edukacji informatycznej, powinien wyjść w formie wstępnej ze środowiska informatycznego. Postulaty, jej zdaniem, zostaną zignorowane.

Do Unii

Gościem honorowym kongresu był Richard Harris z XIII Dyrektoriatu Unii Europejskiej. Zapowiedział, że Polska może być gospodarzem przyszłorocznego forum ministrów krajów naszej części Europy, związanego z zagadnieniami społeczeństwa informacyjnego. Richard Harris podkreślił, że zjawisko przechodzenia w stronę społeczeństwa informacyjnego jest równie nie kontrolowane jak nieuchronne. Polska może obecnie współuczestniczyć w V programie ramowym realizowanym przez XIII Dyrektoriat, którego budżet wyniesie ok. 3,7 mld ecu (obejmującym działania związane z rozwojem nowych technologii i zastosowań informatyki). Mogą w nim uczestniczyć jedynie konsorcja tworzone przez ośrodki naukowe i firmy.

Dziesięć zaleceń z raportu Strategia Rozwoju Informatyki w Polsce, sformułowanych po I Kongresie Inf

Postulat Realizacja

1. W strategii rozwoju Polski należy przyjąć, że teleinformatyka jest jednym z podstawowych czynników gospodarczego i społecznego rozwoju kraju. Nigdy nie przyjęto dokumentu zawierającego takie sformułowanie. Rozwój teleinformatyki w Polsce nie jest priorytetem dla obecnego rządu.

2. W celu umożliwienia efektywnej integracji Polski z Unią Europejską należy dostosować nasze już istniejące i nowo powstające systemy informatyczne do jej standardów. Funkcjonujące i wdrażane systemy informatyczne często nie przystają do standardów unijnych. A realizacji tego postulatu nie można już dłużej odkładać.

3. Wszystkie podmioty gospodarcze w Polsce muszą być równoprawne pod względem dostępu do rynku, koncesji i zamówień publicznych w ramach zasad wolnej konkurencji, przy maksymalnym wykorzystaniu istniejącego potencjału polskich przedsiębiorstw informatycznych. Stopień realizacji tego postulatu jest oceniany różnie, zwłaszcza przez te firmy, które nie są największe na naszym rynku.

4. Konieczna jest polityczna zgoda na szeroki udział firm prywatnych w budowie i eksploatacji sieci teleinformatycznych teraz, a infostrad w przyszłości, a więc na demonopolizację obecnych struktur obsługi telekomunikacji. Demonopolizacja rynku telekomunikacyjnego w Polsce postępuje zbyt wolno. Istnieje realne zagrożenie, że monopol Telekomunikacji Polskiej SA w wybranych dziedzinach będzie przedłużony znacznie ponad rok 2000.

5. Pilnym zadaniem władzy ustawodawczej jest opracowanie racjonalnych rozwiązań prawnych dotyczących informatyki. Postęp prawny w zakresie informatyki jest nadal nieadekwatny do potrzeb. Wprowadzono kilka rozwiązań (ustawa o ochronie danych osobowych, nowy kodeks karny), nadal jednak daremnie czekamy na ustawę regulującą kwestię podpisów elektronicznych i dokumentu elektronicznego.

6. Podczas tworzenia normatywnych aktów prawnych, oprócz weryfikacji prawnej, musi być dokonywana weryfikacja informatyczna, gwarantująca ich algorytmizację. Przy tworzeniu nowych aktów prawnych nadal zaniedbuje się dokonania próby ich algorytmizacji. W efekcie wdrożenia systemów w administracji państwowej są znacznie trudniejsze w realizacji.

7. Dla dobra społeczeństwa oraz w celu osiągnięcia społecznej akceptacji informatyzacji konieczne jest prawne zagwarantowanie ochrony danych osobowych obywatela w powszechnych systemach informacyjnych. Wprowadzona ustawa o ochronie danych osobowych daje nadzieję na poprawę ochrony takich danych - przynajmniej w przyszłości. Obecna działalność Biura Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych budzi jednak wątpliwości środowiska informatycznego, czemu dawali wyraz liczni uczestnicy II Kongresu.

8. Dla prawidłowego przebiegu rozwoju informatyzacji konieczne jest zapewnienie dopływu wykształconych kadr informatycznych, co można osiągnąć tylko na podstawie sprawnie funkcjonującego systemu edukacji. Informatyków z wykształceniem kierunkowym jest w Polsce wciąż zbyt mało i nie ma nadziei na szybką poprawę tej sytuacji (stale spada liczba prac naukowych z dziedziny informatyki, zaś np. wydział informatyki Uniwersytetu Warszawskiego wprowadza na rynek pracy tyle samo absolwentów, co przed 25 laty).

9. Aby osiągnąć odpowiedni poziom wiedzy informatycznej w społeczeństwie, konieczne jest upowszechnienie dostępu do informatyki w domu i szkole dzięki zmniejszeniu wysokości cła i podatków. Sprzęt i oprogramowanie nie doczekały się specjalnych rozwiązań fiskalnych. Nie wydaje się jednak, żeby środowisko informatyczne nadal liczyło na realizację tego postulatu.

10. W dobie powszechnej dostępności do ogólnoświatowych dóbr kultury należy upowszechniać kulturę polską za pomocą środków informatycznych. Obecnie promocja kultury polskiej za pośrednictwem Internetu czy płyt multimedialnych to wynik działalności komercyjnej, a nie mecenatu państwa. Jego udział, w szczególności Ministerstwa Kultury i Sztuki, jest w tym zakresie minimalny.


TOP 200