Kariera z ASem

Dyskretny urok systemów klient/serwer przez kilka lat skutecznie absorbował uwagę świata biznesu sugerując, że tylko taki - atrakcyjny i nowoczesny model usług informatycznych jest w stanie godnie wprowadzić przedsiębiorstwo w nowe tysiąclecie. Zaloty te jednak nie do końca się udały, a tradycyjny model systemu komputerowego, opartego na maszynie centralnej komunikującej się ze światem przez sieć terminali, miewa się dziś zaskakująco dobrze. Przyczyna jest aż za bardzo prozaiczna - system terminalowy jest o wiele tańszy do wdrożenia i eksploatacji niż jakikolwiek inny.

Dyskretny urok systemów klient/serwer przez kilka lat skutecznie absorbował uwagę świata biznesu sugerując, że tylko taki - atrakcyjny i nowoczesny model usług informatycznych jest w stanie godnie wprowadzić przedsiębiorstwo w nowe tysiąclecie. Zaloty te jednak nie do końca się udały, a tradycyjny model systemu komputerowego, opartego na maszynie centralnej komunikującej się ze światem przez sieć terminali, miewa się dziś zaskakująco dobrze. Przyczyna jest aż za bardzo prozaiczna - system terminalowy jest o wiele tańszy do wdrożenia i eksploatacji niż jakikolwiek inny.

AS wciąż popularny

Przykładem takiego systemu jest klasyczny model serwera aplikacji IBM AS/400, którego kilkanaście odmian przeznaczonych jest do obsługi rozmaitych firm niemalże dowolnej wielkości. Ugruntowana dobra opinia, jaką cieszy się AS/400 w środowisku informatyków zakładowych oraz bogata - idąca w tysiące - oferta oprogramowania dla niego sprawia, iż coraz więcej firm decyduje się na taką instalację zaś zapotrzebowanie na personel do obsługi systemu wciąż rośnie. Sytuacja w sektorze informatycznego rynku pracy jest - jak nigdzie indziej - w zaskakujący sposób zbieżna w Polsce i na świecie - popyt na znawców systemu i jego aplikacji znacznie przewyższa ich podaż.

Potrzebni są specjaliści wszystkich szczebli i stopni zaawansowania: od operatorów i programistów, przez analityków i projektantów systemów, aż po kierowników działów informatycznych. Prawo podaży i popytu mówi jasno: towar rzadki i dobry musi być drogi. Kadrowcy mają więc trudności ze znalezieniem odpowiednich ludzi - nader często zdarza się bowiem, że odpowiedni kandydat - którego akurat udało się złowić - ceni się tak bardzo, iż firmę na niego po prostu nie stać.

"Potrzebuję programisty AS/400 mającego doświadczenie w aplikacjach do obsługi finansów, sprzedaży i produkcji. Muszę jednak powiedzieć, że po pięciu miesiącach szukania, czuję się nieco zniechęcony. Kilku dobrych specjalistów, których dotąd znałem, zostało niezależnymi konsultantami, gdy tylko zwietrzyli koniunkturę. Zatrudnienie takiego człowieka kosztuje dwa razy więcej niż przyjęcie kogoś na etat. Z konieczności korzystam z ich usług, ale muszę się przyznać, że nie stać mnie na taki wydatek" - zwierza się Piotr Kozłek, główny informatyk jednej z filii koncernu Alfa Laval.

Etatowiec kontra konsultant

Wiarygodne badania rynku pracy w USA dowodzą, iż usługi konsultantów mogą firmę kosztować nawet 100 tys. USD rocznie, podczas gdy programista na etacie zarabia najwyżej połowę tej kwoty. Na rynku polskim sytuacja nie jest jeszcze tak dobrze zbadana, choć z pewnością różnice w zarobkach nie są - przeciętnie - aż tak drastyczne. Jednak etatowy specjalista także u nas jest tańszy od pracownika płatnego od godziny świadczonych usług, zaś konsultanci rzadkich specjalności zarabiający powyżej 5 tys. PLN miesięcznie, nie są już wcale rzadkością.

"Jedyne pocieszenie dla mnie jest takie, że inni mają podobne kłopoty. Problem polega na tym, że naprawdę dobrzy specjaliści od AS-a znajdują zatrudnienie bardzo szybko i jedynie poufna wiadomość od znajomego kierownika jest w stanie zapewnić przechwycenie kogoś odpowiedniego, gdy właśnie zmienia pracę" - kończy swój wywód Piotr Kozłek.

Ze zjawiskiem niedoboru specjalistów od AS/400 spotkał się nawet polski oddział IBM, gdy przeprowadzał rekrutację do swojego działu obsługi tego systemu. "Natknęliśmy się na poważne przeszkody przy kompletowaniu personelu w naszym oddziale. Okazało się, że co lepsi specjaliści są bardzo szybko wychwytywani przez poszukujące pracowników przedsiębiorstwa i wcale niełatwo było nam zapełnić etaty" - mówi Paweł Sypiański, specjalista działu sprzedaży AS/400 w IBM Polska.

Hossa na AS-a

Skąd taki ogólnoświatowy ruch w AS-owym sektorze? Tłumaczy to zjawisko Nate Viall - specjalista doradztwa personalnego i badacz rynku pracy w dziale systemu AS/400: "Koniunktura na tym rynku jest w wielu krajach związana z ogólnym rozwojem i umacnianiem się gospodarki narodowej. Firmy bogacą się i inwestują w rozwój. W związku z tym poszukują nowego personelu do wszystkich działów, zwłaszcza zaś do działu informatycznego. W ostatnich miesiącach procent wzrostu zatrudnienia w działach obsługi AS/400 podwoił się w porównaniu z podobnym okresem sprzed roku i dwóch lat. Inna przyczyna, to wzrost liczby użytkowników systemu IBM. Wpisaliśmy do naszej bazy danych tyle firm w pierwszej połowie 1995 r., co w całym roku 1994. Trend ten utrzymuje się nadal".

Potwierdza te obserwacje również Paweł Sypiański. "Popyt na administratorów AS/400 związany jest z ogólnym popytem inwestycyjnym w polskiej gospodarce i opinią podstawowej platformy dla przedsiębiorstwa, jaką szczyci się AS/400. Liczba instalacji naszego systemu w Polsce wciąż rośnie - w pierwszym półroczu odnotowaliśmy ponad 50% wzrost sprzedaży w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. Istniejące instalacje też są wciąż żywe - zamawiane są upgrade'y sprzętowe i software'owe, a przeciętny użytkownik rozwija swój system o 10% w skali rocznej".

Analitycy rynku pracy są przekonani, że wzrost zainteresowania systemem firmy IBM związany jest z pewną zmianą preferencji użytkowników systemów informatycznych. W latach, gdy architektura klient/serwer święciła swe największe triumfy, wielu zdolnych informatyków poświęciło swe kariery tej właśnie dziedzinie, przez co powstał niedobór kadry szkolonej w sektorze systemów terminalowych. Liczba znawców AS/400 była zatem relatywnie niewielka, gdy zaczęła ponownie rosnąć popularność tych systemów.

Szkolenia na AS-ie

Jak się powszechnie uważa, sytuacja taka powinna trwać jeszcze kilka lat - do czasu, kiedy wzrośnie liczba wykształconych znawców AS/400 i podaż zrównoważy popyt. Jednak wątpliwe jest, aby płace nadal rosły w tym samym tempie, co dotąd. "Myślę, że te podwyżki - mimo wciąż niewielkiej podaży znawców AS/400 - zbliżają się już ku końcowi. Po prostu nie widzę możliwości, aby honoraria tych specjalistów mogły dalej rosnąć. Uważam jednak, że boom zatrudnieniowy w tym sektorze rynku pracy utrzyma się przez kilka najbliższych lat" - twierdzi John Marascia z agencji doradztwa personalnego Kleven Group.

Rynek pracy zachowuje się jak każdy inny - na możliwości zarobienia dużych pieniędzy reaguje wzrostem liczby fachowców, pragnących te pieniądze uzyskać. Coraz więcej szkoleń na AS/400 jest oferowanych w Polsce i liczba znawców tego systemu będzie w najbliższym czasie nieuchronnie rosła, prowadząc w rezultacie do wyrównania proporcji popytu i podaży.

Liderem w szkoleniach dotyczących sytemu AS/400 pozostanie prawdopodobnie IBM Polska, który dosłownie "na dniach" planuje otworzyć własne Centrum Edukacyjne, oferujące szkolenia w zakresie wszystkich swoich systemów komputerowych. "Jest jeszcze kilka innych firm, które przymierzają się do prowadzenia szkoleń w zakresie AS/400; myślę jednak, że IBM przyciągnie klientów jakością swoich usług. Powstanie Centrum związane jest z nowym podejściem, jakie nasza firma stosuje wobec problemu szkoleń. Zaznaczyć tu trzeba, że kurs obsługi AS-a nie jest i nie może być tani. Całkowity koszt wykształcenia administratora systemu w zakresie podstawowym, to wydatek rzędu 5 tys. PLN" - twierdzi Paweł Sypiański.

Wydatek duży, ale jednocześnie nie aż tak wielki, jeśli sprawę potraktować w kategorii inwestycji. A jest to inwestycja niewątpliwie bardzo dobra, biorąc pod uwagę wciąż wysokie pensje, jakie czekają na dobrych specjalistów w tej branży. Może warto być pasażerem tego - na razie bardzo szybko jadącego - pociągu? Proszę wsiadać, drzwi zamykać - liczba miejsc ograniczona!

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem IDGLi[email protected]

TOP 200