Kariera w sieci korporacyjnej

Gra o Utrzymanie się na Swoim Stanowisku Pracy

Od lat wiadomo że stanowisko administratora lokalnej sieci zakładowej należy do najlepszych w branży informatycznej. Nie tylko jest ono korzystne finansowo, ale - zwłaszcza w ostatnim czasie - jest to praca ciekawa, pozwalająca obcować z technologią najszybciej obecnie rozwijającą się w całym przemyśle komputerowym.

Praca sieciowca jest ciężka - widać to od razu na pierwszy rzut oka; wyczerpujące - nie zawsze miłe - kontakty z użytkownikami końcowymi, skomplikowana i ciągle zmieniająca się technologia, wreszcie silna konkurencja na rynku pracy, zmuszająca do nieustannego doskonalenia się w swoim zawodzie. Usiłowania, aby utrzymać się na powierzchni, nie dać się wygryźć konkurentom i pozostać na swoim stanowisku, przypominają grę o zawiłych i nie do końca jasnych regułach.

Umiejętności i szczęście - przebieg kariery zależy od obu tych czynników. Kto będzie pierwszy w wychwytywaniu najnowszych trendów i opanowaniu nowoczesnych technologii - ten wygra. Pozostanie przy starej, niepopularnej architekturze sieciowej w sytuacji gdy wszyscy dookoła dokonali już migracji na nowe platformy oznacza niechybnie wypadnięcie z gry.

Dla zminimalizowania wpływu czynnika losowego na sieciowe kariery informatyczne proponujemy zapoznanie się z zestawem strategicznych ruchów, możliwych do wykonania w tej rozgrywce - takich, które warto wykonać, i tych, których należy unikać. Nie pozbawione szczypty humoru porady te redakcja Network World - najbardziej kompetentne z możliwych gremiów - opracowała na podstawie rozmów z konsultantami, agencjami doradztwa personalnego i kierownikami działów sieciowych rozlicznych firm. Warto, aby przeczytali je również inni informatycy - wiele zawartych tu porad ma charakter uniwersalny.

Ruchy dozwolone

- Przygotujmy swoją firmę do robienia interesów w usieciowionym świecie, w którym aplikacje są uruchamiane gdzieś daleko w cyberprzestrzeni, nie zaś - jak dotąd - na miejscu, w skrzynce, nad którą można było łatwo sprawować pełną kontrolę.

- Gdy kierownictwo zacznie przebąkiwać o możliwości powierzenia niektórych zadań wykonawcom zewnętrznym, zamiast się przeciw temu buntować, postarajmy się włączyć w ten - zapewne nieunikniony - proces. Może uda się nam uzyskać stanowisko kierownika do spraw zadań rozproszonych i mieć wpływ na stosunki naszej firmy z wykonawcami zewnętrznymi. Jeśli potraktujemy sieci jako środowisko usług aplikacyjnych, nie zaś tylko łącza komunikacyjne, rychło znajdziemy wśród tych usług takie, które tylko my możemy zaoferować naszej firmie. Żaden "outsourcer" nie zna przecież naszej organizacji, tak jak my - pozostając w cieniu, pozbawimy się możliwości wpływu na bieg wydarzeń.

- Negocjujmy z dostarczycielami usług telekomunikacyjnych warunki najlepsze dla naszej firmy, wykorzystując do maksimum możliwości, jakie daje nam konkurencja na tym polu (może w Polsce doczekamy się kiedyś takiej sytuacji - przyp. red.). Pamiętajmy, że nic tak dobrze nie wpływa na obraz kierownika widziany z wyżyn gabinetu prezesa, jak pokaźna kwota zaoszczędzona w budżecie dzięki owego kierownika staraniom.

- Postarajmy się bywać na specjalistycznych wystawach i targach - przynajmniej raz w roku. Wizytę taką należy wykorzystać do maksimum i postarać się odwiedzić stoiska wszystkich liczących się dostawców sprzętu i oprogramowania - nawet tych, z którymi na razie nie mamy nic do czynienia. Dzięki temu ruchowi będziemy zawsze na bieżąco z najnowszymi technologiami i trendami, które można wykorzystać w swojej działalności, a które trudno byłoby uchwycić, siedząc cały czas w pracy. Nowe idee mogą nawet zaowocować zmianą pracy i pomóc w uzyskaniu stanowiska ciekawszego, bardziej odpowiadającego naszym aspiracjom.

- Utrzymujmy w formie nasze zdolności formułowania myśli - postarajmy się przynajmniej raz w roku napisać artykuł do fachowego czasopisma najbardziej odpowiadającego naszej specjalności. Dobrze jest również wykazać się tekstem typu: felieton, opinia lub recenzja. Jako zamiennik pisania może posłużyć odczyt w czasie branżowej konferencji. Taka polityka umacnia nasze dobre imię zarówno w macierzystej firmie, jak i w całym środowisku.

- Spotykajmy się z wybitnymi osobistościami branży komputerowej w naszej specjalności i nie tylko. Idealnie byłoby doprowadzić do utworzenia liczącego kilka osób "koła dyskusyjnego" i organizować spotkania kilka razy w roku, np. tyle spotkań, ilu członków w grupie - za każdym razem zebranie odbywa się u kogoś innego. W czasie tych nieformalnych konferencji można poddać pod dyskusję swoje plany zawodowe i planowane planowane posunięcia związane z karierą osobistą. Spojrzenie "świeżym okiem" i opinia przyjaznych nam obserwatorów zewnętrznych może tylko pomóc w naszych działaniach. Nie zapomnijmy odwdzięczyć się innym taką samą przysługą.


TOP 200