KBW przedstawiło projekt udostępniania na bieżąco częściowych wyników wyborów

"Trzy lata temu z rozbawieniem obserwowałem nieoficjalne wyniki wyborów prezentowane ok. północy przez instytuty badania opinii publicznej. Były zupełnie inne niż rzeczywiste dane stopniowo spływające z okręgów wyborczych" - mówi Andrzej Florczyk, kierownik Zespołu Informatyki Wyborczej Krajowego Biura Wyborczego.

"Trzy lata temu z rozbawieniem obserwowałem nieoficjalne wyniki wyborów prezentowane ok. północy przez instytuty badania opinii publicznej. Były zupełnie inne niż rzeczywiste dane stopniowo spływające z okręgów wyborczych" - mówi Andrzej Florczyk, kierownik Zespołu Informatyki Wyborczej Krajowego Biura Wyborczego.

W ciągu pierwszej godziny po zamknięciu lokali wyborczych do Krajowego Biura Wyborczego (KBW) wpływa ok. 12 tys. protokołów, co oznacza ok. 10-12 mln głosów. Jednak aż do momentu zebrania i zsumowania danych z wszystkich protokołów Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) nie ujawnia wyników.

KBW, uzyskawszy poparcie sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, przedstawiło Państwowej Komisji Wyborczej projekt udostępniania na bieżąco częściowych wyników wyborów, równolegle z napływaniem protokołów z kolejnych lokali wyborczych. Projekt przewiduje przejściowe zainstalowanie w ok. 400 szkołach specjalnego oprogramowania, umożliwiającego bezpieczne przesłanie danych z protokołów poszczególnych komisji wyborczych do centrum informatycznego Krajowego Biura Wyborczego. Dane zebrane przez KBW byłyby rozpowszechniane na bieżąco w Internecie i środkach masowego przekazu.

"Odbiorcy mieliby możliwość podglądu procesu rejestracji danych, obserwowaliby rzeczywiste, stopniowo zbliżające się do ostatecznych, wyniki wyborów. To mogłoby zupełnie zmienić rozkład prawdopodobieństwa politycznych komentarzy" - mówi Andrzej Florczyk. "Taka akcja mogłaby zainspirować polityków do wykorzystywania Internetu w innych pożytecznych celach, otworzyć drogę do głosowania przez Internet w sprawach dotyczących społeczności lokalnych, przyczynić się do upowszechniania wiedzy obywatelskiej" - dodaje.

Wejście projektu w życie wymagałoby pewnych uregulowań legislacyjnych, decydujących o tym, w jaki sposób protokoły wyborcze mogą być zatwierdzane na szczeblu lokalnych komisji wyborczych, kto i w jaki sposób miałby przewozić kserokopie protokołów oraz wprowadzać dane na stanowiskach komputerowych w szkołach czy też jakie mechanizmy bezpieczeństwa powinny być zastosowane.

Koszty projektu to jedynie opłaty za wykorzystanie sal komputerowych i zatrudnienie informatyków na 400 stanowiskach oraz stworzenie i zainstalowanie odpowiedniego oprogramowania na czas wyborów. Państwowa Komisja Wyborcza prawdopodobnie w styczniu 2000 r. podejmie decyzję o losach projektu.