Jogurt i sieć rozległa WAN

Jak skonstruować prostą sieć WAN - opis przykładowej instalacji.

Jak skonstruować prostą sieć WAN - opis przykładowej instalacji.

Załużmy, że firma "Mleczna Droga" powstała w 1987 r. Jej założycielem był Jacek Kowalski, poprzednio dyrektor zakładów cukrowniczych w mieście A. Jako człowiek z wieloletnim doświadczeniem w branży spożywczej, postanowił je wykorzystać w działalności prywatnej. Rozpoczął od hurtowej sprzedaży artykułów spożywczych połączonej z wytwórnią jogurtów oraz serów. Jego pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Złożyło się na to bez wątpienia wyczucie rynku pana Jacka, ale także jego rzutkość i zaangażowanie w nową działalność.

Po pierwszych dwóch latach, gdy firma okrzepła i ugruntowała pozycję na lokalnym rynku, pan Kowalski postanowił rozszerzyć swoją działalność na inne regiony kraju. W związku z tym otworzył oddziały firmy w mieście B, C oraz D.

Podobnie jak oddział centralny, miały one za zadanie skup i wstępne przetworzenie, a następnie dystrybucję produktów spożywczych. Szybko jednak okazało się, że praca czterech oddziałów jest nierównomierna. Częste były przypadki, gdy w magazynach A zalegało mnóstwo towaru (co w tej branży jest bardzo ryzykowne), a zakład D miał wolne moce przerobowe. Pan Jacek szybko doszedł do wniosku, że potrzebny jest sprawny i szybki system przepływu informacji między oddziałami. Dokonał więc rozpoznania możliwości realizacji takiego systemu. Przede wszystkim skontaktował się z firmą software'ową, która do tej pory obsługiwała jego firmę.

Zaproponowano jej przystosowanie działającej aplikacji do pracy w sieci rozległej. Gdy firma wyraziła zainteresowanie postawionym problemem, wspólnie zdefiniowano nowe zadania, które powinna realizować przebudowana aplikacja. Należały do nich przede wszystkim:

  • wysyłanie raz w tygodniu zbiorczego raportu o skupie, przetwórstwie i sprzedaży

  • ewentualne składanie zamówień międzyzakładowych.

    Gdy informatycy z wybranej firmy przystąpili do realizacji zadania, pan Jacek postanowił zbadać możliwości realizacji sieci rozległej, która pozwoliłaby na wdrożenie i działanie aplikacji. Wcześniejsza lektura czasopism o tematyce informatycznej dała mu wstępne rozeznanie tematu. Wiedział o sieciach takich jak POLPAK, KOLPAK i TELBANK. Ostatecznie jego wybór padł na pierwszą z nich; w czasie, gdy inwestycja była realizowana, była to praktycznie jedyna sieć dostępna dla "zwykłego" abonenta. TELBANK ograniczał się do obsługi sektora bankowego, zaś KOLPAK był w zasadzie siecią na etapie wdrażania. Ponadto nie posiadał wtedy systemu rozliczeniowego, co uniemożliwiało udostępnienie sieci szerszej rzeszy użytkowników.

    Zestawić łącza

    Wybrany przez firmę POLPAK posiadał następujące cechy:

    • jednoczesna transmisja danych od/do różnych abonentów pracujących z różnymi prędkościami oraz wg różnych protokołów'

    • możliwość korzystania z połączeń typu PVC i SVC

    • możliwość modyfikacji parametrów transmisji dla każdego połączenia

    • praca z prędkością od 1,2 Kbps do 64 Kbps

    • możliwość dostępu synchronicznego po łączach komutowanych (wg protokołu X.32).
    Każdy z operatorów ma ograniczoną liczbę węzłów, do których trzeba się dołączyć, aby zrealizować transmisję. Już na etapie wyboru operatora pan Kowalski uświadomił sobie, że kluczowym problemem w przypadku realizacji sieci rozległej są łącza dostępowe. Praktycznie możliwości są ograniczone do łączy TP S.A., których jakość i dostępność w niektórych miejscach pozostawia wiele do życzenia. Ostatecznie okazało się, że w A i B jest możliwość zestawienia łączy od zakładu do najbliższego węzła POLPAK-u. Tak się szczęśliwie złożyło, że właśnie w A - tam, gdzie była potrzebna najlepsza i najszybsza łączność - węzeł sieci POLPAK znajduje się w pobliżu centrali "Mlecznej Drogi", a dostępne łącza były na tyle dobrej jakości, że pozwalały na transmisję na poziomie 64 Kbps (przy użyciu modemów basebandowych). W B sytuacja wyglądała nieco gorzej - była wprawdzie możliwość zestawienia łącza do najbliższego węzła POLPAK-u, ale jakość tego łącza pozwalała jedynie na transmisję z prędkością 9,6 Kbps. Szczęśliwym trafem w chwili realizacji całego przedsięwzięcia takie rozwiązanie zapewniało komunikację na wystarczającym poziomie.

    Z kolei w przypadku zakładu w C kierownictwo firmy zdecydowało się na połączenie przy użyciu łączy komutowanych. Było to uzasadnione tym, że zakład w C był najmniejszy i przesyłał niewiele informacji. Rozwiązanie to umożliwiało transmisję z prędkością 9,6 Kbps.

    Gorzej przedstawiała się sytuacja w D. Pan Jacek przewidywał, że ruch generowany przez wytwórnię w D będzie na tyle duży, że korzystanie z sieci publicznej nie wchodziło w ogóle w rachubę. Niestety, odpowiedź z Zakładu Telekomunikacji w D była odmowna. Jedyną - wg TP S.A. - możliwością było położenie kabla na odcinku oddział "Mlecznej Drogi" - centrala TP S.A. Po rozpoznaniu możliwości i wstępnym określeniu kosztów pan Jacek zdecydował się na takie właśnie rozwiązanie. Pozwoliło to na uzyskanie w D prędkości 14,4 Kbps. Ostatecznie projekt sieci przyjął postać przedstawioną na rys. 1.

    Praktyczna realizacja

    O ile rozpoznanie możliwości realizacji całej sieci (dostępność POLPAK-u, łącza dostępowe) zajęło dużo czasu (ok. 5 miesięcy), to faza realizacji (aktywacja portów, zestawienie łączy) przebiegła stosunkowo sprawnie. Pozostał jeszcze problem urządzeń i oprogramowania sieciowego, które umożliwiłoby sprawne funkcjonowanie aplikacji. Ponieważ we wszystkich zakładach funkcjonowały już sieci lokalne oparte na produktach Novella, zostały wybrane routery mające możliwość routowania protokołu IPX. Z uwagi na osiąganie niewielkiej prędkości transmisji informatycy przekonali pana Jacka, aby dodatkowo zakupił oprogramowanie NAS (Network Access Services), które - uruchomione w centrali na dedykowanym komputerze - znacznie zmniejsza ruch generowany w sieci przez zdalne komputery, wykonujące centralną aplikację. Przekazuje ono zdalnym komputerom jedynie "ekrany" uruchomionej aplikacji, a nie samą aplikację. NAS odgrywa więc szczególnie ważną rolę w przypadku wolnych łączy.

    Gdy fizyczna warstwa sieci była już gotowa, informatycy przystąpili do wdrażania aplikacji obsługujących firmę pana Jacka. Było z tym trochę problemów, ale udało się je rozwiązać. Wydawać by się mogło, że potrzeby firmy pana Jacka zostały zaspokojone, ale jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. O dalszych perypetiach naszego bohatera opowiemy za tydzień.


  • TOP 200