Jeszcze przyjdą żniwa

Branża energetyki ma duży potencjał - w tym przedstawiciele firm IT są zgodni, jak w mało której kwestii. Kłopot w tym, że jest to wciąż potencjał ukryty.

WIĘCEJ W RAPORCIE COMPUTERWORLD TOP200

Przełom poprzedniej dekady miał przynieść wielką zmianę, bo w energetyce wprowadzono unbundling - działające wcześniej jako jedna firma zakłady energetyczne musiały podzielić się na dwa niezależne podmioty: sprzedawcę i operatora sieci dystrybucyjnej. Klienci uzyskali prawo wyboru i zmiany dostawcy energii. Wszyscy liczyli, że dzięki temu energetyka zacznie mocno inwestować w IT. Tak się jednak nie stało - firmy energetyczne skoncentrowały się na zmianach modelu operacyjnego, pozostawiając kluczowe decyzje w obszarze IT na później.

Według danych ośrodka kompetencyjnego Energy Insights, należącego do firmy badawczej IDC, Polska bardzo odstaje nie tylko od Europy Zachodniej, ale nawet od swoich południowych sąsiadów pod względem wydatków na IT w branży utilities. Na jednego mieszkańca wydajemy kilka razy mniej, a w całej strukturze wydatków znacznie mniej na usługi IT.

Firmy energetyczne mają do zrobienia dwa kroki. Pierwszy, reaktywny, to dostosowanie architektury i funkcji systemów IT do nowych procesów po unbundlingu i uwolnieniu rynku. Drugi, proaktywny, to wykorzystanie potencjału, jaki niesie informatyka do budowy przewagi konkurencyjnej. Takie zmiany wymusi rynek, który po dokończeniu procesu liberalizacji i uwolnieniu taryfy G, co staje się coraz bliższą perspektywą, nie będzie już taki sam jak dzisiaj. Zmieni go także nadejście ery sieci inteligentnych.

Plany na zmianach

Wyzwaniem jest jednoczesne prowadzenie kilku rodzajów transformacji w tak dużych i złożonych organizmach gospodarczych, jakie tworzą grupy energetyczne. Sama transformacja IT jest tylko jednym z tych procesów i w naturalny sposób musi zostać z nimi zsynchronizowana.

Trwający do tej pory proces konsolidacji (terytorialnej i biznesowej) czterech wielkich grup energetycznych w Polsce, w połączeniu z dużą niestabilnością składu zarządów tych podmiotów (wszak to firmy państwowe z karuzelą stanowisk uruchamianą w ministerialnych gabinetach) nie ułatwiał zadania. Ciągle doskwiera brak planu rozwoju dla całego rynku energetycznego, czyli możliwie szczegółowej wizji, gdzie poszczególne grupy energetyczne chciałyby być za 5 lat.

W efekcie postęp był daleko poniżej oczekiwań. Branża energetyczna dała firmom IT znacznie mniej zamówień, niż by mogła.

Czego brakuje? Przede wszystkim widać niedostatek zainteresowania efektywnością kosztową, bo w przypadku firm energetycznych w Polsce zysk nie jest podstawowym celem ich działalności. W takiej sytuacji korzyści biznesowe, zwłaszcza potencjalne, przestają być motorem działań. Firmy energetyczne nie wykorzystywały w pełni możliwości nowych technologii IT, które umożliwiają gromadzenie, przetwarzanie i analizę ogromnej ilości danych pozyskiwanych z urządzeń sieciowych: już eksploatowanych oraz nowo instalowanych.

W efekcie mamy niewiele inwestycji w nowoczesne systemy monitorowania sieci i analizy informacji, pozwalające na zmniejszenie strat sieciowych, optymalizację wydatków związanych z planowaniem i rozbudową sieci, także - co najważniejsze dla odbiorców - poprawę jakości i niezawodności dostaw energii. Co gorsza, brakuje mechanizmu napędzającego innowacyjność, bo taryfa opiera się wprost na mechanizmie CAPEX, czyli zależy od wydatków na rozbudowę systemów i produktów, a to nie zachęca do ograniczania kosztów operacyjnych.

Brak dobrych systemów może hamować tworzenie nowoczesnych produktów, adresowanych do odpowiednich grup klientów czy usług typu multi-utilities. Stwarza też bariery w budowaniu podstaw systemów inteligentnych.

Energetyce brakuje także silnych osób na stanowiskach CIO, które byłyby w stanie przekonać zarządy do nowych rozwiązań, pokazując, co biznes może zyskać dzięki IT. Takich CIO, którzy mogliby być aktywnymi graczami, decydującymi o rozwoju spółek energetycznych.

Kłopoty i problemy

Branżę IT ucieszyło ogłoszenie kilku wielkich przetargów w kluczowych dla energetyki obszarach - przede wszystkim dotyczących systemów billingowych i CRM, zarządzania majątkiem i GIS, czy pierwszych dużych działań w obszarze sieci inteligentnych. Niestety, przetargi te ujawniły słabości energetycznego IT. Brak wizji i wystarczającej wiedzy doprowadził do kumulowania się niejasności i odwlekanych decyzji w postaci dużych problemów i wyzwań, z którymi - jak pewnie zakładano - być może poradzi sobie ktoś inny. Wtedy tworzenie długofalowej wizji faktycznie zostało zepchnięte na dostawców w ramach przygotowywanych przetargów.

W takich warunkach przetargi trwają niezwykle długo i można mieć wątpliwości co do powodzenia prowadzonych później projektów (z których część może mieć wartość milionów złotych). Wraz z upływem lat potrzebnych na przetarg i realizację wdrożenia potrzeba biznesowa, która leżała u podstaw decyzji o konkretnym przedsięwzięciu, staje się coraz mniej aktualna.

Można przypuszczać, że gdyby systemy billingowe w energetyce, na które dzisiaj są rozpisane przetargi, zostały wdrożone cztery albo pięć lat temu, to otworzyłyby się już nowe możliwości rozwoju. W efekcie rynek utilities byłby nieporównanie większy niż obecnie. Wszyscy stracili ten czas - i energetyka, i branża IT.

Istotnym czynnikiem jest też silna pozycja lokalnych dostawców, dysponujących kilkusetosobowymi zespołami kompetencyjnymi. Firmy takie jak Asseco i Sygnity od lat obsługują sektor energetyczny. Polskim rynkiem IT wstrząsnęły niedawne spory wokół jednego z kluczowych przetargów, na Informatyczny System Obsługi Klienta w Enei). W efekcie z udziału w przetargu zrezygnowało Asseco, skarżąc się, że preferowano w nim zachodnich dostawców. Problem jest bardzo istotny, a podejście firm energetycznych do tej kwestii (czy stawiać na lokalnych silnych dostawców, czy zagranicznych, dysponujących wieloma wdrożeniami na świecie) będzie miało istotne znaczenie dla rozwoju rynku IT w Polsce.

Szerokie spektrum

Oczywiście oprócz czterech kluczowych grup energetycznych ważnym klientem dla firm IT są rozsiane po całej Polsce zakłady energetyki cieplnej. Duże podmioty gospodarcze, jakimi są producenci energii, mają działy IT wspierające ich działalność, ale tempo rozwoju i potrzeby biznesu są tutaj nieporównanie mniejsze niż w przypadku dystrybucji i sprzedaży energii. Ważnym klientem dla IT jest również PSE Operator, firma o szczególnym znaczeniu dla całego rynku energetycznego.

W klasyfikacji rynków firmy IT zazwyczaj nie wyróżniają osobno energetyki. Za ten rynek są odpowiedzialni szefowie działów obsługujących branżę użyteczności publicznej, obejmującej podmioty dysponujące "twardą" infrastrukturą, co faktycznie oznacza przede wszystkim gazownictwo oraz wodociągi i kanalizację. Na tym rynku także mamy potentatów, takich jak PGNiG czy Gaz-System, oraz szereg lokalnych, komunalnych spółek, jednak nigdzie nie widać tak dużej jednostkowej koncentracji i potencjału do wzrostu jak w kluczowych grupach energetycznych.

Wzrost przychodów dostawców IT w branży utilities, widoczny w tegorocznej tabeli TOP200, to także efekt zwiększonej sprzedaży do całego sektora użyteczności publicznej, a nie samej energetyki. W sumie podmioty widoczne w TOP200 deklarowały przychód z sektora na poziomie ponad 800 mln złotych, czyli o prawie 250 mln więcej niż przed rokiem.

Elektryzująca inteligencja

Budowa sieci inteligentnych da branży energetycznej nowy impuls do inwestycji w teleinformatykę. W początkowym okresie zyski branży IT będą ograniczone, bo gros pieniędzy powędruje do producentów nowoczesnych liczników. W dłuższej perspektywie uzyskany dzięki inteligentnym pomiarom ogrom danych do analizy stanowić będzie impuls rozwojowy systemów CRM nowej generacji. Z drugiej strony rozwój inteligentnych sieci energetycznych przyczyni się do rozwoju sieci domowych HAN (Home Area Network), a dodatkowo napędzi koniunkturę na rynku IT.

Na to wszystko przyjdzie jednak jeszcze poczekać, ale widać już pierwsze działania - pionierem jest Grupa Energa z wdrożeniem projektu smart metering, w którym wykonawcą centralnego systemu klasy MDM (Meter Data Management) została firma ATM Software. Spośród firm światowych swój długofalowy plan budowania pozycji lidera w obszarze smart grids konsekwentnie realizuje IBM. Liczące się w energetyce firmy IT uczestniczą także w projektach pilotażowych smart city, obejmujących intensywne wykorzystanie ICT do zarządzania efektywnością energetyczną. W kolejnych latach znaczenie energetyki dla branży IT będzie stale rosnąć.


TOP 200