Jeszcze o komputeryzacji Banku Śląskiego...

W numerze 21 Computerworld z dn. 22 maja br. ukazał się artykuł, w którym poruszono sprawę komputeryzacji naszego banku. Treść artykułu dość wiernie odpowiadała danym jakie dostarczyłem Redakcji w ub.r. za wyjątkiem jednej informacji, a mianowicie dotyczącej aktualnie wdrażanej aplikacji firmy FiServ.

W numerze 21 Computerworld z dn. 22 maja br. ukazał się artykuł, w którym poruszono sprawę komputeryzacji naszego banku. Treść artykułu dość wiernie odpowiadała danym jakie dostarczyłem Redakcji w ub.r. za wyjątkiem jednej informacji, a mianowicie dotyczącej aktualnie wdrażanej aplikacji firmy FiServ.

Uwzględniając znaczne zmiany jakie zaszły w międzyczasie i mając na celu sprostowanie nieporozumień jakie wynikły z opublikowania informacji o trybie wyboru aplikacji obsługującej podstawowy zakres czynności BSK, pozwalam sobie przedstawić pełniejszy obraz sprawy.

Projekt komputeryzacji działalności operacyjnej i zarządczej Banku Śląskiego ma rzeczywiście długą drogę, ale jak wynika z historii bardzo wielu firm w niczym nie odbiegającą od typowych doświadczeń. Są one często prezentowane na kursach zarządzania projektami prowadzonymi przez najbardziej renomowane firmy. Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele. Do najważniejszych można zaliczyć:

- trudność w stworzeniu precyzyjnego opisu wymagań użytkownika

- gwałtowny rozwój firmy i tym samym niestabilność założeń

- niestabilność otoczenia i obowiązujących w nim regulacji

- trudność w zbudowaniu właściwego zespołu informatycznego

- konieczność budowy od podstaw całego środowiska informatycznego

- kłopoty z wzajemnym zrozumieniem w wypadku współpracy z partnerem zagranicznym.

Wszystkie te problemy wystąpiły z różnym natężeniem także w przypadku projektu komputeryzacji BSK.

Projekt pierwotny zakładał komputeryzację środowiska oddziałowego oraz automatyzację części operacji zagranicznych. Nie określał natomiast docelowego środowiska informatycznego dla banku jako całości. Integracja rozwiązań oddziałowych miała postępować drogą naturalnego rozwoju systemu informatycznego.

Jak powszechnie wiadomo podstawowym środowiskiem informatycznym dla oddziału miał być komputer AS/400 i zaadaptowane do naszych wymagań oprogramowanie niemieckiej firmy ACTIS pod nazwą PABA. Już pierwszy etap adaptacji oprogramowania uświadomił znaną prawdę, że proces ten wymaga ogromnego wysiłku z obu stron i nie jest możliwy do przeprowadzenia w krótkim czasie. Na ten stan rzeczy wpływa zarówno odmienność regulacji zewnętrznych i wewnętrznych banku oraz charakter realizowanych transakcji. Ponadto bardzo szybko pojawiają się problemy z wydajnością systemu. Wynika on z faktu, że liczba transakcji a nie wielkość wolumenu decyduje o czasie przetwarzania. Właśnie problem z wykonaniem tzw. operacji zamknięcia dziennego w wypadku jednego z oddziałów pilotażowych był jedną z najważniejszych przyczyn rewizji całego projektu.

Rewizja ta dokonana została w ścisłej współpracy z firmą konsultingową IDOM i w jej wyniku wybrano dwa produkty do dalszego postępowania testowego. Podstawowym kryterium wyboru była maksymalna zgodność z wymaganiami Użytkownika i pozytywny wynik testu operacji zamknięcia dnia na bazie próbnej.

Dodatkowo poddano starannej weryfikacji technicznej oba proponowane rozwiązania, w szczególności czy deklarowane mechanizmy architektury klient/serwer zostały rzeczywiście zaimplementowane.

Poddano również weryfikacji dokumentację techniczną i użytkową systemu.

Postępowanie to zakończyło się na przełomie roku 1992 i 1993 wyborem oprogramowania amerykańskiej firmy FiServ posiadającej oddział w Londynie.

Moment ten przesądził w sposób zdecydowany o dalszych losach oprogramowania PABA, które co prawda było dalej wdrażane, przede wszystkim nowo otwieranych oddziałach (w wersji okrojonej), ale tylko do momentu zakończenia adaptacji nowo wybranego pakietu. Tak więc nie ma mowy o jakiejkolwiek dalszej ewaluacji obu pakietów, gdyż jak wspomniałem dokonała się ona w styczniu 1993 r.

Trzeba natomiast zaznaczyć, że oprogramowanie PABA w wersji INTERNATIONAL zostało wdrożone z sukcesem do obsługi wyspecjalizowanej jednostki BSK, to jest I Oddziału w Katowicach (operacje zagraniczne).

Warto poświęcić kilka słów architekturze oprogramowania FiServ, gdyż jest to ciekawy przykład reengineeringu, pozwalający w sposób ciągły doskonalić wcześniej zbudowany produkt i wzbogacać go o nowe elementy.

Jest to oprogramowanie zbudowane z dwóch zasadniczych części. Pierwszy, stanowiący jądro systemu o nazwie ICBS (International Comprehensive Banking System) tworzy bazę centralną rezydującą na AS/400 i składa się z szeregu modułów zbudowanych wokół Głównej Kartoteki oraz Księgi Głównej.

System jest parametryczny, co pozwala w prosty sposób definiować produkty i ich działanie (oczywiście w pewnych granicach).

Druga część o nazwie PS TELLER jest w rzeczywistości wyspecjalizowanym programem działającym w środowisku PC i realizującym zadania klienta we wspomnianej architekturze. PS TELLER umożliwia przerzucenie części zadań związanych z obróbką transakcji na stację roboczą (poprawa ogólnego performance!) oraz umożliwia poprawne odtworzenie transakcji w wypadku utraty komunikacji z AS/400. W wypadku dłuższej przerwy w komunikacji jest możliwa praca samodzielna oddziału, lecz w ograniczonym zakresie. Poprawność tego rozwiązania została potwierdzona nie tylko w testach ale także w trakcie rzeczywistych awarii.

Równolegle z wyborem nowego systemu i pracami nad jego adaptacją przeprowadzono dogłębną rewizję projektu środowiska technicznego, tak aby mogło ono dać maksimum korzyści z nowo wybranej aplikacji i umożliwić w przyszłości konsolidację całego środowiska informatycznego banku.

Jedną z najważniejszych była decyzja o budowie własnej sieci rozległej WAN w architekturze SNA. Komputery AS/400 pełnią rolę inteligentnych routerów w tej sieci i umożliwiają optymalizację ruchu oraz przełączenie na media alternatywne w wypadku awarii. Rolę media alternatywnego pełni połączenie satelitarne V-SAT obsługiwane przez TELEBANK. Zgodnie z zasadami sieć ta jest nadzorowana centralnie przy pomocy specjalizowanego oprogramowania.

Innym ważnym elementem strategii komputeryzacji było uzupełnienie środowisk oddziałowych o sieci lokalne sprzęgnięte ze środowiskiem AS/400. Rolę serwerów lokalnych pełnią komputery firmy Compaq. Środowisko jest utrzymywane w postaci absolutnie jednorodnej jeśli chodzi o serwery plików i serwery komunikacyjne, co znakomicie ułatwia utrzymanie systemów.

Bank konsekwentnie modernizował i usprawniał stare systemy informatyczne, licząc się z koniecznością ich eksploatacji do czasu wdrożenia systemu FiServ (rok 1996).

W ramach tej strategii wymieniono stary komputer IBM 4381 eksploatowany w przejętym od NBP Ośrodku Obliczeniowym na nowej generacji maszynę ES/9000. Wymiana ta łączyła się z konsekwentnym przejmowaniem przetwarzania systemu SOB z ośrodków zewnętrznych i uruchomienia opcji dostępu do zbiorów w trybie "read only" dla oddziałów BSK. Było to możliwe dzięki integracji wertykalnej z budowaną właśnie siecią SNA. Fakt że jest to sprzęt również firmy IBM umożliwił bezkolizyjną realizację tego połączenia. Nie jest wykluczone, że po zakończeniu eksploatacji SOB maszyna posłuży do realizacji projektu bazy korporacyjnej zwanej też powszechnie na świecie "Data Warehouse".

Niejako odrębnym torem biegł pełny proces ewaluacji rozwiązania informatycznego dla Domu Maklerskiego Banku Śląskiego również z udziałem firmy IDOM. W wyniku tego postępowania wybrany został produkt firmy polskiej, który najlepiej przeszedł przez wyrafinowane testy użytkownika. Również wybrano platformę sprzętową renomowanej firmy zagranicznej. Mając na uwadze regulacje i zalecenia KPW środowisko informatyczne Domu Maklerskiego będzie całkowicie oddzielone (także i technicznie) od środowiska bankowego.

Realizacja tych i bardzo wielu nie wymienionych tu zadań była możliwa jedynie dzięki rozbudowie własnych struktur informatycznych i zdecydowanej woli Zarządu Banku ponoszenia ogromnych nakładów na rozwój informatyki. Decyzje te zyskały aprobatę Rady Banku i jego akcjonariuszy. Aktualnie w Centrali Banku jest zatrudnionych ok. 200 osób w dwóch departamentach i Ośrodku Obliczeniowym. Dodając do tego liczbę administratorów systemów w oddziałach otrzymujemy liczbę ok. 300 osób co jest stanem jak najbardziej prawidłowym według zachodnich standardów (ok. 5% zatrudnienia ogólnego banku powinno pracować w IT).

Ten ogromny wysiłek organizacyjny i finansowy przynosi spodziewane efekty. Pozwala bankowi skutecznie działać w trudnym otoczeniu, przy zawężającym się coraz bardziej marginesie błędu. Informatyka jest oczywiście nie jedynym ale bardzo ważnym tzw. Krytycznym Czynnikiem Sukcesu (CSF). Wyrazem tego sukcesu jest zysk po opodatkowaniu wypracowany przez BSK który zgodnie ze Sprawozdaniem Rocznym BSK wyniósł 2 104 407 mln zł. Stawia to Bank Śląski w Katowicach na drugim miejscu w Polsce pośród innych banków.

Autor jest dyrektorem departamentu informatyki i telekomunikacji Banku Śląskiego w Katowicach S.A.


TOP 200