Jesienią w Poznaniu

Jeśli ktokolwiek spyta, jakie wystawy komputerowe warto w Polsce obejrzeć - odpowiem: - Zima "Komputer" w Warszawie, wiosna "Infosystem" w Poznaniu, jesienią "Soft-Targi" w Katowicach.

Jeśli ktokolwiek spyta, jakie wystawy komputerowe warto w Polsce obejrzeć - odpowiem: - Zima "Komputer" w Warszawie, wiosna "Infosystem" w Poznaniu, jesienią "Soft-Targi" w Katowicach.

Tym nie mniej tegoroczne targi Jesień" w Poznaniu zwróciły mą uwagę ze względu na towarzyszącą im wystawę „Azja w Polsce '90". Kraje takie jak Hong Kong, Tajwan i Singapur kojarzą mi się przede wszystkim z płytami, kartami, obudowami, monitorami i innymi elementami systemów komputerowych. A w wystawie brali udział przedstawiciele firm właśnie z tych krajów.

Jakież było moje rozczarowanie, gdy na miejscu zastałem jednego (słownie jednego) prawdziwego „żółtego smoka": ABC Computer Co Ltd z Hong Kongu. Oferującego płyty główne nieznanego pochodzenia, wytwórcę kalkulatorów i zegarków elektronicznych - Sport Electronic Ltd. - nie liczę.

Jest to nasz rekonesans, nastawiliśmy się głównie na towary konsumpcyjne" - tłumaczyła mi Irenę Yim Yuk Ping - przedstawicielka organizującej wystawę firmy Sun Hung Kai International Services Ltd. z Hong Kongu.

„Znacznie bardziej reprezentatywne przedstawicielstwo tajwańskich firm komputerowych weźmie udział w styczniowych targach „Komputer '91" w Warszawie. Wiem, iż wystawiać się tam będzie kilkanaście firm z mojego kraju" - zapowiedział Russel Flan-nery z tajwańskiego wydawnictwa Trade Winds Inc. „My sami chcielibyśmy zorganizować w Polsce podobną, ale na pewno większą wystawę dla przemysłowców i handlowców tajwańskich".

Nie mniej niż ja rozczarowany był wystawą zachodnioniemiecki dealer firmy ABC Computer Wer-ner W. Weyers.

„Poza dwoma czy trzema sensownymi rozmówcami, którzy być może zamówią u nas kilkadziesiąt zestawów komputerowych, nie znalazłem w Poznaniu nikogo, kto prowadziłby rozmowy handlowe sensu stricto. A już zupełnym nieporozumieniem okazali się handlowcy radzieccy. Pytali o ceny przy zamówieniu opiewającym na dwa-trzy tysięce sztuk, po czym gotowi byli zamówić 10 zestawów, pod warunkiem zawarcia umowy barterowej. Próbowali przy tym oferować nam towary, na eksport których nie mieli zgody organów rządowych, jak jest to wymagane w ZSRR".

Ta wystawa mogła być sukcesem. Gros sprzętu komputerowego sprowadzamy do naszego kraju z Dalekiego Wschodu. Znam firmy, które swą pozycję na tamtejszym rynku zbudowały przede wszystkim dzięki eksportowi do Polski. W ich ślady chętnie idą inni. Gdyby ktokolwiek zaproponował im zorganizowanie narodowej czy regionalnej ekspozycji tematycznej - zgodziliby się zapłacić za uczestnictwo. Nie musiałaby to być wcale duża wystawa. W Polsce nadszedł już bowiem chyba czas imprez kameralnych, tylko dla zainteresowanych. Bez dzieciaków, rozdawnictwa folderów, pseudo-specjalistów proszących na migi o „prajsliste".

W zgodnej opinii obserwatorów, uczestniczący w wystawie handlowcy z Dalekiego Wschodu oferowali swe towary po wygórowanych cenach. Spytałem więc o cenę PC/AT z ABC Computer w konfiguracji: EGA monitor, twardy dysk szybka czterdziestka, koprocesor, dwie stacje - 360 KB i 1,44 MB przy zamówieniu na 100 sztuk. 1150 dolarów FOB Hong Kong wydało mi się zgolą zachęcające.