Japończycy złożą zamówienia w USA

By złagodzić negatywny bilans handlowy między USA i Japonią firmy elektroniczne obu krajów - głównie zaś japońskie - zgodziły się zawrzeć bezprecedensowe porozumienie.

By złagodzić negatywny bilans handlowy między USA i Japonią firmy elektroniczne obu krajów - głównie zaś japońskie - zgodziły się zawrzeć bezprecedensowe porozumienie.

Przewiduje ono, że półprzewodniki produkowane poza Japonią stanowić będą 20% wartości sprzedanych w Japonii. W ten sposób 10 największych firm elektronicznych w Japonii, a wśród nich Hitachi, Toshiba i Sony postanowiły podjąć "nadzwyczajne środki zaradcze" na rzecz amerykańskiego przemysłu elektronicznego. Będą one z góry informować zagranicznych producentów o swych planach produkcyjnych do końca roku 1992, aby amerykańscy eksporterzy mogli dostosować swą produkcję do popytu na rynku przemysłowym Japonii. Motorola już wyraziła swe zadowolenie. Obie strony jednak inaczej interpretują główną treść porozumienia. Japończycy twierdzą, że nie gwarantują zakupu mikroprocesorów za granicą na poziomie 20% łącznej ich sprzedaży na japońskim rynku, a jedynie ułatwią Amerykanom złożenie rozsądnych ofert. Firmy elektroniczne w USA odpowiadają na to, że jeśli Japończycy nie podwyższą importu do 20%, to ich przemysł elektroniczny zażąda sankcji ekonomicznych wobec Japonii.