Jakie światło dla nowoczesnej energetyki?

Jeszcze w marcu br. do Sejmu mają trafić ustawy tworzące tzw. trójpak energetyczny, które określą zasady funkcjonowania sektora energetycznego w najbliższych latach. Nowe regulacje mają pozwolić m.in. na rozwój energetyki prosumenckiej oraz inteligentnych sieci.

Trójpak energetyczny składa się z kompleksowej nowelizacji ustawy Prawo energetyczne i projektów dwóch nowych ustaw: Prawa gazowego i o odnawialnych źródłach energii (OZE). Trójpakowi towarzyszy także projekt ustawy wprowadzającej te trzy dokumenty. Pierwotne projekty ustaw z trójpaku zostały zaprezentowane w grudniu 2011 r. przez Ministerstwo Gospodarki, kierowane wówczas przez Waldemara Pawlaka.

Propozycje resortu gospodarki wzbudziły wielkie kontrowersje, tylko do projektu ustawy o OZE zgłoszono blisko tysiąc stron poprawek. Ostatnią wersję ustawy o OZE Ministerstwo Gospodarki przedstawiło w październiku 2012 r. Dyskusje nad rządowymi propozycjami wciąż są burzliwe.

Zobacz również:

Janusz Piechociński, minister gospodarki i wicepremier, wyjaśnia, że głównym problemem w trójpaku energetycznym jest kwestia poziomu wsparcia finansowego dla odnawialnych źródeł energii i rozłożenia akcentów między energetyką odnawialną a klasyczną.

Łatwo nie jest

"Z jednej strony jest wielkie lobby, które chciałoby do polskiej przestrzeni zaimplementować wiele technologii, które w bieżącym rachunku ekonomicznym nie są bardzo efektywne. Z drugiej strony mamy zobowiązania międzynarodowe, z trzeciej wiemy, że trzeba szukać alternatywnych źródeł energii, ale one muszą być po rozsądnej cenie. Na koniec mamy doświadczenia niemieckiej energetyki wiatrowej w burzeniu ładu i spokoju na liniach przesyłowych - przekonuje Janusz Piechociński.

Jedną z najbardziej dyskusyjnych kwestii jest współspalanie biomasy. Organizacje ekologiczne oraz przedstawiciele innych podsektorów OZE przekonują, że wsparcie dla współspalania powinno zostać ograniczone lub całkowicie zlikwidowane. Utrzymania wsparcia oczekują natomiast koncerny energetyczne, które tę technologię stosują. Jest się o co bić, ponieważ ze współspalania biomasy pochodzi blisko 50% energii z OZE w Polsce. Według wstępnych danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE), w roku 2012 z OZE wyprodukowano w Polsce ok. 12,8 TWh, z czego 5,6 TWh pochodziło ze współspalania.

Przedstawiciele resortu gospodarki zapowiadają, że sporne kwestie dotyczące trójpaku zostaną rozwiązane do końca pierwszego kwartału 2013 r. i projekty ustaw trafią do Sejmu. Szacuje się, że prace nad trójpakiem uda się przeprowadzić stosunkowo szybko i ustawy będą mogły wejść w życie z początkiem 2014 r.

Makrorewolucja w mikroskali

W projekcie ustawy o OZE przedstawiono propozycję tzw. współczynników wsparcia dla poszczególnych rodzajów OZE. Propozycje resortu gospodarki promują w znacznym stopniu tzw. mikroinstalacje, a zwłaszcza niewielkie instalacje fotowoltaiczne oraz w nieco mniejszym małe instalacje wiatrowe.

"Mikro i mała energetyka bazująca na dostępnych źródłach odnawialnych to szansa na rozwój nie tylko społeczności lokalnej, ale przede wszystkim samorządów" - przekonuje Janusz Piechociński.

Piechociński zapewnia, że nowe propozycje w zakresie OZE mają wdrożyć czytelny i efektywny system wsparcia dla producentów zielonej energii.

"Chcemy tym samym promować wszystkie technologie i zachęcać do inwestowania w nowe moce wytwórcze, oparte na lokalnych i dostępnych źródłach" - wyjaśnia Piechociński.

Niezależnie od prac nad trójpakiem energetycznym prowadzone są prace nad projektem nowelizacji ustawy Prawo energetyczne. Regulacje te dotyczą m.in. inteligentnego opomiarowania. Operatorzy Sieci Dystrybucyjnych (OSD) do końca 2020 r. mają wyposażyć 80% odbiorców końcowych w tzw. inteligentne liczniki. Instalacja tak wielu inteligentnych liczników wymagać będzie działań zmierzających do zwiększenia świadomości klientów na temat możliwości oferowanych im przez sieć inteligentną oraz wypracowanie wspólnego standardu na poziomie kraju, który umożliwiłby wdrożenie technologii inteligentnej.

1 + 1 = 3?

Kluczowe dla przyszłości polskiej energetyki może być połączenie przepisów z ustawy o OZE dotyczących wspierania mikroinstalacji z rozwojem inteligentnych liczników. Ma to pozwolić na rozwój tzw. energetyki prosumenckiej i na samowystarczalność energetyczną odbiorców. W Polsce to wciąż brzmi jak science fiction, ale w Niemczech jest już widoczną zmianą. Niemiecki odbiorca płaci za energię ok. 25 eurocentów za 1 kWh, a produkcja z własnych źródeł fotowoltaicznych kosztuje 15 eurocentów za 1 kWh. Bardziej więc opłaca mu się produkować energię dla siebie, niż kupować z rynku. Daje to także możliwości sprzedaży energii z domowych instalacji do sieci. Żeby to było jednak możliwe, muszą być spełnione dwa warunki, czyli odbiorca musi posiadać inteligentny licznik i musi być podłączony do dobrze działającej sieci elektroenergetycznej. W Polsce są z tym problemy.

Instalacje inteligentnych liczników w Polsce wciąż są w fazie pilotażowej, a stan sieci jest kiepski. Z raportu Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) wynika, że całkowita strata w przesyle i dystrybucji energii elektrycznej w 2011 r. w Polsce wyniosła 10,8 TWh, czyli 7,3% z 147 TWh wprowadzonych do systemu. Około 85% tej straty (9,2 TWh) było wygenerowane w sieciach dystrybucyjnych, reszta strat nastąpiła w sieci przesyłowej.

Średni wiek sieci dystrybucyjnej wynosi ok. 30 lat. Nawet ok. 30% polskiej sieci dystrybucyjnej kwalifikuje się do jak najszybszej wymiany ze względu na stan techniczny. Stopień dekapitalizacji majątku dystrybucyjnego w Polsce to ok. 75%.

Pocieszające jest to, że w najbliższych latach wydatki inwestycyjne w sektorze dystrybucji energii powinny rosnąć. Według deklaracji firm sieciowych w latach 2012-2015, Operatorzy Systemów Dystrybucyjnych (OSD) średniorocznie powinni wydawać 6,8 mld zł. Jest to średniorocznie niemal o 45% więcej niż w 2011 r. Wielomiliardowe inwestycje planuje także Operator Systemu Przesyłowego (OSP), czyli Polskie Sieci Energetyczne.


TOP 200