Jakie komputery wybiera administracja

Polski sektor publiczny z roku na rok kupuje coraz więcej komputerów. Poszczególne służby czy jednostki publiczne zamawiają sprzęt o różnych specyfikacjach, w zależności od zasobności portfela, ale też od potrzeb danego urzędu. Postanowiliśmy się przyjrzeć, jakie konfiguracje sprzętu były najpopularniejsze w 2017 roku.

Według szacunków firmy badawczej Gartner popyt na komputery PC na świecie stale się zmniejsza. W 2017 roku sprzedało ich się mniej więcej tyle, ile w roku 2006. W ciągu roku nastąpił spadek z 270 mln w roku 2016 do 262 mln w 2017 r. To szósty z rzędu rok spadków sprzedaży; między rokiem 2011, uważanym za szczyt ery PC, a 2017 – o 30%. Najnowsze prognozy Gartnera przewidują, że w tym roku rynek znów skurczy się o 1,2 %. Trend może się odwrócić dopiero w 2020 r., gdy Microsoft zakończy wsparcie dla systemu Windows 7, przyczyniając się do wymiany sprzętu.

Podobne tendencje są obserwowane w Polsce. W ubiegłym roku „Puls Biznesu”, powołując się na raport firmy badawczej Context, pisał, że w dwóch pierwszych miesiącach 2017 r. sprzedaż komputerów PC względem analogicznego okresu w 2016 r. spadła o 15%, zaś w całym 2016 r. sprzedano w Polsce nieco ponad 2,4 mln sztuk PC, co było najniższym wynikiem od dekady.

Zobacz również:

Są jednak segmenty rynku, w których sprzedaż pecetów jest co roku na plusie. Wśród nich sektor publiczny. Urzędy, ministerstwa czy instytucje zaliczane do tego sektora w przetargach o dużej skali kupują komputery (PC, notebooki, All-in-One). Sprzedaż notebooków w 2017 r. wzrosła w porównaniu z wcześniejszym rokiem o ponad 100% (z nieco ponad 39 tys. sztuk do prawie 79 tys.). Urządzenia tylu All-in-One zaliczyły 57-proc. wzrost w porównaniu do roku 2016. Poczciwe pecety osiągnęły 36% wzrostu sprzedaży r/r.

Te dane pokazują tendencję silnych wzrostów w kategorii notebooków, co nie jest zaskoczeniem – to głównie kwestia mobilności. Nawet szkoły coraz częściej nie chcą już stacjonarnych pracowni komputerowych, ale mobilne, które przenosi się do danej sali. Jednak stacjonarne komputery przynajmniej na razie nie są zagrożone. Nie każdy urzędnik, biblioteka czy szkoła potrzebuje mobilnego sprzętu do wypełniania zadań, a przecież pecety są nadal tańsze od notebooków, co dla wielu instytucji publicznych ma ogromne znaczenie. Dlatego też w przypadku komputerów PC wiele instytucji mogło w specyfikacji przetargowej wskazywać lepszy procesor, np. i5, ponieważ nadal taki komputer był atrakcyjny cenowo w porównaniu z notebookiem.

Wojsko lubi dobry sprzęt

Zostańmy jednak przy notebookach, których sprzedaje się najwięcej – zarówno w sektorze publicznym, jak i w każdym innym. Postanowiliśmy sprawdzić, o jakie parametry miały notebooki najczęściej zamawiane w 2017 r. przez sektor publiczny.

Główni dostawcy w tej kategorii są od lat ci sami: Dell, HP i Lenovo, wymieniając się miejscami na podium w zależności od kwartału i największego wolumenowo przetargu, który wygrała dana marka (najczęściej przetargi na sprzęt danej firmy wygrywają nie dostawcy, ale związane z nimi podmioty – partnerzy lub integratorzy).

Firma MDP stale monitoruje przetargi publiczne i zbiera dane na temat sprzedawanego sprzętu i podmiotów zamawiających. Na potrzeby swoich badań wyróżnia dziewięć kategorii zamawiających (służby mundurowe, administracja centralna, administracja lokalna, czyli samorządy, szkolnictwo wyższe, EduK12, czyli szkoły podstawowe i średnie, sądownictwo, użyteczność publiczna, zdrowie oraz spółki skarbu państwa) i osiem kategorii sprzętowych (komputery PC, monitory, notebooki, AiO, serwery, storage, drukarki, tablety).

Dla wszystkich grup produktowych bada m.in., w jakie procesory są wyposażone komputery. Według danych MDP dominującym procesorem w notebookach w pięciu ostatnich kwartałach był procesor Intel Core i3. W AiO w ubiegłym roku dominowały takie same procesory, ale po dwóch kwartałach tego roku widać zmianę na rzecz procesora i5.

Jak zaznacza Roman Wiskowski, prezes MDP, segmenty decydują o parametrach zakupowych ze względu na swoją zasobność albo jej brak, jednak swoimi potrzebami nie wymuszają zmian technologicznych, a raczej się do nich dostosowują.

Mają jednak konkretne oczekiwania, choć dostawcy nie zawsze potrafią je przewidzieć. Przykładem jest ubiegłoroczna wpadka czołowych producentów, którzy nie wsłuchując się w potrzeby rynku, wypuścili do sektora Edu K12 czternastocalowe notebooki z tańszym Windows Pro w wersji edukacyjnej, podczas gdy większość przetargów w tym sektorze dotyczyła notebooków o przekątnej ekranu 15,6 cala.

Kto zamawia lepszy konfiguracyjnie sprzęt? Z reguły służby mundurowe, szkolnictwo wyższe oraz administracja centralna. Wyjątkiem jest Ministerstwo Finansów i instytucje z nim związane, które w większości przypadków kupują sprzęt słabo skonfigurowany. Co do służb mundurowych, widać pewne zależności. O ile służby mundurowe podlegające MON, trzymając standardy NATO, kupują sprzęt o wysokich parametrach, o tyle policja ma znacznie niższe wymagania. A konkretnie? Najpopularniejsza konfiguracja zamawiana w 2017 r. przez wojsko była oparta na procesorze i5, w policji – i3. Co ciekawe, obie służby mundurowe praktycznie nie kupowały sprzętu AiO.

Najniższe parametry sprzętowe zamawiał najczęściej wspomniany sektor Edu K12. Tu wyraźnie widać zmianę w kierunku wyboru słabszego procesora – Pentium.

Ósma generacja jeszcze niewidoczna

W 2017 roku dostarczano do administracji głównie komputery z siódmą generacją procesorów, tak było również w pierwszych dwóch kwartałach tego roku. W nowych przetargach, w których zamawiający wskażą w końcu procesory ósmej generacji, pojawi się sprzęt nowej klasy, o wyższej wydajności.

Niezależnie od rodzaju segmentu sektora publicznego, w komputerach rządzi Windows 10. Na przestrzeni ostatnich pięciu kwartałów w przetargach nastąpiło całkowite odejście od systemów operacyjnych Windows 7, 8 czy 8.1 na rzecz Windows 10.

W zamówieniach publicznych z początku roku jeszcze nie widać zmian. Jeśli jednak w trzecim i czwartym kwartale w segmentach zamawiających wysoką konfigurację zaczną pojawiać się procesory i3 zamiast i5, nie będzie to oznaczało mniejszych budżetów, ale zmianę technologiczną.

Niezależnie od rodzaju segmentu sektora publicznego, w komputerach rządzi Windows 10. Na przestrzeni ostatnich pięciu kwartałów w przetargach nastąpiło całkowite odejście od systemów operacyjnych Windows 7, 8 czy 8.1 na rzecz Windows 10. Jedyne, choć tylko częściowe odstępstwo od tej reguły, to zapisana w niektórych zamówieniach przetargowych możliwość downgrade’u z Win 10 do Win 7, co związane jest z istnieniem szeregu aplikacji, które pracują jeszcze pod „siódemką”.

Zachodzi również wyraźna zmiana w portach komunikacyjnych. W ubiegłym roku praktycznie w żadnym zamówieniu publicznym zamawiający nie pisali o obecności w komputerze złącza USB-C. Zmiana została wymuszona przez samych producentów sprzętu, którzy po prostu zaczęli dostarczać sprzęt z takimi gniazdami. Zamawiającym tłumaczono, że skoro wymagają objęcia sprzętu 7-letnią gwarancją, to USB-C i tak za chwilę będzie podstawowym portem, więc lepiej go już mieć.

Największą zmianą technologiczną 2017 r. było wprowadzenie przez Intela procesorów ósmej generacji. Pod względem wydajności to przełom, więc w wielu zadaniach i3 najnowszej generacji z powodzeniem zastąpi wcześniejszy i5. Sektor publiczny, który często posługuje się w specyfikacji benchmarkami, nie zauważył w 2017 r. tej technologicznej zmiany, wymagając nadal m.in., by w ich sprzęcie był procesor, który w teście PassMark ma np. 4500 pkt. Kiedyś taki wynik osiągał procesor i5 7200, teraz nowy i3 osiąga 6000.

W 2017 r. dostarczano do administracji głównie komputery z siódmą generacją procesorów, tak było również w pierwszych dwóch kwartałach tego roku. W nowych przetargach, w których zamawiający wskażą w końcu procesory ósmej generacji, pojawi się sprzęt nowej klasy, o wyższej wydajności.

Procesory ósmej generacji do notebooków trafiły od kwietnia br., nieco później weszły do urządzeń typu AiO. W zamówieniach publicznych z początku roku jeszcze nie widać zmian. Jeśli jednak w trzecim i czwartym kwartale w segmentach zamawiających wysoką konfigurację zaczną pojawiać się procesory i3 zamiast i5, nie będzie to oznaczało tym razem mniejszych budżetów, ale zmianę technologiczną.


TOP 200