Jak zmigrować do IPv6

Czy to jest "nowy problem roku 2000"?

W odróżnieniu od dawniejszego problemu roku 2000, zagadnienia związane z IPv4 i IPv6 są realne. W niektórych regionach, takich jak Azja, dostawcy usług mogą nie nadążać za popytem, co może powodować kłopoty z uruchomieniem nowych serwerów i usług, ponieważ zabraknie dla nich adresów ze starej puli. Z drugiej strony dostawcy usług internetowych zarabiają na przyłączaniu nowych klientów do sieci, zatem będą zmuszeni przez warunki ekonomiczne do szybkiej migracji w kierunku IPv6.

Można oczekiwać, że zgodnie z efektem kuli śniegowej pojawią się dostawcy zapewniający tylko łącza pracujące zgodnie z protokołem IPv6, co jeszcze przyspieszy proces globalnej migracji. W niektórych lokalizacjach będą się pojawiać na przykład hotspoty pracujące wyłącznie w IPv6. W praktyce oznacza to problemy z dostępem do Internetu, dotyczące urządzeń, które nie zostały przygotowane do pracy z nową wersją protokołu. Szczególnie dotkliwe będzie to dla pracowników mobilnych oraz osób z zarządów firm, gdyż jeśli ich komputery nie będą dostosowane do pracy w IPv6, nie zostaną dołączone do Internetu w ogóle, a jeśli serwery usługowe w organizacji (serwer poczty elektronicznej, koncentrator VPN, Intranet, usługi terminalowe) nie będą pracować w IPv6, to nie będzie możliwości pracy zdalnej, a nawet sprawdzenia wiadomości poczty elektronicznej.

Serwer usługowy jest wizytówką firmy

Problem związany z migracją do IPv6 nie kończy się na stacjach roboczych i serwerach usługowych wewnątrz organizacji. Jeśli na przykład w Azji skończy się pula adresów IPv4, a nowe powstaną w przestrzeni adresowej IPv6 (w praktyce nowe adresy przydzielane laptopom, telefonom, hotspotom i firmom będą z tej puli), przedsiębiorstwo, które nie ma wdrożonej obsługi IPv6, nie będzie widoczne w przestrzeni nowego protokołu. Może mieć to poważne skutki ekonomiczne, z niedostępnością usług dla milionów użytkowników w Chinach lub błędami w wyszukiwaniu przez Google włącznie. Obecnie Google ma stronę wyszukiwania przeznaczoną specjalnie do sieci IPv6 (http://ipv6.google.com/). Nie do końca wiadomo jednak, jak Google obsłuży mieszane wyszukiwania IPv4 i IPv6. Jeśli stacja robocza lub serwer korzysta wyłącznie z IPv6, gdyż nie ma adresu IPv4, to może skorzystać tylko z serwerów IPv6. Dlatego warto już teraz zatroszczyć się o wsparcie dla IPv6 także po stronie publicznych serwerów firmy.

Czy to ma być koniec firewalli i NAT?

Jednym z zarzutów wobec idei IPv6 była tendencja do pozbycia się firewalli i NAT, by pozwolić każdemu urządzeniu wpiąć się do Internetu, dzięki czemu każdy wewnętrzny serwer i urządzenie miały być ogólnodostępne bez żadnych zabezpieczeń. W rzeczywistości pomysł, by każde urządzenie IPv6 miało unikalny globalny adres, ma służyć bezpośredniej komunikacji przez Internet.

Gdy jednak głębiej się nad tym zastanowić, rzecz nie polega na tym, że każdy z serwerów będzie miał bezpośrednie połączenie z Internetem (np. linia DSL do każdego serwera).