Jak w Polsce stworzyć firmę globalną...

...opowiada Ela Madej współtwórczyni polskiej firmy Applicake i amerykańskiej Future Simple, organizatorka krakowskich spotkań Hive i europejskiej konferencji Railsberry dla programistów korzystających z frameworku Ruby on Rails. Pracuje nad nowym start-upem

O GLOBALNYCH ASPIRACJACH

Polskie start-upy nastawiają się często (może za często?) wyłącznie na polski rynek. Oczywiście nie jest to rynek mały, i to są wciąż dobre pieniądze. Łatwo jest też skopiować pomysły sprawdzone na Zachodzie i znaleźć w Polsce sprawdzone kanały dystrybucji. Mamy w Polsce dużo mądrych ludzi, ale brakuje nam jednak nastawienia na działanie na rynku globalnym. Jako zespół zawsze pracowaliśmy z klientami z zagranicy, a teraz pracujemy również nad globalnym produktem. Od kilku lat budujemy sieć kontaktów z partnerami i inwestorami, którą w ciągu najbliższych miesięcy będziemy intensywnie eksploatować.

O FIRMIE APPLICAKE

Pięć lat temu nadarzyła się okazja, aby zrealizować projekt w technologii Ruby on Rails dla szwedzkiej firmy internetowej, i tak się wszystko zaczęło. Efekt naszej pracy dobrze odzwierciedlał ówczesny brak doświadczenia, ale chcieliśmy działać dalej. Korzystnym zbiegiem okoliczności zdobyliśmy dużego klienta i zaczęliśmy szukać gotówki na rozwój. Otrzymana przez nas dotacja okazała się niewystarczająca, więc zakasaliśmy rękawy i zarobiliśmy brakującą sumę podczas trzymiesięcznej pracy w restauracjach na Long Island w stanie Nowy Jork. Pozwoliło nam to kupić sprzęt, wynająć pierwsze biuro i uwierzyć, że wszystko jest możliwe. Wcześnie zaczęliśmy myśleć o własnym produkcie, wpadliśmy na pomysł portalu dla podróżników. Mimo świetnej zabawy i bliskiego naszym sercom pomysłu, utopiliśmy w nim spore fundusze, ale na szczęście zamknęliśmy go dość szybko. Dużo się jednak przy tym nauczyliśmy. Applicake jest dziś zapleczem technologicznym Ruby on Rails dla kilku firm z Nowego Jorku, Londynu i Doliny Krzemowej.

O FUTURE SIMPLE

W 2008 r. odezwał się Uzi Shmilovici, właściciel jednej z największych agencji interaktywnych w Izraelu, który znalazł nas w Internecie. Od początku prowadziliśmy stronę, bloga i całość komunikacji w języku angielskim. Wiedzieliśmy, że systematyczne i plastyczne dzielenie się informacjami na temat tego, co dzieje się w firmie zmniejsza ryzyko dla klientów i inwestorów i pozwala poznać nas lepiej. Zadziałało! Uzi Shmilovici jest obecnie CEO Future Simple. W marcu 2011 r. dostaliśmy pierwszy zastrzyk finansowy od grupy inwestorów z Chicago, w sumie 1,1 mln USD. Future Simple oferuje w chmurze narzędzia do zarządzania sprzedażą i CRM dla małych i średnich przedsiębiorstw.

O EURUKO i RAILSBERRY

Od kilku lat organizowane są w Europie - wysiłkiem ochotników i pasjonatów - konferencje na temat języka Ruby. W 2010 r. mieliśmy przyjemność gościć 260 uczestników EuRuKo w Krakowie (byłam jednym z głównych organizatorów). Uzbrojeni w to doświadczenie postanowiliśmy zorganizować w dniach 19-20 kwietnia 2012 r. w krakowskim centrum Manggha europejską konferencję na temat Ruby on Rails - Railsberry. Udział potwierdziło już czterech z dziesięciu głównych twórców tego frameworku.

O HIVE

Środowisko start-upowe w Krakowie jest dopiero na początku drogi, a świadomość tego, jak budować dobre biznesy w Internecie jest, niestety, bardzo mała. Podobnie jest ze znajomością mechanizmów finansowania innowacyjnych przedsięwzięć. Naszą mocną stroną są kontakty z zagranicą. Zaczęliśmy więc jako Applicake robić spotkania dla wszystkich zainteresowanych za każdym razem, kiedy w naszym biurze pojawiał się ciekawy człowiek. Chodziło o to, aby więcej ludzi mogło się czegoś nauczyć, wymienić kontaktami i wziąć udział w budowie branżowego ekosystemu. Wkrótce połączyliśmy siły z Piotrem Nędzyńskim, który po powrocie z Danii chciał robić spotkania dla branży w Polsce. Tak powstała marka Hive (z ang. "ul"). Zresztą całość - od koncepcji po skończony design i stronę - powstała chyba w trzy dni! To też przykład, jak powinno się tworzyć internetowe start-upy - nie za dużo myśleć, stworzyć coś na online, a potem testować, poprawiać i modyfikować. Spotkania Hive gromadzące za każdym razem ok. 60-80 osób okazały się świetnym i bardzo potrzebnym pomysłem. W tym momencie mamy już sponsorów i możemy zapraszać gości z zagranicy specjalnie na Hive, spotkania staną się też bardziej liczne. Kolejny "pszczeli rój" już na początku listopada, więcej o gościach i terminach na stronie: joinhive.com.