Jak technologia może pomóc podczas kryzysu uchodźczego

Przeciwdziałanie kryzysowi humanitarnemu spowodowanemu gwałtownym napływem uchodźców z Ukrainy jest obecnie jednym z najpoważniejszych problemów, z jakimi muszą mierzyć się polskie władze centralne i samorządowe. Szybka i skuteczna implementacja nowych technologii pozwala dostarczyć pomoc tym, którzy jej najbardziej potrzebują.

Jak technologia może pomóc podczas kryzysu uchodźczego

Fot. Mathias Reding, Pexels

Wyzwanie

Według danych Agencji ONZ ds. Uchodźców do 12 maja ponad 6 mln obywateli Ukrainy opuściło ojczyznę, uciekając przed wojną. Od 24 lutego do 12 maja 2022 roku polską granicę przekroczyło ok. 3,3 mln uchodźców. W szczycie uchodźczym na początku marca, do Polski wjeżdżało ponad 120 tys. osób z Ukrainy dziennie. W ciągu jednego tylko miesiąca populacja Warszawy wzrosła o 17 proc. Choć dziś te liczby są już niższe, a część gości z Ukrainy postanowiła wrócić do kraju, w Polsce pozostaje nadal liczna grupa uchodźców.

• Skala i okoliczności obecnego kryzysu są wyjątkowe w powojennej historii Europy

• Kluczowe jest zapewnienie uchodźcom cyfrowej tożsamości, miejsca do zamieszkania, a w następnej kolejności dostępu do usług publicznych, takich jak opieka zdrowotna, edukacja i rynek pracy

• Podczas wcześniejszych kryzysów humanitarnych administracja publiczna oraz organizacje pozarządowe opracowały narzędzia technologiczne, które można obecnie zaadaptować do weryfikacji tożsamości, zapewnienia bezpieczeństwa uchodźcom, czy ułatwienia dostępu do świadczeń medycznych

• Sprawne wdrażanie cyfrowych narzędzi w odpowiedzi na kryzys humanitarny jest możliwe również dzięki partnerstwu publiczno-prywatnemu

To największy ruch migracyjny w Europie od zakończenia II Wojny Światowej. W przeważającej części są to kobiety i dzieci oraz osoby starsze. Uchodźcy z Ukrainy oczekują nie tylko schronienia i żywności, ale dostępu do opieki zdrowotnej, edukacji, rynku pracy i usług publicznych oraz integracji z lokalnymi społecznościami.

Zobacz również:

  • Wojna rosyjsko-ukraińska spowolni znacznie rozwój rynku ICT
  • Premier wprowadził 3 stopień alarmowy CRP na terenie całego kraju

Zapewnienie pomocy na tak dużą skalę wymaga przygotowania infrastruktury technologicznej i ram prawnych przy założeniu, że konflikt oraz problemy migracyjne mogą trwać jeszcze dłuższy czas i pojawiać się w przyszłości w związku ze zmianami klimatu czy katastrofami naturalnymi. O tym właśnie rozmawialiśmy podczas spotkania IDC „Technologie i innowacje w służbie kryzysu uchodźców w Polsce – przykłady działań i szybkich wdrożeń na dużą skalę”.

Otwierając spotkanie, Ewa Lis-Jeżak, dyrektor zarządzająca IDC Polska i Kraje Bałtyckie podkreśliła, że to jest moment, kiedy wspólna refleksja nad rozwiązaniami dla uchodźców, pozwoli dobrze wykorzystać energię wszystkich zainteresowanych stron.

Doświadczenia europejskie

Nowe technologie mogą być wykorzystywane m.in. podczas kontroli granicznej i identyfikacji tożsamości, organizacji punktów recepcyjnych, wystawiania cyfrowych dokumentów i lepszych świadczeń publicznych: szkoły, opieki zdrowotnej, wsparcia finansowego, zatrudnienia, otwarcia konta bankowego, czy zdobycia mieszkania. – Te rozwiązania mogą pomóc uchodźcom w uzyskaniu takiego samego dostępu do usług i świadczeń publicznych, jaki mają obywatele danego kraju – podkreślał Massimiliano Claps z IDC.

Podczas spotkania omawiane były różne przykłady rozwiązań wykorzystywanych w Europie i na świecie. To m.in. system stworzony przez Uniwersytet Medyczny w Wiedniu, dzięki któremu lekarze różnych specjalizacji mogą przez godzinę dziennie udzielać wideokonsultacji migrantom przebywającym w obozie na greckiej wyspie Lesbos. Innym gotowym rozwiązaniem jest RefAid – platforma służąca do wskazywania najbliższych punktów pomocy, schronienia i opieki medycznej. Korzysta z niej ok. 400 organizacji non-profit. Jeżeli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa– zapobieganie porwaniom, wykorzystywaniu seksualnemu kobiet i dzieci – punktem odniesienia jest platforma stworzona przez organizację pozarządową Thorn pomagającą policji walczyć z gangami wykorzystującymi trudną sytuację uchodźców. – Technologia może być wykorzystana na każdym etapie podróży uchodźcy. Ale sama technologia to za mało. Wymaga to proaktywnego podejścia i dzielenia się informacjami między instytucjami administracji publicznej, organizacjami pozarządowymi oraz firmami prywatnymi – podkreślała Louisa Barker, analityczka IDC.

David Burrows z UiPath, firmy zajmującej się automatyzacją oprogramowania dla przedsiębiorstw, przedstawił serię przykładów wspierania pomocy humanitarnej za pomocą automatyzacji. Oprócz wieloletniego wsparcia dla organizacji takich jak ONZ i MKCK, UiPath zareagował na kryzys w Ukrainie poprzez bardziej lokalne interwencje. Już od jakiegoś czasu UiPath wspierał Program Wolontariuszy ONZ za pomocą "robotów", które pomagają w przygotowaniu dokumentów i formularzy umożliwiających wolontariuszom podróżowanie. System ten pozwolił m.in. na ograniczenie pracy administracyjnej, dzięki czemu wolontariusze mogli poświęcić czas na inne strategiczne zadania. W odpowiedzi na sytuację w Ukrainie wdrożono rozwiązanie w Rumunii, która przyjęła drugą co do wielkości liczbę uchodźców po Polsce. Wykorzystuje się tam robotyzację procesów, aby pomóc uchodźcom w znalezieniu pracy. Ponadto w Holandii stworzono rozwiązania dla właścicieli domów oferujących zakwaterowanie Ukraińcom, umożliwiającego im dopełnienie niezbędnych formalności rządowych. Wprowadzenie odpowiednich danych jest bardzo czasochłonne i może zająć nawet kilka godzin, oprogramowanie przetworzyło ponad 4 tys. takich dokumentów, nie popełniając ani jednego błędu. Burrows opisał tę technologię jako "wolontariuszy-robotów w służbie wolontariuszy-ludzi, pracujących niestrudzenie na ich rzecz, ponieważ roboty-programy mogą wykonywać zadania 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu".

Polska: PESEL dla Ukraińców

Wiele narzędzi i rozwiązań systemowych wykorzystywanych w Polsce do pomocy Ukraińcom to efekt przyspieszonej cyfryzacji, której doświadczyliśmy podczas dwóch lat pandemii.

„Często w sytuacjach kryzysowych działa się na zasadzie „best effort”. Skutkiem tego może być na przykład problem z późniejszą integracją danych. Żeby tego uniknąć, w tym przypadku postawiliśmy na system PESEL, wykorzystywany we wszystkich systemach państwowych do identyfikacji obywateli. To rozwiązanie zostało wdrożone w ciągu dziesięciu dni dzięki wsparciu samorządów” – podkreślał Janusz Cieszyński sekretarz stanu ds. cyfryzacji i pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa.

Przy tworzeniu numeru PESEL uchodźcom wydawany jest również dostęp do profilu zaufanego. Mogą oni też korzystać z aplikacji Diia.pl, która jest wiążącym środkiem umożliwiającym weryfikację tożsamości – można przy jej użyciu m.in. założyć konto w banku. „Podobne rozwiązania – zapowiadał minister Cieszyński – chcemy również wdrożyć w aplikacji mObywatel”. W pierwszych 2 miesiącach funkcjonowania systemu wydano 1,1mln numerów PESEL dla uchodźców.

Janusz Cieszyński zapowiedział również uruchomienie systemu, który będzie łączył informacje z różnych systemów danych – ubezpieczeń społecznych, edukacji, zdrowia. W projekcie uczestniczy duży zagraniczny dostawca rozwiązań oraz Operator Chmury Krajowej. „Integracja mrowia systemów lokalnych raczej nie będzie technicznie możliwa” – przyznał.

Na inny aspekt szybkich wdrożeń narzędzi informatycznych w Polsce zwrócił uwagę Sławomir Szmytkowski z Asseco, które od wielu lat jest strategicznym partnerem dla państwa w obszarze krytycznych usług publicznych. „Kluczowa jest legislacja, jeśli efekt ma być rzeczywiście osiągnięty szybko. Wskazanie w regulacjach właściwych mechanizmów w zakresie identyfikacji czy walidacji ma fundamentalne znaczenie i pozwala zapewnić automatyzację procesów obsługi. Ostatnie dwa lata to szczególny czas – od marca 2020 roku działamy w warunkach kryzysowych i permanentnego wyścigu z czasem. Odpowiedź na pytanie o terminy realizacji szeregu projektów, jak np. uruchomienie wypłat postojowego brzmiała: najszybciej jak się da” – mówił o działaniu w pandemii COVID-19 Szmytkowski. „W przypadku wsparcia dla obywateli Ukrainy potrzebne było możliwie szybkie uruchomienie systemowego programu wsparcia dla matek z dziećmi – analogicznych świadczeń, jakie otrzymują z ZUS polskie rodziny. Dzięki przeniesieniu do ZUS wypłaty świadczeń 300+ czy 500+ koszty obsługi tych programów w horyzoncie 2030 roku obniżono o ponad 3 mld zł” – dodał.

„Pamiętajmy też, że dobre wykorzystanie technologii pozwala optymalizować koszty w długim terminie” - podkreślała Ewa Lis-Jeżak.

Perspektywa lokalna

Problemy administracji samorządowej, którą w największym stopniu obciążyła fala uchodźców z Ukrainy przedstawił Rafał Porada, kierownik biura informatycznego w Urzędzie Miejskim w Przemyślu. Miasto wdrożyło m.in. system CRM pozwalający zarządzać transportem i logistyką, centrami pomocy humanitarnej, a także rejestrować gości oraz utrzymywać z nimi kontakt.

„Nie było takiego narzędzia, którym moglibyśmy zarządzać wieloma różnymi aspektami pomocy. Od nas wymagało to systemowej samoorganizacji i dostosowania funkcjonowania centrum pomocy” – opisywał pierwsze tygodnie działania w kryzysie uchodźczym Porada.

Jako kluczowe obszary rozwoju i inwestycji wskazał weryfikację alokacji uchodźców – system pozwalający upewnić się, że osoba po opuszczeniu punktu recepcyjnego dotarła do miejsca zamieszkania i jest bezpieczna. Takie narzędzie jest obecnie budowane we współpracy z europejskim partnerem. Będzie ono również wykorzystywane w innych krajach.

Kolejnym ważnym tematem jest zapewnienie dostępu do opieki zdrowotnej i usług medycznych. Tu kluczowe okazało się wykorzystanie narzędzi pozwalających na zdalną diagnostykę, które opracowano i wdrożono już w czasie pandemii. Mają one też ogromne znaczenie z uwagi na niedobory kadrowe polskiej ochrony zdrowia, utrudniony dostęp do lekarzy w punktach recepcyjnych i problemy z językiem. „Użycie nowoczesnej technologii pozwala za te same pieniądze pomóc szybciej większej liczbie osób. Na przykład pediatrzy będący w miejscach, gdzie nie są w danym momencie obciążeni pracą mogą zdalnie pomagać tam, gdzie potrzeba jest dużo większa” – mówił Marek Kubicki z Centrum Medycznego Damiana.

Jak to wygląda w praktyce? W prowadzonym przez CM Damiana projekcie pilotażowym w punktach recepcyjnych wykorzystywane są urządzenia do zdalnej diagnostyki HigoSense. Umożliwiają one wykonanie części badań na odległość – osłuchanie pacjenta, pomiar temperatury oraz obserwacje gardła, nosa i uszu w punkcie recepcyjnym. Dane te analizuje lekarz w swoim gabinecie, a zalecenia przekazuje ratownikowi w punkcie recepcyjnym, który informuje o nich pacjenta.

Czas koordynacji działań

Wszyscy uczestnicy wskazywali na najbardziej palący problem jakim jest brak koordynacji tylu rozległych działań w całym ekosystemie. Jedną z platform pozwalających łączyć organizacje pozarządowe z firmami oferującymi za darmo swoje rozwiązania IT jest Tech To The Rescue (TTTR). Jej dyrektor, Jacek Siadkowski wskazywał wiele możliwości jakie daje technologia – w tym wypadku oprogramowanie – w skutecznym znajdowaniu miejsc noclegowych, transportu, ale też śledzenia zbrodni wojennych.

„Istotne jest śledzenie dynamiki zmian” – mówił Siadkowski. Potrzeby zmieniają się czasie i trzeba za nimi nadążać. Na początku kluczowe były technologie pozwalające „połączyć” uchodźców z transportem, mieszkaniem czy pokazać im najważniejsze informacje związane z przyjazdem. „Tych rozwiązań powstało mnóstwo. Jednym z nich był UASOS łączący uchodźców z osobami oferującymi noclegi” – opisywał szef TTTR.

Druga faza koncentrowała się na koordynacji pomocy – czyli jak najefektywniejszym jej dostarczaniu przez wszystkich uczestników. Tu najczęściej sprawdzały się rozwiązania CRM i agregatory informacji. Kolejnym krokiem było zapewnienie finansowania, korzystania z usług bankowych, czy realizowania przelewów.

W konsolidację działań pomocowych szeroko zaangażowała się cała branża IT w Polsce. Andrzej Dulka, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji mówił, m.in. o inicjatywie Polskie IT dla Ukrainy i współpracy ze stroną ukraińską w identyfikowaniu potrzeb organizacji i instytucji samorządowych. Dostarczane są nie tylko pieniądze, ale również jedzenie, leki, a nawet elementy wyposażenia szpitali. „Wykorzystaliśmy naszą wiedzę również w dziedzinie walki z dezinformacją, zaoferowaliśmy wsparcie prawne i technologiczne oraz doświadczenie w dziedzinie zarządzania” – mówił Andrzej Dulka.

Ruszyła również inicjatywa skierowana do uchodźców, w szczególności kobiet, polegająca na trzymiesięcznym szkoleniu w dziedzinie znajomości oprogramowania, półrocznym kursie specjalistycznym, po którym następuje trzymiesięczny staż. „Chcemy, aby osoby z Ukrainy znalazły tu pracę, zdobyły nowe kwalifikacje i wspomogły swój kraj” – mówił prezes PIIT.

Computerworld był partnerem spotkania „Technologie i innowacje w służbie kryzysu uchodźców w Polsce – przykłady działań i szybkich wdrożeń na dużą skalę”.

Wnioski i rekomendacje

• Uchodźcy powinni mieć możliwość cyfrowej rejestracji, znać swoje prawa oraz rozumieć konsekwencje niezarejestrowania się. W tym procesie mogą brać udział organizacje pozarządowe, jednak administracja państwowa lub organizacje międzynarodowe muszą wyraźnie zdefiniować zasady ochrony danych osobowych oraz stworzyć ramy interoperacyjności.

• Usługi zdalne mogą przyczynić się do skuteczniejszego dostarczania pomocy, nie mogą one jednak zastąpić wsparcia na miejscu i kontaktu osobistego. Powinny być stosowane jako narzędzie uzupełniające.

• W celu zapewnienie bezpieczeństwa uchodźcom zarówno rozwiązania prawne, jak i technologiczne powinny umożliwiać agregację danych z wielu źródeł (sieci społecznościowych, kamer przemysłowych, dronów i satelitów). Etyka i prywatność powinny być respektowane.

• Interoperacyjność, wymiana danych i budowa systemów podwójnego przeznaczenia są krytyczne dla uzyskania długoterminowych korzyści płynących ze świadczenia usług cyfrowych dla uchodźców.

• W każdym kraju funkcjonuje kilka lub nawet kilkanaście platform obsługujących konkretne potrzeby uchodźców – mieszkaniowe, edukacyjne czy zdrowotne. Wybór najbardziej funkcjonalnej i bezpiecznej jest trudny. Administracja i NGO mogą go uczynić bardziej przejrzystym.

• Wdrażając nowe technologie i platformy mające służyć uchodźcom należy myśleć o ich późniejszym wykorzystaniu przez ogół obywateli oraz podczas przyszłych kryzysów migracyjnych.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200