Jak polskie software house'y znoszą pandemię

Organizacja Pracodawców Usług IT opublikowała raport „Wpływ Covid-19 na branżę software houses w Polsce”. Opracowanie jest wynikiem badania nastrojów ponad siedemdziesięciu polskich firm technologicznych, przeprowadzonego na początku trzeciego kwartału 2020 r., a więc jeszcze przed drugą falą pandemii.

Organizacja Pracodawców Usług IT (SoDA) jest stowarzyszeniem producentów oprogramowania oraz firm świadczących usługi outsourcingu IT, zrzeszającym obecnie ponad 110 organizacji o kapitale polskim i zagranicznym. Wydane właśnie badanie to już druga próba oceny nastrojów wśród polskich firm technologicznych w związku z epidemią koronawirusa – pierwszą analizę SoDA przeprowadziła wiosną.

Działające w Polsce software house’y, jak wynika z badania, określają swoją sytuację jako stabilną, zarówno w zakresie płynności finansowej, jak i wyników czy działań operacyjnych. Mimo że prawie połowa ankietowanych w trzecim kwartale ocenia wpływ COVID-19 na prowadzenie biznesu negatywnie lub bardzo negatywnie, ogólne nastroje w branży można określić jako umiarkowanie pozytywne. Większość badanych firm spodziewa się, że po słabym drugim kwartale 2020 r. odrobi straty w drugim półroczu mijającego roku.

Zobacz również:

Outsourcing na fali wznoszącej

Szczególne nadzieje wiązane są ze wzrostem popularności outsourcingu IT. Wymuszony przez pandemię brak możliwości organizowania spotkań twarzą w twarz zmienił przyzwyczajenia, związane z zawieraniem kontraktów, utrzymywaniem relacji biznesowych czy pracą przy projektach – czytamy w raporcie.

W rezultacie firmy chętniej podejmują współpracę w formule outsourcingu usług, w tym również IT. Autorzy badania mówią nawet o przyśpieszeniu III fali outsourcingu
będącej niejako powtórką z poprzednich sytuacji kryzysowych z roku 2000 (I fala, pęknięcie bańki dotcomowej) oraz 2009 (II fala, światowy kryzys finansowy). Wszystko wskazuje na to, że branża usług IT ponownie będzie tu niekwestionowanym beneficjentem, co dotyczy także firm działających w Polsce – ocenia Organizacja Pracodawców Usług IT.

Polska już teraz zaliczana jest do grona najlepszych państw do outsourcingu usług informatycznych.

Praca w IT

Badanie SoDA objęło też wpływ pandemii na zatrudnienie i prowadzone przez firmy technologiczne rekrutacje. Okazuje się, że na cięcia etatów decydowały się pojedyncze firmy, a sumaryczne zatrudnienie wzrosło. Dał się natomiast zauważyć spadek ilości rekrutacji na stanowiska juniorskie, wzrosło za to zapotrzebowanie na doświadczonych specjalistów.

Przyczyny takiego stanu rzeczy są, zdaniem autorów raportu, trzy. Pierwszy czynnik to presja ze strony klientów software house’ów, wymagających najwyższej jakości usług i produktów. Po drugie, doświadczeni pracownicy są bardziej samodzielni, potrafią lepiej zarządzać pracą i nie wymagają nadzoru, trudniejszego do sprawowania w warunkach pracy zdalnej.

Wreszcie, nie każda firma może sobie pozwolić na doszkalanie nowozatrudnionych, na przykład świeżo upieczonych absolwentów – a bywa to konieczne z uwagi na rozdźwięk między kompetencjami osób kończących uczelnie wyższe i szkoły programowania, a oczekiwaniami rynku.

„Absolwenci uczelni, po ich ukończeniu, nie są przygotowani do podjęcia pracy ‘z marszu’. Proces ich wdrożenia i douczenia zajmuje około 2 lat a jego koszt w całości przerzucony jest na pracodawcę, pomimo że osoby te spędziły prawie 20 lat w systemie edukacji”
– komentuje Konrad Weiske, prezes zarządu firmy Spyrosoft i wiceprezes SoDA.

Co poprawić?

Obok niewydolnego systemu edukacji Weiske wskazuje inne ciemne strony polskiego IT, w tym brak ustrukturyzowanego programu rozwojowego i wsparcia ze strony państwa. „Mylne jest założenie, że skoro radzi sobie ona dobrze, to nie wymaga dodatkowych nakładów i opieki ze strony władz” – ocenia.

W obliczu braków rodzimej wykwalifikowanej kadry przydałyby się ułatwienia w zatrudnianiu pracowników z innych krajów, spoza UE. Są co prawda kroki podejmowane na szczeblu centralnym, takie jak na przykład Poland. Business Harbour skierowany do specjalistów IT i przedsiębiorców z Białorusi, ale branża wciąż czeka na systemowe rozwiązanie problemu.

„Nie istnieje w Polsce żadne liczące się na arenie międzynarodowej zaplecze naukowe powiązane z nowoczesnymi technologiami. Kolejnym problemem są rosnące koszty pracy. Aby pozostać konkurencyjnymi w oczach naszych klientów, w porównaniu do kolegów z Rumunii czy Ukrainy, nie możemy ich zwiększać, powinniśmy raczej pomyśleć np. o preferencyjnych stawkach PIT dla osób, które zdecydują się na wybór tej drogi zawodowej” – dodaje Weiske w konkluzjach badania.


TOP 200