Jak nie stracić na wirtualizacji

Wirtualizacja jest wykorzystywana przez większość firm, ale nie wszystkie odnoszą korzyści ekonomiczne z jej wdrożenia. Prezentujemy pięć najpoważniejszych błędów, które powodują mniejszą opłacalność inwestycji.

Ponad trzy czwarte firm w USA korzysta z wirtualizacji serwerowej przy konsolidacji serwerów pracujących w architekturze x86, ale stosunkowo niewiele z nich korzysta w pełni z efektów ekonomicznych związanych z tą technologią. Przedstawiamy pięć najpopularniejszych niedostatków technologicznych i organizacyjnych, które prowadzą do zmniejszenia opłacalności takiej inwestycji.

Niedociążenie serwerów hostujących maszyny wirtualne

Bezpośrednią przyczyną tego, że firmy nie osiągają maksymalnych korzyści z infrastruktury wirtualizowanej, jest niedociążenie fizycznych serwerów hostujących maszyny wirtualne. Galen Schreck, analityk Forrester Research specjalizujący się w zarządzaniu , mówi: "Przez długi czas utrzymywano niski współczynnik konsolidacji, uruchamiając niewiele maszyn na serwerze, by uniknąć degradacji wydajności systemów. Firmy były zadowolone z efektów ekonomicznych, nawet jeśli wykorzystanie zasobów maszyn osiągało 50% lub hostowano średnio tylko 10 maszyn wirtualnych per serwer".

Zobacz również:

Jedną z przyczyn ograniczania obciążenia fizycznych serwerów była obawa o naruszenie SLA podczas szczytu wydajności. Ponieważ dział IT nie mógł skorzystać z lepszych narzędzi, pozostawiał serwery niedociążone, co generowało wyższe koszty.

Z kolei Dan Olds szef Gabriel Consulting Group uważa, że: "dwa lata temu podejście to było uzasadnione, ponieważ narzędzia zarządzania wydajnością nie dostarczały dobrego obrazu pracy maszyn wirtualnych na fizycznym serwerze. Zatem mimo że odsetek wirtualizowanych serwerów rósł, poziom zadowolenia firm z technologii wirtualizacji pozostawał na takim samym poziomie, a to oznacza, że firmy nie otrzymywały tego, czego oczekiwały" - dodaje.

Niekorzystanie z możliwości nowoczesnych narzędzi zarządzania

Głębsza konsolidacja jest stosunkowo prosta, ale nie rozwiązuje problemów dotyczących właściwego zarządzania środowiskiem wirtualnym. Obecne narzędzia, takie jak VMware vCenter czy Microsoft Systems Center Virtual Machine Manager, mają możliwości, które jeszcze dwa lata temu były niedostępne, ale nowa infrastruktura nadal nie jest lepiej zarządzana od starszej.

Galen Schreck mówi: "Nie wiadomo, czy firmy w ogóle korzystają z tak dobrych narzędzi do czegokolwiek poza sprawdzeniem, czy systemy pracują. Aby mieć lepsze wyniki, nie można poprzestać na osiągnięciu współczynnika wykorzystania infrastruktury, należy analizować, co naprawdę robi każda z maszyn wirtualnych. Dopiero w ten sposób można osiągnąć dobry poziom kosztów obsługi każdej z maszyn".


TOP 200