Jak drukować taniej, mobilnie i z chmury?

Nie szybkość, rozdzielczość lub jakość druku, a dodatkowe oprogramowanie i funkcje umożliwiające np. drukowanie bezpośrednio z urządzeń mobilnych to kierunek, w którym podąża obecnie rozwój systemów drukowania. Z drugiej strony, użytkownicy w coraz większym stopniu zaczynają zdawać sobie sprawę, że nie cena sprzętu, a koszt eksploatacji jest dla nich największym obciążeniem finansowym.

}Producenci urządzeń drukujących martwią się, jak zachęcić klientów do wymiany sprzętu na nowe modele lub zakupu dodatkowych modułów, bo coraz mniej jest osób, które w ogóle nie mają drukarki czy urządzenia wielofunkcyjnego, i trudno znaleźć firmę, gdzie nie pracuje już urządzenie drukujące. Z kolei dla potencjalnych odbiorców chyba największym problemem jest możliwość zmniejszenia kosztów eksploatacji.

Po dynamicznym okresie wzrostu w latach 90. XX wieku i na początku bieżącego, producenci urządzeń drukujących napotkali na barierę wzrostu. Obecnie ich przyszłość wymaga modyfikacji strategii biznesowych. Drukarki i urządzenia wielofunkcyjne MFP (Multi-Functional Printers) stały się sprzętem powszechnego użytku, a rozwój podstawowych technologii druku dotarł do bariery - zwiększanie przez producenta rozdzielczości lub szybkości druku nie ma większego sensu, bo już dostępne kategorie i modele urządzeń spełniają wymagania praktycznie wszystkich użytkowników.

Nie oznacza to, że rozwój technologii związanych z drukiem uległ całkowitemu zatrzymaniu. Jego kierunek zmienił się jednak zasadniczo. Już na początku tego wieku rozpoczęła się na rynku masowym popularyzacja urządzeń wielofunkcyjnych. Tu producenci odnieśli sukces - obecnie MFP też można uznać za sprzęt powszechnego użytku. Rozwój technologii przesunął się więc w kierunku oprogramowania i funkcji, które nie są bezpośrednio związane z samym drukowaniem. Narzędzia do zarządzania systemami druku i obiegiem dokumentów lub rozwiązania oferujące możliwość "drukowania w chmurze" są tego przykładem.

Dynamiczny rozwój rynku to przeszłość

Ostatnio coraz wyraźniej widać, że perspektywy rozwoju rynku urządzeń drukujących nie są dla producentów zachęcające. Nastąpiło jego nasycenie i według IDC

w najbliższych kilku latach segment ten będzie co prawda rósł, ale co najwyżej o 1-2% rocznie. Oznacza to dalsze zaostrzanie się konkurencji, co będzie korzystne dla użytkowników (przynajmniej do czasu, gdy niektórzy producenci nie zostaną zmuszeni do zamykania biznesu czy upadłości).

Chociaż hasło "biuro bez papieru" wciąż nie może liczyć na szybkie i masowe urzeczywistnienie, to rozwój technologii, a przede wszystkim zmiany w jej wykorzystywaniu przez ludzi, zaczęły ograniczać liczbę dokumentów papierowych. Popularyzacja dokumentów elektronicznych, wspomagana przez wzrost dostępności stacjonarnych i mobilnych łączy szerokopasmowych, tabletów, smartfonów i podpisów elektronicznych, systematycznie przybliżają czas, gdy zadrukowany papier, choć jeszcze długo nie zniknie, to przestanie być masowym i standardowym środkiem komunikacji.

Drukowanie z urządzeń mobilnych i w chmurze

Smartfony, tablety i technologie przetwarzania w chmurze nie zostały zlekceważone przez producentów urządzeń drukujących, którzy starają się wykorzystać nowe trendy do zwiększenia potencjalnej atrakcyjności swoich produktów dla użytkowników urządzeń mobilnych. Wynika to z przekonania, że możliwość łatwego drukowania przy wykorzystaniu dowolnych urządzeń, a nie tylko komputera PC podłączonego do sieciowej lub indywidualnej drukarki, pozwoli zwiększyć lub przynajmniej zahamować spadek całkowitego wolumenu wydruków.

Dlatego też pojawia się coraz więcej urządzeń drukujących z interfejsami bezprzewodowymi Wi-Fi, a także udostępniających mechanizmy określane jako cloud printing (drukowanie w chmurze), wykorzystujące adres IP urządzenia drukującego, zarejestrowany na zewnętrznym serwerze pracującym w chmurze. Nowe modele drukarek i MFP, określane jako Cloud Ready, umożliwiają drukowanie bez pośrednictwa PC, jeżeli tylko są podłączone do internetu.