Jak clić Software?

Tematowi temu poświęco ne było spotkanie grupy wiodących dystrybutorów zachodniego oprogramowania komputerowego, zorganizowane przez Fundację Rozwoju Technik Komputerowych.

Tematowi temu poświęco ne było spotkanie grupy wiodących dystrybutorów zachodniego oprogramowania komputerowego, zorganizowane przez Fundację Rozwoju Technik Komputerowych.

Problem wysokości opłat celnych, uiszczanych za oprogramowanie, podzielił uczestników spotkania na dwie grupy. Jedną stanowili ci, którzy zgodnie z interpretacją Głównego Urzędu Ceł clą odrębnie nośniki magnetyczne z zapisem (w przyjętym w sierpniu br. no wym taryfikatorze pozycja 8524.90.91) w wysokości 20 proc. wartości nośnika oraz odrębnie podręczniki, zwolnione z opłat celnych. W ich przypadku opłaty są więc niewielkie i w zasadzie nie wpływają na wysokość ceny programów.

Druga grupa - to firmy, które płacą cła od uwidocznionej na fakturze wartości całego pakietu. Zastosowanie procedury dzielącej pakiet na "nośniki z zapisem" i podręczniki jest w ich przypadku niemożliwe z powodu niechęci dostawców do stosowania specjalnego sposobu fakturowania pakietów oprogramowania. Firmy te płacą więc cło w wysokości 20 proc. wartości całego pakietu, a to w istotny sposób wpływa na wysokość ceny takiego programu na rynku polskim. W tej sytuacji wszyscy zainteresowani (na spotkaniu reprezentowane były m.in. firmy MSP, DHI, ZETO-RO-DAN, PROTEST, SOFT-POINT, APLIKOM 2001) postanowili wystąpić do Głównego Urzędu Ceł o jednolitą interpretację przepisów celnych, obowiązującą wszystkich importerów oprogramowania. Postanowiono również połączyć wysiłki w celu wywarcia presji na Ministerstwo Finansów i Ministerstwo Współpracy Gospodarczej z Zagranicą, by polskie przepisy celne dostosować do norm, obowiązujących w EWG. Tam, jak twierdzono, importowane oprogramowanie jest wolne od opłat celnych.