Jajecznica z PC-ta

Jak pozyskać sympatię użytkowników dla swoich programów? Sposobów na to, jak się okazuje jest wiele. Jedni próbują rewolucjonizować rynek opracowując coraz atrakcyjniejsze systemy operacyjne, drudzy, jak np. Symantec odwołują się do słynnych nazwisk, którymi firmują własne produkty.

Jak pozyskać sympatię użytkowników dla swoich programów? Sposobów na to, jak się okazuje jest wiele. Jedni próbują rewolucjonizować rynek opracowując coraz atrakcyjniejsze systemy operacyjne, drudzy, jak np. Symantec odwołują się do słynnych nazwisk, którymi firmują własne produkty.

Każdy pomysł jest dobry, o ile prowadzi do celu, przy czym, z reguły, za sukcesem handlowym konkretnego produktu stoją tzw. "duże pieniądze" oraz wytężona praca całej rzeszy speców od badań, reklamy i marketingu. Zdarzają się jednak wyjątki. Na przykład p. Jerzy Pawelec z Wrocławia, nadesłał program, który swoje ewentualne powodzenie rynkowe zawdzięczać będzie głównie oczywistej prawdzie, że do serca najbliżej jest przez żołądek.

KuchPol 2.0

bo o nim tu mowa, to aplikacja, ktorej wartość mogą w zasadzie docenić jedynie osoby o wrażliwym podniebieniu i mocnych nerwach. Program zawiera bowiem przeszło 1000 przepisów kulinarnych - od ananasa po generalsku począwszy, aż po żurek namysłowski, więc prawdziwy smakosz znajdzie w nim wszystko, czego dusza zapragnie.

Zajmujący ok. 650 kB KuchPol, prawie w całości składa się ze specjalizowanej bazy danych wzbogaconej o pewne dodatkowe narzędzia. Niestety, prócz mechanizmów ułatwiających wyszukiwanie, takich jak wybór dań w zależności od pory dnia, czasu przygotowania posiłku czy zawartości lodówki, autor umieścił w swym dziele również dane o cenach surowców i wartości kalorycznej poszczególnych potraw, co dobrze świadczy o dbałości twórcy o nasze sylwetki i portfele, choć psuje przyjemność sybarytom.

Testy

Wychodząc z założenia, iż każdy program komputerowy należy oceniać przede wszystkim na podstawie efektów, które daje się uzyskać przy jego pomocy przystąpiłem do testów praktycznych. Czekolada wyszła niedobra, budyń bananowy owszem, owszem, natomiast jaja Alabama znakomite. Jednocześnie stwierdziłem, że bardzo trudno jest znaleźć jakikolwiek przepis uwzględniający wyłącznie posiadane przeze mnie produkty - zawsze musiałem po coś chodzić do sklepu. I choć trudno, na podstawie tak wyrywkowych badań jednoznacznie wypowiedzieć się o wartości merytorycznej wszystkich receptur (de gustibus...), można uznać, że aplikacja ta z grubsza spełniła moje oczekiwania.

Inne udogodnienia

KuchPol wyposażono też, jak na ambitny program przystało, w samouczek zawierający dość ogólne informacje o fizjologii i cechach charakteryzujących upodobania kulinarne innych narodów oraz, co godne jest najwyższego uznania, w możliwość uzupełniania listy produktów, dopisywania przepisów i weryfikacji cen.

Dzięki temu program zyskuje na elastyczności, możemy bowiem własnoręcznie modyfikować dane i np. wymieniać przepisy z innymi użytkownikami. Swoją drogą, gdyby zjawisko to się upowszechniło mielibyśmy do czynienia z fenomenem pewnego rodzaju standaryzacji formatu zapisu danych kulinarnych w naszym kraju (podobnie jak w przypadku dBase).

Uwagi

Szkoda, że KuchPol nie zachęca swą szatą graficzną - ekran jest czarno-biały i na dodatek pozbawiony polskich znaków. Dziwi mnie natomiast, że autor pisze w instrukcji: "dzięki temu cena programu może być tak niska". Przecież wprowadzenie kolorów i znaków diakrytycznych nie wiąże się z dodatkowym nakładem pracy.

Kolejną niedogodnością jest to, że nie zadbano o jakikolwiek, choćby najprostszy, batch instalacyjny i dopracowaną opcję drukowania. W obecnej wersji przepis dla małżonki możemy wydrukować jedynie przez naciśnięcie PrtSc, a instalacja polega na skopiowaniu zawartości dyskietek do własnoręcznie utworzonego katalogu.

Trzeba natomiast pochwalić natomiast trzeba zabezpieczenie wejścia do programu hasłem, co stanowi skuteczną ochronę przed zakusami domorosłych Savarinów. Poza tym dobrze by było uzupełnićkolejne wersje programu o: mechanizm automatyzujący układanie np. całotygodniowych jadłospisów i sporządzający stosowną listę zakupów, zamienniki podstawowych produktów, spis wartości odżywczych (witaminy itd.) oraz inne podobne akcesoria.

Podsumowanie

KuchPol podoba się nam i wzbudza powszechne zainteresowanie w redakcji, co w połączeniu z niską (110 tys. zł), nawet w porównaniu z książką kucharską, ceną i niewygórowanymi wymaganiami sprzętowymi (min. XT/240 kB RAM 1 stacja flopów, monitor HGC EGA lub VGA) daje dobre wróżby na przyszłość. Lecz najważniejszy jest pomysł, za który autorowi należą się duże brawa.


TOP 200