Internetowo-kablowa pajęczyna

W 12 godzin po oficjalnym podaniu do wiadomości o podpisaniu porozumienia między Microsoftem i National Broadcasting Corp. (NBC), z Billem Gatesem, prezesem Microsoftu rozmawia dziennikarz Computerworld Hongkong.

W 12 godzin po oficjalnym podaniu do wiadomości o podpisaniu porozumienia między Microsoftem i National Broadcasting Corp. (NBC), z Billem Gatesem, prezesem Microsoftu rozmawia dziennikarz Computerworld Hongkong.

Jak doszło do porozumienia z NBC? Czyja była inicjatywa i kiedy to się stało?

W dziedzinie serwisów informacyjnych jest dosyć ciężko wytyczać nowy szlak samemu, jeśli nie ma się czegoś oryginalnego. W świecie informacji tekstowych, zestaw wiadomośći codziennych przygotowywany przez zespół Microsoft Network jest równie dobry, o ile nie lepszy od innych. W miarę jednak jak Internet nabiera rozpędu, rozpowszechniają się techniki wizualizacji ludzie oczekują coraz więcej. W tych warunkach będziemy mieć ogromną przewagę nad kimkolwiek, kto oferuje wyłącznie serwis w formie tekstowej.

Nasze negocjacje z Turner Broadcasting były już daleko zaawansowane, zanim Time Warner postanowił ich wykupić. Przymierzaliśmy się do połączenia serwisów NBC, CNN i Microsoftu - cała trójka współpracowała dla osiągnięcia tego celu. Ale oczywiście, w momencie wkroczenia Time Warner, włączenie CNN do projektu stało się nieaktualne.

W tych warunkach postanowiliście kontynuować negocjacje już tylko z NBC?

Mniej więcej 9 miesięcy temu zawarliśmy umowę z NBC, która przewidywała udostępnianie ich serwisu poprzez Microsoft Network. Zdążyliśmy więc poznać się z ich ludźmi i bogactwem oferty NBC. Zapoznaliśmy się z archiwum NBC i NBC Super Channel oraz Cable NBC (CNBC), stanowiącą jego lwią część. Zrozumieliśmy, że jest to zespół dysponujący olbrzymimi możliwościami. Na swój sposób - oni także wytworzyli sobie podobny pogląd o nas.

W pewnym momencie stanęliśmy przed dylematem: czy poprzestać na nadaniu tylko interaktywnego charakteru istniejącym serwisom informacyjnym w MSN, czy też dodać jeszcze 24-godzinny serwis kablowy.

Kilka godzin przed oficjalnym podaniem do wiadomości o porozumieniu z NBC, powiedział Pan do publiczności w Hongkongu, że Wasze joint venture "przypuszczalnie nie będzie przynosić zysków przez co najmniej 5-6 lat". Czy te przewidywania wynikają z analizy ekonomicznej?

Tak. Mam nawet ze sobą wyliczenia w Excelu. Microsoft i General Electric, właściciel NBC ustalającymi cele w dłuższym przedziale czasowym. Mowa jest o medium interaktywnym, które na razie nie ma jeszcze odpowiedniej rzeszy adresatów. Takie przedsięwzięcie wymaga długofalowego zaangażowania.

Czy może Pan wie, skąd się wzięły pogłoski, że Microsoft wydaje 4 mld USD na zakup 49% NBC? Nie, nie ma ku temu żadnych podstaw. General Electric nigdy nie zwrócił się do nas z pytaniem czy zamierzamy zainwestować w NBC. My też tego nigdy nie proponowaliśmy. W tych pogłoskach nie ma krzty prawdy. Świadczy to o tym, że zaciera się już rozróżnienie jakości informacji prasowych. Jeśli coś pojawia się w The National Enquirer, staje się to również hitem tygodnika Time. Jest to dla mnie niewiarygodne.

Czy uważa Pan, że transkacja o której mówimy, jest wstępem do wykupienia NBC przez Microsoft?

Nie. Nigdy nic takiego nie rozważaliśmy. Zabieramy się do zrobienia dwóch rzeczy wspólnie. Nasz interes wiąże się z interaktywnym serwisem i tym, w jaki sposób możemy się przyczynić do "zbudowania nowego, wspaniałego świata mediów interakcyjnych".


TOP 200