Internet może być tani

Podaję ceny za korzystanie z Internetu niektórych firm nowojorskich. Firma Panix, który abonuje bierze za pełny i praktycznie nieograniczony czasowo dostęp 57 USD za kwartał, jeśli nie chce się pełnego, to można za 10-11 USD zafundować sobie tylko e-mail. Inna firma Net23>COM pobiera 17USD miesięcznie za czas nieogranicznony, podobnie jak Panix za e-mail. Mindvox - 17,50 USD miesięcznie i można siedzieć na tym 24 godziny na dobę. Są jeszcze Echo, Maestro, niezły Pipeline i parę innych, choć wspomniane należą do popularnych, mają swoje kluby, grono fanów.

Podaję ceny za korzystanie z Internetu niektórych firm nowojorskich. Firma Panix, który abonuje bierze za pełny i praktycznie nieograniczony czasowo dostęp 57 USD za kwartał, jeśli nie chce się pełnego, to można za 10-11 USD zafundować sobie tylko e-mail. Inna firma Net23>COM pobiera 17USD miesięcznie za czas nieogranicznony, podobnie jak Panix za e-mail. Mindvox - 17,50 USD miesięcznie i można siedzieć na tym 24 godziny na dobę. Są jeszcze Echo, Maestro, niezły Pipeline i parę innych, choć wspomniane należą do popularnych, mają swoje kluby, grono fanów.

Panix przeprowadzi się niedługo do lepszego miejsca tylko po to żeby mieć sale na różne przyjęcia dla swoich. Nie wiem czy ma grupę "fanów", lecz tutaj w Stanach emailowcy stanowią całą wielką rodzinę. Skupieni wokół popularnych publicznych stacji sieciowych, mają wrażenie, że nie są tylko "petentami". Na każde zapytanie które wysyłam do kierownictwa Panixa, otrzymuję miłą odpowiedź, bardzo zachęcającą do dalszego uczestniczenia w tym serwisie. Styl, proszę Państwa, ten styl jest tu tak inny w sieci, że sie chce kupić jeszcze jedno konto.

Panix ma maleńkie pokoiki wielkości szafy i tam dwaj faceci pracują tak jak sobie trudno wyobrazić: animowali wielkie grupy ludzi, a przecież w Nowym Jorku - w tym tłumie - ludzie czują się tak samotni. Dzięki tym dwóm odpowiednikom nowojorskiego (umówmy się że tak ich nazwę) NASKU wiele osób przestało czuć się osamotnionych. W Chinatown spotykają się na taniutkich obiadkach żeby się spotkać i pogadać. Panix w różnych miejscach organizuje dyskusje o życiu i sieci. Może nie wiem jak daleko mają nasi oficjele do Bacha i Alexisa duchowo. Wiem jednak że NASK nie prowadzi żadnych przyjacielskich imprez i prawdę mówiąc nawet mi się robi zimno na myśl, że mogłabym uczestniczyć w imprezie nawet najmądrzejszej tam...

Nie macie pojęcia co potrafią zrobić dla innych ludzie którzy tego gorąco pragną. Ducha nam trzeba, ot co. I mądrej życzliwości bardziej niż biurokracji.

Daniela Baszkiewicz - Scott, Internet: dable 1@ columbia. edu

PS. Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami (telefony np.) - podam. Proszę pisać. Oświadczam ponadto, iż nie jestem agentem żadnego z wyżej opisanych przedsiębiorstw, nie pobieram żadnych pieniędzy, nie jestem też żadną instytucją badawczo-rozwojową :)))