Internet jak toaleta

Na to szokujące porównanie odważył się Kjell A. Nordstrom, główny bohater seminarium pod nazwą "Jak rozwinąć firmę na zwijającym się rynku", zorganizowanego przez MGG Conferences. Patronem medialnym tego wydarzenia był CXO Magazyn Kadry Zarządzającej.

Kjell A. Nordstrom znany jest jednak nie tylko z niekonwencjonalnych porównań i formy wykładów, ale przede wszystkim jako ekonomista, konsultant rozbijający stereotypy myślenia o gospodarce, rynku, klientach, przedsiębiorstwie, przewadze rynkowej. Poddając w wątpliwość zasadność obowiązujących wzorów, wskazuje zarazem kierunki bardziej trafnego i perspektywicznego myślenia o biznesie. Porównał Internet do toalet, albowiem Internet zaliczył do rzeczy, które są obowiązkowe dla przedsiębiorstw, ale nie budują ich przewagi. Tak jak obowiązkowy jest dostęp do wody, elektryczności, telefonów i właśnie... owych toalet. Podobnie przewagi konkurencyjnej nie buduje dobra organizacja, nowoczesna technologia czy dbałość o estetykę. To są normy, bez nich w ogóle firma nie będzie się liczyć na rynku, nie przetrwa. Jest to piękne myślenie, aczkolwiek mam świadomość, że w Polsce większość firm jest tak zacofana, że unowocześnianie struktur czy informatyzacja istotnie budują ich pozycję na rynku. Ale warto pamiętać, że nie na długo, że te przewagi łatwo i szybko znikną, bo inni tak samo ciągną do standardu. Trzeba wyskoczyć ponad standard, normę, wzorzec. Jak? Oto jest pytanie. Wykładowca nie odpowiedział wprost. Ale wskazał jedna fundamentalną rzecz, najważniejszą dla rozwoju firm. Innowacje powstają w maksymalnie zróżnicowanych zespołach, tam gdzie jeden musi włożyć ogromny wysiłek, żeby zrozumieć drugiego albo wytłumaczyć mu swoje racje. Tymczasem zespoły są na ogół budowane tak, aby ludzie nawzajem się uzupełniali, żeby się dobrze komunikowali, żeby nie wywoływać w nich konfliktów. Są one łatwe do kierowania, poddają się woli szefów własnych i zewnętrznych. Zespoły pracowników mocno różniących się są konfliktowe, szalone, trudne do zarządzania, ludzie w nich są wolni i hardzi. Ale to one mają szansę wypracować dla firmy coś ekstra. To paradoks i szansa.