Inteligentnie zagrać w karty

Jedną z sesji bankowych podczas InfoMan '93 poświęcono kartom bankowym. Instalacja systemów wykorzystujących karty magnetyczne w operacjach bankowych w Polsce dopiero się zaczyna.

Jedną z sesji bankowych podczas InfoMan '93 poświęcono kartom bankowym. Instalacja systemów wykorzystujących karty magnetyczne w operacjach bankowych w Polsce dopiero się zaczyna.

Stanowisk kasowych, wyposażonych w czytniki kart magnetycznych, jest do tej pory niewiele, a spośród kilkudziesięciu bankomatów już zainstalowanych, większość znajduje się w budynkach będących siedzibami banków. Dokonywanie transakcji z użyciem karty magnetycznej wymaga każdorazowo połączenia on-line z bankiem, w którym znajduje się konto właściciela karty. Przy stanie polskiej sieci telekomunikacyjnej najpewniejszym sposobem połączeń wydaje się być "floppy-LAN", czyli goniec z dyskietką. Biorąc to pod uwagę staje się jasne, dlaczego większość bankomatów umieszczono w siedzibach banków. Wymóg połączenia z serwerem podczas każdej płatności z użyciem karty magnetycznej, narzuca z góry zasady obsługi transakcji. Analiza bezpieczeństwa danych, zawartych na karcie magnetycznej, mimo stosowania wielu sposobów zabezpieczeń pozostawia wiele do życzenia.

W miarę postępów mikroelektroniki na świecie opracowano sposoby zastąpienia tradycyjnych kart magnetycznych, produktami o nowych możliwościach. Pojawiły się karty inteligentne, procesorowe (smart cards, chip cards). Karty takie, rozmiarami swoimi nie różniące się od kart magnetycznych, mają wbudowany układ scalony (chip). Stopień skomplikowania takiego układu (i jego cena) zależą od wagi przechowywanych na karcie informacji. Najprostsze karty zawierają jedynie proste układy pamięciowe. Te, służące do wykonywania operacji finansowych wyposażone są również w procesor iodpowiednie oprogramowanie. "Włamanie się" do wnętrza takiej karty jest bardzo mało prawdopodobne: trzykrotne podanie złego hasła blokuje do niej dostęp bezpowrotnie. Karty takie są natomiast dziesięciokrotnie droższe od kart magnetycznych, jednak pełna analiza kosztów poszczególnych faz wytwarzania i obsługi kart, z uwzględnieniem ich trwałości, przemawia jednoznacznie (ze wskaźnikiem 0,15:1) na korzyść kart inteligentnych. Dość duży stopień bezpieczeństwa danych zawartych na karcie umożliwia rezygnację z połączenia on-line z serwerem w czasie dokonywania transakcji, znika tym samym widmo kolejek do serwera dla niewielkich transakcji.

Wydaje się, że w polskich bankach, przy braku niezawodnej sieci połączeń telekomunikacyjnych, można by się wreszcie czegoś dobrego nauczyć od banków zachodnich i uniknąć powtórki z ich błędów. Przyszłość systemów kart magnetycznych jest chyba przesądzona - banki zachodnie przechodzić będą powoli na systemy kart inteligentnych. Świadczą o tym choćby straty ponoszone przez banki-właścicieli systemów kart magnetycznych. Nie będzie to z pewnością rewolucją, lecz powolną eliminacją kart magnetycznych. W Republice Południowej Afryki już ponad 30% drobnych płatności realizowanych jest przez systemy kart inteligentnych. Gra o kartę nowego typu może być dla polskich banków warta strategicznych inwestycji.