Inteligentne sieci, wysokie napięcie

Wdrożenia inteligentnych sieci pomiarowych to zagadnienia złożone i daleko wybiegające poza technologie informatyczne.

Druga część zorganizowanej przez Computerworld debaty "Inteligentna energetyka" koncentrowała się wokół zagadnień związanych z inteligentnymi sieciami energetycznymi oraz systemami MDM. Paweł Pisarczyk, prezes zarządu ATM Software, opowiadał o znaczeniu, jakie dla smart grid ma komunikacja realizowana za pomocą sieci energetycznej (PLC). Dla powodzenia projektów przede wszystkim konieczna jest odpowiednia komunikacja PLC i właściwe przechowywanie danych. Samo przechowywanie i przetwarzanie dużej ilości danych pomiarowych nie powinno rodzić poważnych problemów. Natomiast kluczowe dla powodzenia wdrożeń jest dobranie odpowiednich układów pomiarowych o optymalnej architekturze, również pod względem kosztów.

Podobnie jak w przypadku rozwiązań w obszarze obsługi klienta, istotne jest nakierowanie projektów także na potrzeby odbiorców energii. "Zwykli użytkownicy nie rozumieją korzyści płynących z wdrożenia smart grid. Ważna jest odpowiednia polityka informacyjna. W tym obszarze mamy sporo do nadrobienia" - przekonywał Paweł Pisarczyk. To niezwykle istotna kwestia. Uczestnicy debaty zwracali uwagę, że istnieją poważne obawy - także lub zwłaszcza wśród klientów - związane z bezpieczeństwem informacji oraz ochroną prywatności.

Zobacz również:

Niemniej od smart grid nie ma ucieczki. To jedyna możliwa droga rozwoju sektora energetycznego. Perspektywa wzrostu zapotrzebowania na energię sprawia, że bez wdrożenia filozofii smart gridowej grozi nam zapaść energetyczna.

Priorytety biznesowe

O doświadczeniach związanych z realizacją projektu inteligentnej sieci pomiarowej opowiadał Robert Masiąg z Energa Operator. Firma podjęła pionierski wysiłek, który po etapie budowania źródeł informacji zaczął faktycznie zmieniać rzeczywistość informacyjną w spółce (cały czas trwa długofalowy proces wymiany liczników wśród klientów Energa). "Wdrożenie AMI przechodzi wskroś przez całą organizację. Nie ogranicza się wyłącznie do technologii - liczników i zbierania danych. Ogromnego wysiłku wymaga praca nad procesami wewnątrz firmy. Wiemy już, ‘po co nam AMI’, ale cały czas pojawiają się nowe pomysły, jak wykorzystać system i dane do usprawniania biznesu" - opowiadał Robert Masiąg.

System działa, zasilając bazy danych. "Dane pomiarowe wręcz zalewają nas istotnymi informacjami. Przykładowo zyskuje się dostęp do dokładnych profili zużycia energii elektrycznej, co umożliwia precyzyjną segmentację i lepsze dopasowanie taryf" - dodawał Paweł Pisarczyk.

Obecnie firma wdrożyła 100 tys. liczników. Inteligentny systemy obejmuje m.in. całe miasto Kalisz. Kilkadziesiąt procent danych zasila systemy billingowe. "Nie pojawiają się większe problemy technologiczne. Oczywiście, spotykamy się z trudnościami, ale wszystkie udaje się nam rozwiązywać. Największym problemem jest organizacja pracy. To nowy obszar technologiczny, który wymaga kadry o odpowiednich kompetencjach. Z drugiej strony jest to też szansa dla pracowników na doskonalenie umiejętności zawodowych" - mówił Robert Masiąg.