Innowacyjność na zamówienie

Komisja Europejska proponuje wprowadzenie pojęcia ''przedkomercyjnych'' zamówień publicznych dla badań innowacyjnych finansowanych z budżetu państw członkowskich oraz uruchomienie europejskiego systemu ogłoszeń.

Komisja Europejska proponuje wprowadzenie pojęcia ''przedkomercyjnych'' zamówień publicznych dla badań innowacyjnych finansowanych z budżetu państw członkowskich oraz uruchomienie europejskiego systemu ogłoszeń.

W marcu br. ukazał się raport na temat projektu wprowadzenia systemu zamówień publicznych do wspierania programów naukowo-badawczych w dziedzinie technologii informacyjnych. Raport jest elementem debaty, którą poprzedziło kilka konferencji oraz ankieta rozesłana do państw członkowskich. Chodzi o przeanalizowanie różnych aspektów komercjalizacji badań naukowych, w tym tworzenie wspólnego rynku dla projektów badawczo-rozwojowych. Wybrano do rozważań technologie informacyjne (ICT), ponieważ w tej dziedzinie postęp, a co za tym idzie dążenie do szybkich wdrożeń należą do najbardziej znaczących w naukach stosowanych. Technologie informacyjne są rozumiane szeroko, w kontekście ich zastosowań w europejskich programach: cyfrowego włączenia (e-inclusion), ochrony zdrowia, e-administracji, bezpieczeństwa, transportu.

Projekt mieści się w logice tworzenia wspólnego europejskiego rynku dla towarów i usług. W tym przypadku chodzi też jednak o wypełnienie luki pomiędzy wczesną fazą badawczą a projektami wdrożeniowymi finansowanymi bezpośrednio przez przemysł. Ukierunkowanie potencjału intelektualnego na innowacyjność przydatną do produkcji rozwiązań wykorzystywanych później w programach zarządzanych przez administracje rządowe i samorządowe stanowi wsparcie dla realizacji założeń Strategii Lizbońskiej.

Zaproponowano procedury dla zwykle stosowanego w takich przypadkach podziału ryzyka i korzyści z wyników prac badawczo-rozwojowych, prototypów i testów prowadzonych z wykorzystaniem publicznych funduszy. Zakłada się, że dla każdego wybranego tematu rozważano by 6, 7 ofert dla etapu badawczego, tak by na etapie testów i prototypów zostawały przynajmniej dwie firmy mogące zapewnić rozwój konkurencji na rynku nowego wyrobu.

Celem propozycji nie jest wymuszenie na państwach członkowskich przebudowy krajowych systemów finansowania prac badawczo-rozwojowych i wdrożeniowych w dziedzinie nauk stosowanych, ale raczej tworzenie zachęt, by systemy te stawały się spójne i przejrzyste. Podobne rozwiązania mają zastosowanie w najbardziej rozwiniętych krajach Azji i w Stanach Zjednoczonych. W Unii Europejskiej trzeba dodatkowo rozstrzygnąć wiele szczegółowych kwestii, związanych z koniecznością zapewnienia współpracy pomiędzy państwami członkowskimi.

Wiele polskich placówek uczestniczy w projektach finansowanych z unijnych funduszy na badania naukowe. Niektóre ośrodki badawcze w Polsce nawiązały już kontakty z przemysłem i wykonują z powodzeniem zlecenia dla ważnych światowych dostawców technologii. Dotąd trudno jednak było mówić o perspektywie uzdrowienia systemu finansowania prac badawczych. Nie najlepiej jest z wdrożeniami ich efektów przez krajowy przemysł, podobnie jak w naukach podstawowych stosunkowo niewiele jest dziedzin, w których polscy naukowcy utrzymują zadowalający współczynnik cytowań w czołówce światowych czasopism naukowych. Nowy system zamówień publicznych dla projektów badawczo-rozwojowych może jednak wprowadzić zupełnie nową jakość. Ma on motywować do innowacyjności i dawać szansę na współuczestniczenie w programach o dużym zasięgu, pozwalających działać na całym rynku europejskim.


TOP 200