Informatyka w "kurniku"

Cechą charakterystyczną minihurtowni danych o sprzedaży w siedleckim Drosedzie jest to, że nie została oparta na znanych narzędziach wspomagania decyzji.

Cechą charakterystyczną minihurtowni danych o sprzedaży w siedleckim Drosedzie jest to, że nie została oparta na znanych narzędziach wspomagania decyzji.

Od końca ub.r. w Drosedzie działa minihurtownia danych dotyczących sprzedaży, głównie drobiu i jego przetworów. Projekt, zainicjowany przez szefów działów sprzedaży i marketingu, przy użyciu prostych narzędzi zrealizowali w ciągu miesiąca specjaliści firmy SoftLab. Jego celem było dostarczenie zarządowi skonsolidowanych danych o sprzedaży.

Firma działa w strukturze rozproszonej, w której sprzedaż realizowana jest przez sieć lokalnych biur handlowych (do tego doliczyć należy dwa zakłady produkcyjne i cztery centra dystrybucyjne). W swojej działalności Drosed od połowy lat 90. wykorzystuje oprogramowanie firmy SoftLab. Ten dostawca przygotował moduł, funkcjonujący tak jak hurtownia danych, w którym gromadzone są dane z systemów sprzedaży SoftLabu.

Drosed początkowo rozważał kupno systemu firmy z Rzeszowa, dedykowanego do analizy sprzedaży, który zawierał także moduły obsługujące budżetowanie. Względy finansowe (uzyskane także dzięki prostszemu wdrożeniu) przesądziły o wyborze oferty SoftLabu.

Krytyczne założenia

Wykorzystywany w Drosedzie system transakcyjny umożliwiał dokonywanie analizy sprzedaży, ale czas oczekiwania na raporty był bardzo długi. Realizacja projektu rozpoczęła się w marcu 1999 r. "Wszystko przedłużyło się jednak do listopada. Dopiero wtedy realizacja projektu nabrała rozpędu. Prace udało się zakończyć w miesiąc. Ustalenie założeń wstępnych zabrało 3 tygodnie, a kolejny tydzień - wdrożenie systemu na miejscu" - mówi Zbigniew Dzieżyc, informatyk w Drosedzie, Siedlce. - "Okazało się, że krytycznym elementem projektu jest sformułowanie założeń wstępnych, ponieważ każdy musi je rozumieć w ten sam sposób". Większość założeń zapisano, niestety, część uzgodniono ustnie. Później okazało się, że był to istotny błąd. "Żadne wdrożenie nie przebiega bez komplikacji. Czasem trudno dopasować odmienne style pracy między wykonawcą i odbiorcą" - stwierdza Zbigniew Dzieżyc. - "Największy problem pojawił się wtedy, gdy okazało się, że zostały źle określone założenia wstępne. Konieczne było ponowne wprowadzanie danych do hurtowni. Trwało to bardzo długo, ponieważ było to ponad 2 mln rekordów".

W projekcie uczestniczyło 3 specjalistów ze strony SoftLabu oraz 2 osoby z Drosedu. Zrealizowano go z wykorzystaniem bazy danych Microsoft SQL 6.5. System obsługuje serwer wyposażony w 2 procesory Pentium III i 1 GB pamięci operacyjnej.

Systematyczny wzrost

Raporty z hurtowni, tak jak poprzednio, nadal musi przygotowywać informatyk na zamówienia pracowników merytorycznych, ale zajmuje mu to znacznie mniej czasu.

Na obecnym etapie dostarczanie danych do hurtowni nie odbywa się automatycznie. Konieczne jest uruchomienie aplikacji pozwalającej stworzyć pakiet eksportowy z danymi, który później trafia do bazy danych. Dopiero wówczas może nastąpić odświeżenie agregatów danych. Dane za poprzedni dzień są dostępne dopiero następnego dnia po południu. Proces ten będzie się jeszcze wydłużał, w miarę zwiększania się liczby rekordów w bazie. Dziś znajdują się tam dane za rok ubiegły i bieżący.


TOP 200