Informatyka na gorąco

Przedsiębiorstwa ciepłownicze, elektrociepłownie i cały rynek energetyczny są jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się pod względem informatyki sektorów przemysłu i nadzieją dostawców zintegrowanych systemów informatycznych w czasach recesji.

Przedsiębiorstwa ciepłownicze, elektrociepłownie i cały rynek energetyczny są jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się pod względem informatyki sektorów przemysłu i nadzieją dostawców zintegrowanych systemów informatycznych w czasach recesji.

Ostatnie cztery miesiące br. powinny przynieść ogłoszenie lub rozstrzygnięcie kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu przetargów na zintegrowane systemy informatyczne, ogłoszonych przez przedsiębiorstwa energetyki cieplnej (PEC). Można wymienić kilka przyczyn tak gwałtownego zainteresowania informatyzacją w tym sektorze: prywatyzacja i wchodzenie polskich przedsiębiorstw energetycznych w struktury międzynarodowych grup kapitałowych; dotacje Funduszu PHARE i kredyty Banku Światowego oddane do dyspozycji miast; konsolidacja elektrowni, elektrociepłowni i przedsiębiorstw energetyki cieplnej w ramach przedsiębiorstw multienergetycznych; zainteresowanie sektora energetycznego świadczeniem usług teleinformatycznych; konieczność racjonalizowania kosztów wytwarzania energii cieplnej w obliczu termomodernizacji budynków i zmniejszenia energochłonności produkcji przemysłowej czy wreszcie wymagania stawiane przez nowe prawo energetyczne w zakresie ewidencji księgowej. Przyczyny serii przetargów należy również upatrywać w kiepskiej kondycji polskich firm informatycznych, których systemy obsługiwały do tej pory 3/4 przedsiębiorstw ciepłowniczych w kraju, a które - jak zgodnie twierdzą przedstawiciele PEC - przestały nadążać za zmianami technologicznymi i prawnymi.

Do tej pory większość PEC była obsługiwana przez relatywnie niewielkie, często lokalne firmy informatyczne (przede wszystkim Unisoft), oferujące autorskie systemy dedykowane do obsługi sektora ciepłowniczego. Systemy te przez wiele lat zaspokajały potrzeby PEC-ów, lecz z czasem ujawniły się ich słabości: przywiązanie do określonej platformy systemowej, brak możliwości dokonywania całościowych analiz finansowych czy prognozowania, brak mechanizmów integrujących, zapobiegających konieczności wielokrotnego wprowadzania tych samych danych, brak oparcia w transakcyjnej bazie danych. Mocną stroną niewielkich dostawców było dostosowanie do potrzeb PEC systemów billingowych oraz, paradoksalnie, oferowanie technologii nie najnowszych, ale nie wymagających wysokich nakładów na modernizację sprzętu komputerowego.

Ustawa dla energetyki

Bodźcem, który pobudza i przyspiesza informatyzację sektora ciepłowniczego, jest uchwalone w 1997 r. nowe prawo energetyczne (weszło w życie w 1998 r., w 1999 r. podpisane zostały ostatnie akty wykonawcze), nakładające na PEC wymogi w zakresie ewidencji kosztów i księgowej oraz kalkulacji i zatwierdzania cen ciepła. Zgodnie z nowym prawem energetycznym taryfy na energię cieplną powinny zapewniać pokrycie "uzasadnionych kosztów działalności" i jednocześnie zapewniać ochronę odbiorcom przed nieuzasadnionymi podwyżkami cen. Przedsiębiorstwa energetyczne zobowiązane są więc do prowadzenia ewidencji księgowej w sposób umożliwiający obliczanie ich kosztów stałych, kosztów zmiennych i przychodów, odrębnie dla wytwarzania, przesyłania i dystrybucji oraz obrotu dla każdego rodzaju energii. Różnicowanie taryf dla różnych grup odbiorców jest możliwe tylko ze względu na odmienne, uzasadnione koszty realizacji świadczeń.

"Po to, by przedsiębiorstwa ciepłownicze mogły ustalić ceny dla swoich klientów i zatwierdzić je w Urzędzie Regulacji Energetyki, muszą skalkulować rzeczywiste koszty dostarczenia energii cieplnej danemu odbiorcy. Nie jest to łatwe i najczęściej nie jest możliwe przy wykorzystaniu funkcjonujących obecnie systemów informatycznych. Wymaga to stworzenia kilku milionów kont kosztowych w ramach zakładowego planu kont, rozdzielenia kosztów ogólnozakładowych na poszczególne jednostki kosztowe. Wszystko to wymaga pełnej integracji systemów kadrowo-płacowych z syste- mami księgowymi, billingowymi, telemetrii, automatyki przemysłowej. Do tej pory, przy systemach napisanych w Clipperze i braku transakcyjnych baz danych, o takiej integracji nie mogło być mowy" - wyjaśnia Jarosław Jastrzębski, dyrektor handlowy Kom-Pakt PIW sp. z o.o., jednej z firm informatycznych, oferujących rozwiązania dla sektora ciepłowniczego.

Zagadnienie staje się jeszcze bardziej skomplikowane, gdy w grę w ramach jednego przedsiębiorstwa wchodzi nie tylko produkcja i obrót, ale również przesyłanie i dystrybucja - nie tylko ciepła, ale również energii elektrycznej, jak w przypadku elektrociepłowni, a działalność jest prowadzona w kilku zakładach i jednostkach terenowych.


TOP 200