Informatyka na głos

G Data Software ze Szczecinka intensyfikuje prace nad polską wersją programu do rozpoznawania i zapisywania mowy.

G Data Software ze Szczecinka intensyfikuje prace nad polską wersją programu do rozpoznawania i zapisywania mowy.

"Oprogramowanie zapisujące i odczytujące pliki tekstowe może być wykorzystywane przede wszystkim jako znaczne ułatwienie dla osób niepełnosprawnych, choć może również znaleźć zastosowanie w aplikacjach dla biznesmenów" - twierdzi Leszek Pawlewicz, prezes zarządu polsko-niemieckiej G Data Software ze Szczecinka.

Zanim przemówi

Tego typu aplikacje trafiły na podatny grunt w Niemczech. Tamtejszy oddział G Data opracował program Logox do odczytywania tekstu. We współpracy z amerykańskim partnerem oferuje PowerDictate, zapisujący mowę w postaci pliku tekstowego. Oba te produkty zostały połączone. Na polskim rynku z pewnością istnieje zapotrzebowanie na tego rodzaju oprogramowanie. Lokalizacja jednak jest bardzo długa, prace potrwają jeszcze 2-5 lat. G Data Software zwróciła się do Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie i Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu z ofertą współpracy nad opracowywaniem technologii transkrypcji polskiej mowy.

Nowym produktem, choć opartym na zdecydowanie mniej nowatorskiej technologii, będzie oprogramowanie Mapa Polski i Mapa Europy.

Wiedza i wirusy

Bardziej tradycyjnym obszarem działalności G Data Soft-ware jest tworzenie i sprzedaż oprogramowania do zarządzania informacją Power Adress-Manager, a także systemu antywirusowego AntiVirenKit 8. Spółka oferuje również aplikację szyfrującą TopSecret, która w nowej technologii zostanie zintegrowana z czwartą, 32-bitową wersją Power Adress-Managera.

Partnerami handlowymi firmy są głównie producenci i dystrybutorzy sprzętu komputerowego. Tworzą ok. 80-85% przychodów G Data, do końca 1999 r. będzie to 100%.

Choć firmę, znaną początkowo jako LTP MediaSoftware, zakładali Polacy - Jan Liksza (autor Power AdressManagera) i Leszek Pawlewicz - G Data Software jest bardziej znana w Niemczech, gdzie od 1992 r. mieści się centrala. Trzy lata później powstał oddział w Polsce. Wysoki poziom wykształcenia informatyków w regionie i spokojna okolica przesądziły o wyborze Szczecinka na polską siedzibę. Dzisiaj dwie lokalizacje - polska i niemiecka - są w strukturze firmy równorzędne.

Polski oddział specjalizuje się w przygotowywaniu baz danych dla Power AdressManagera. Zawierają one m.in. informacje o miejscowościach, nazwach ulic, kodach pocztowych i bankach w Polsce i Niemczech.

W czwartej wersji aplikacji mają już dotyczyć 38 krajów. "W Niemczech nasze produkty sprzedają się 10-15 razy lepiej niż w Polsce. Duży popyt oznacza łatwiejsze samofinansowanie badań i rozwoju. Tak znaczna różnica wynika m.in. z ostrożności dużych polskich klientów, z którymi negocjacje trwają bardzo długo" - mówi Leszek Pawlewicz.