Informatyka i organizacja pracy - razem czy osobno?

Nowe technologie nie zapewniają sukcesu w biznesie. Technologie Informacyjne są znamiennym tego przykładem. Dane statystyczne i wyniki badań naukowych w skali makro dowodzą, że upowszechnianie ich nie wpływa na wzrost produktywności ani nie zapewnia danemu krajowi czy regionowi przewagi konkurencyjnej na rynku globalnym. Mówi się w związku z tym o tzw. paradoksie informatycznym, a poważne instytuty i grona uczonych usiłują wyjaśnić ów fenomen. Są oczywiście wyjątki.

Nowe technologie nie zapewniają sukcesu w biznesie. Technologie Informacyjne są znamiennym tego przykładem. Dane statystyczne i wyniki badań naukowych w skali makro dowodzą, że upowszechnianie ich nie wpływa na wzrost produktywności ani nie zapewnia danemu krajowi czy regionowi przewagi konkurencyjnej na rynku globalnym. Mówi się w związku z tym o tzw. paradoksie informatycznym, a poważne instytuty i grona uczonych usiłują wyjaśnić ów fenomen. Są oczywiście wyjątki.

Korzyści z wdrożeń informatycznych odnosi sektor bankowy. Występuje także pozytywna korelacja pomiędzy stopniem nasycenia przemysłu systemami optymalizacji zapasów i sterowania produkcją a wskaźnikami obrotu aktywami rzeczowymi, które są cząstkowymi miarami produktywności kapitału (rys. 1). Jednak już pobieżna analiza omawianej zależności nasuwa spostrzeżenie, że systemy informatyczne przynoszą korzyści TYLKO wtedy, gdy ich wdrażaniu towarzyszą radykalne zmiany organizacyjne (TQM, JIT itp.). Czyli nie sama technologia, lecz sposób jej użycia decyduje o opłacalności wdrożenia i sukcesie biznesowym. Zależność ta dotyczy czołowych producentów amerykańskich.

Firma Philips jest znana jako jeden ze światowych liderów we wdrażaniu nowoczesnych technologii. Kilka miesięcy temu spytałem pewnego menedżera z Philipsa, czy nowe technologie dają firmie przewagę konkurencyjną. Zdecydowanie zaprzeczył, mówiąc, że to nie technologia, lecz jej szeroko pojmowane ZASTOSOWANIE decyduje o sukcesie. Chodzi bowiem nie tylko o techniczną koncepcję produktu wytwarzanego za jej pomocą, lecz także o właściwy moment, tempo i sposób wprowadzenia produktu na rynek, dobór kanałów dystrybucji, przygotowanie serwisu itd. Menedżer ów jednym tchem wymienił zestaw czynności marketingowych.

Przypominam sobie dziesiątki spotkań z menedżerami, którzy naiwnie i buńczucznie zapewniali, że gdy zakupią nową technologię to..., a także dziesiątki przypadków rozczarowania efektami takich zakupów. Na przykład opasłe szafy przepełnione wydrukami z bezsensownie używanych komputerów, raporty o dramatycznym pogorszeniu jakości po wdrożeniu certyfikowanego systemu, rozpacz robotników wmanipulowanych w niby-TQM.

Wspomnienia te wracają, gdy przeglądam stertę materiałów Komisji Europejskiej z dyskusji nad rolą i zadaniami Technologii Informacyjnych w podnoszeniu globalnej konkurencyjności społeczeństwa naszego kontynentu. Materiały potwierdzają wspomnienia. Podają różnorodne i złożone przyczyny braku możliwości właściwego wykorzystania zdobyczy technologicznych.

Europejskie Zielone Księgi

Zarządzanie jednoczącą się Europą podlega okresowo modernizacji. Obecnie wytyczne programowe Parlamentu Europejskiego i Rady Europy wprowadza w życie Komisja Europejska podzielona na Dyrektoriaty, zatrudniające menedżerów o wysokich kwalifikacjach. Planowanie działań mających rozwiązywać złożone problemy menedżerowie poprzedzają dyskusją, inicjowaną opublikowaniem tzw. Zielonej Księgi na dany temat. W debacie biorą udział specjaliści i strony zainteresowane, którymi najczęściej są partnerzy społeczni: pracodawcy i pracobiorcy, a także naukowcy, reprezentanci biznesu (np. międzynarodowe organizacje biznesowe) oraz specjalnie tworzone ciała doradcze.

Technologie Informacyjne są w centrum uwagi Rady i Komisji Europejskiej, ponieważ rozprzestrzeniają się w niebywałym tempie i wywołują zmiany o zasięgu nie mającym precedensu w dziejach cywilizacji. Ich wpływ na wszystkie sfery życia zbiorowego i indywidualnego jest tak rozległy, że można już mówić o nowej jakości społeczno-ekonomicznej, o Społeczeństwie Informacyjnym.

Powstawanie Społeczeństwa Informacyjnego jest nośnikiem ogromnych szans i możliwości. Jednak, jak każda rewolucja, proces ten niesie liczne zagrożenia, a jego koszty społeczne pozostają wielką niewiadomą. Począwszy od 1994 r. Komisja Europejska podejmuje inicjatywy (tzw. Plany Działania) oraz inicjuje dyskusje, poszukując najskuteczniejszych sposobów wykorzystania zdobyczy technologicznych dla podniesienia globalnej konkurencyjności Europy i dobrobytu społeczeństwa. Niemal od początku tych prac Komisja korzysta z rezultatów konsultacji prowadzonych m.in. przez specjalnie utworzone Forum Społeczeństwa Informacyjnego (Information Society Forum).


TOP 200