Informatyka dla wojewodów

Pisaliśmy już na temat tego, co może informatyk wojewódzki. Wnioski były dość pesymistyczne. Opisany niżej przykład pracy organizacji ośrodków informatycznych, działających na potrzeby wojewodów pokazuje, że nawet bez pieniędzy z budżetu centralnego i bez centralnego planu przedsięwzięć da się wiele zrobić, jeśli informatyk wojewódzki znajdzie zrozumienie u władz lokalnych, znajdzie ludzi zaangażowanych i chętnych do ciężkiej pracy oraz przekonanych, że ta praca ułatwi życie ich rodzinie, sąsiadom, kolegom czy przyjaciołom.

Pisaliśmy już na temat tego, co może informatyk wojewódzki. Wnioski były dość pesymistyczne. Opisany niżej przykład pracy organizacji ośrodków informatycznych, działających na potrzeby wojewodów pokazuje, że nawet bez pieniędzy z budżetu centralnego i bez centralnego planu przedsięwzięć da się wiele zrobić, jeśli informatyk wojewódzki znajdzie zrozumienie u władz lokalnych, znajdzie ludzi zaangażowanych i chętnych do ciężkiej pracy oraz przekonanych, że ta praca ułatwi życie ich rodzinie, sąsiadom, kolegom czy przyjaciołom.

Ośrodki obliczeniowe dla obsługi informatycznej urzędów wojewódzkich istnieją w Polsce już od wielu lat. Najstarszy ośrodek we Wrocławiu działa już od ponad 20 lat. Niektórzy wojewodowie nie przekonali się jeszcze o potrzebie posiadania własnego ośrodka obliczeniowego lub uznali, że istniejące środki lepiej będzie przeznaczyć na inne, pilniejsze potrzeby. Ośrodek w Gdańsku działa praktycznie dopiero od 1,5 roku.

Stary sprzęt, nowe metody pracy

System ewidencji ludności PESEL, centralnie aktualizowany i przechowywany, dość szybko stał się niewydolny ze względu na trudności technologiczne, niewystarczającą infrastrukturę telekomunikacyjną i wsadowe procedury aktualizacji. Tak powstała idea powołania ośrodków informatycznych w większych miastach wojewódzkich, wyposażenia ich w centralnie zakupiony sprzęt i decentralizację bazy PESEL.

Przy tej okazji siedem ośrodków wojewódzkich wyposażono w komputery RIAD 34 (produkcji Elwro, Wrocław) i siedem w IBM AS/400. Jednakże w przypadku Gdańska tak długo leżały one w skrzyniach, że Elwro przestało istnieć i tańsze okazało się zakupienie na zachodzie używanych komputerów IBM serii 43xx, niż utrzymywanie RIAD-ów.

Wprawdzie uruchomiono systemy RIAD, ale instalacja zakupionego z "drugiej ręki" systemu IBM 4381 pozwoliła na znaczne zwiększenie wydajności, niezawodności i obniżenie kosztów eksploatacji.

Ośrodek w Gdańsku, kierowany od samego początku przez Jolantę Salę, zajął się przygotowaniem obsługi informatycznej urzędu wojewódzkiego. Niewielkimi środkami, wydzielonymi przez wojewodę z budżetu województwa, uruchomiono wiele systemów informatycznych na potrzeby bieżące.

Jak w wielu podobnych ośrodkach, w Gdańsku na sprzęcie RIAD korzystano z systemu Jantar (odpowiednik systemu zarządzania Adabas) firmy Software AG. Propozycja Agencji Informatycznej (niewielka prywatna firma z Gdańska) dostarczenia bezpłatnie na jeden rok aktualnej wersji systemu Adabas i języka programowania Natural, za możliwość korzystania ze sprzętu IBM w celu demonstrowania tych systemów dla potencjalnych klientów, stała się poważną szansą unowocześnienia narzędzi. Tak zresztą zaczęła się stała współpraca ośrodka z agencją.

Jednakże największe osiągnięcie tego ośrodka, to zachęcenie wielu młodych ludzi do intensywnej pracy w celu stworzenia zupełnie nowej jakości informatycznej. Intensywne szkolenia , zorganizowane dla nich na podobnej zasadzie jak wynajem Adabasa, czyli praktycznie bez pieniędzy, pozwoliły na przeszkolenie ich w nowoczesnej technice i metodologii pracy, zapoznanie z najnowszymi narzędziami oraz stworzyły im szansę kariery zawodowej w dowolnej - państwowej czy prywatnej firmie informatycznej.

Wyjść poza lokalne potrzeby

Szersze spojrzenie na potrzeby państwa jako całości, zachęciło ośrodek do zwrócenia się do innych ośrodków wojewódzkich z propozycją współpracy w celu opracowania wspólnej, ogólnopolskiej bazy danych i systemu ewidencji pojazdów oraz kierowców. Problem ten jest szczególnie istotny w województwie na granicy państwa, gdzie wiele nie rejestrowanych pojazdów codziennie ją przekracza.

Ścisła współpraca siedmiu ośrodków (Bydgoszcz, Lublin, Katowice, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk) o podobnym wyposażeniu w komputery IBM 43xx pozwoliła na opracowanie wielkiego systemu informatycznego ewidencji pojazdów obejmującego spory obszar kraju. Agencja Informatyczna udostępniła bezpłatnie także tym ośrodkom licencję na korzystanie przez jeden rok z systemów Adabas i Natural.

W opracowaniu systemu brało udział ponad 70 osób w zespołach o mieszanym składzie. System opracowano i uruchomiono w ciągu 15 miesięcy. Jego najważniejszą cechą jest rozproszona baza danych, dostępna z terminali i PC we wszystkich ośrodkach i instytucjach dołączonych. Na przykład w Gdańsku z tej bazy danych korzysta - oprócz administracji terenowej, biur pracy i biura paszportowego - także policja i straż graniczna. Rozproszona baza danych zawiera dane o pojazdach oraz kierowcach i jest dostępna dla innych ośrodków poprzez łącza POLPAK-u, który udostępni je bezpłatnie wspomnianym ośrodkom do końca 1994 roku.

Szerokie zainteresowanie

Rozproszona baza danych wzbudziła szerokie zainteresowanie ośrodków informatycznych innych wojewodztw. Uznały one, że warto dołączyć do niej istniejące w ich województwach bazy oraz skorzystać eksperymentalnie z gotowego systemu ewidencji pojazdów. W marcu 1994 r. 14 wojewodów (z Białegostoku, Bydgoszczy, Częstochowy, Gdańska, Katowic, Krakowa, Lublina, Łodzi, Olsztyna, Poznania, Rzeszowa, Szczecina, Wrocławia i Zielonej Góry) podpisało porozumienie o współpracy dotyczące rozwoju systemów informacyjnych dla administracji publicznej. Umowa przewiduje podejmowanie wspólnych przedsięwzięć służących modernizacji ośrodków informatycznych oraz integracji systemów wojewódzkich i regionalnych ze strategicznymi systemami informatycznymi państwa.

Tworzyć standardy

Potrzeba wymiany informacji między różnymi systemami informacyjnymi zmusza do stosowania standardów zapewniających pełną wymienność danych. W wielu gminach i miastach już istnieją systemy ewidencji pojazdów, opracowane przez lokalne firmy informatyczne. Zdecydowano że w celu zmniejszenia kosztów obsługi należy je zachować, natomiast opracowano systemy konwersji pozwalające na przenoszenie z nich danych do systemu ogólnopolskiego. Ośrodki mają nadzieję,iż opracowany w Gdańsku standard wymiany informacji będzie przyjęty dla potrzeb administracji publicznej, co pozwoli na zmniejszenie kosztów.

Zaspokoić lokalne potrzeby

System ewidencji pojazdów działa już w większości spośród 64 gmin województwa gdańskiego. Wprawdzie jeszcze nie wszędzie udało się zapewnić integralność bazy pojazdów i jej aktualność, ale ponieważ gminy doceniają jego przydatność, to lokalne wydziały komunikacji wkładają wiele pracy w jego aktualizację. Obecnie baza danych pojazdów jest uzupełniania z gmin za pośrednictwem łączy modemowych lub dyskietek co tydzień. Jeżeli uda się dołączyć wszystkie gminy za pomocą łączy telefonicznych, to jakość i aktualność bazy znacznie wzrośnie.

Problemy i wyzwania

Ambicją Rady Dyrektorów Terenowych Banków Danych jest uzyskanie akceptacji najwyższych czynników państwa dla ich działań w celu rozszerzenia bazy na całą Polskę.

Największy problem, jaki stoi przed nimi w tej chwili, to uzyskanie pieniędzy na codzienną działalność. Obecnie korzystają z łączy POLPAK-u bezpłatnie, ale jedynie do końca 1994 r. Co będzie dalej, nikt nie wie. Wojewodów nie stać na utrzymywanie tych łączy, zwłaszcza że w znacznej mierze z bazy korzystają instytucje finansowane z budżetu centralnego (policja, urzędy celne, straż graniczna).

Wkrótce kończy się także bezpłatna licencja na system Adabas i Natural, wykorzystywane w tych ośrodkach. Systemy IBM 43xx wymagają pilnej wymiany na nowocześniejsze i wydajniejsze systemy IBM ES9000. Wszystko to wymaga funduszy, których brak wojewodom.

Co może informatyk wojewódzki?

Jak widać z powyższego - wiele może, nawet jeśli nie ma pieniędzy. Wszystko zależy od jego uporu, pomysłowości i pracy oraz doceniania jego działań przez wojewodę. Tak wysoka ocena pracy informatyków i potrzeba informatyzacji urzędu wojewódzkiego przez wspomnianych już 7 wojewodów pozwoliły na opracowanie systemu wyróżnionego nagrodą Grand Prix w konkursie im. Stanisława Staszica. Miejmy nadzieję, że znajdą się pieniądze na dalsze działanie systemu i że będzie on rozpowszechniony w całym kraju. Czego życzę każdemu posiadaczowi samochodu zagrożonego kradzieżą oraz tym ludziom, którzy go stworzyli, utrzymują w działaniu i rozwijają.


TOP 200