Informatyka dla opornych (czytaj: uczniów)

Pisząc podręcznik informatyki dla szkół średnich trzeba uwzględnić dwa fakty. Po pierwsze, że informatyka rozwija się tak szybko, iż podręcznik po ukazaniu się na rynku może być mniej lub bardziej zdezaktualizowany, toteż natychmiast po skończeniu pierwszej wersji trzeba się zabierać do pisania nowej wersji, poprawionej. Po drugie, że podobnie jak kierowca nie musi znać budowy samochodu i wiedzieć na jakiej zasadzie on działa, tak użytkownik komputerów wcale nie musi wiedzieć jak jest zbudowany komputer i jak tworzy się programy, aby móc z komputera efektywnie korzystać.

Pisząc podręcznik informatyki dla szkół średnich trzeba uwzględnić dwa fakty. Po pierwsze, że informatyka rozwija się tak szybko, iż podręcznik po ukazaniu się na rynku może być mniej lub bardziej zdezaktualizowany, toteż natychmiast po skończeniu pierwszej wersji trzeba się zabierać do pisania nowej wersji, poprawionej. Po drugie, że podobnie jak kierowca nie musi znać budowy samochodu i wiedzieć na jakiej zasadzie on działa, tak użytkownik komputerów wcale nie musi wiedzieć jak jest zbudowany komputer i jak tworzy się programy, aby móc z komputera efektywnie korzystać.

W ostatnim czasie pojawiło się wiele "podręczników" do nauki informatyki, których wydawcy i autorzy powołując się na akceptację MEN-u uzurpowali sobie prawo do zaspokajania potrzeb szkół w tym zakresie. Pisałem o nich wielokrotnie i przyznaję, że żaden z nich nie przypadł mi do gustu. Albo były przestarzałe (długi cykl wydawniczy), albo zastępowały instrukcje obsługi, albo też łączyły obie te cechy.

Z dużym zainteresowaniem sięgnąłem więc po dwie pierwsze części Elementów Informatyki pod redakcją, niezwykle zasłużonego dla krzewienia kultury informatycznej w szkolnictwie, prof. Macieja Sysło z Instytutu Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego.

Elementy informatyki to trzyczęściowy cykl podręczników (na razie ukazały się dwa pierwsze), które można wykorzystać do prowadzenia zajęć z obowiązującego obecnie w szkołach średnich przedmiotu - elementy informatyki. Cykl ten zawiera wszystkie elementy programu szkolnego, w dziwi mnie to, gdyż prof. Sysło brał udział w pracach nad jego tworzeniem. W ostatnim wydaniu przedstawiony materiał dostosowano do rodzaju sprzętu jaki aktualnie znajduje się w szkołach (tzn. do pecetów, poprzednie wydania były dostosowane do Juniorów) oraz oprogramowania znajdującego się w szkołach legalnie (DOS 5.0, polski edytor tekstu TAG, arkusz kalkulacyjny Quattro Pro).

Pierwsza książka z cyklu -- Podręcznik -- jest przeznaczona dla uczniów szkół średnich i pomyślana jako wprowadzenie do informatyki. Omówiono w niej m.in. historię informatyki w zarysie, zasady działania komputera, elementy programowania w języku Pascal, elementy baz danych, niektóre metody numeryczne, efektywność algorytmów oraz edytory tekstu i arkusze kalkulacyjne -- wszystko na wybranych przykładach. Do podręcznika dołączono dyskietkę zawierającą pełne teksty niektórych programów omawianych w książce.

Wydana ostatnio druga książka z cyklu, to rozwiązania zadań zamieszczonych w podręczniku. Celem powstania tak obszernego zbioru zadań było utrwalenie i pogłębienie wiadomości oraz umiejętności zdobytych w trakcie korzystania z podręcznika. Rozwiązania zadań są szeroko komentowane zarówno pod względem dydaktycznym, jak i powiązań z treścią książki. Do książki także dołączono dyskietkę z programami zamieszczonymi w rozwiązaniach zadań.

Trzecia część cyklu (w przygotowaniu) to rodzaj przewodnika metodycznego, dedykowanego nauczycielom prowadzącym informatykę w szkołach średnich. Tematycznie materiał zawarty w książce będzie się pokrywał z zakresem części przeznaczonej dla uczniów, przy czym zostanie wzbogacony o dodatkowe wskazówki metodyczne, w jaki sposób na lekcjach wykorzystać zawarte w nim treści. W dodatku będzie też podany aktualnie obowiązujący program nauczania przedmiotu elementy informatyki. I do tej książki będzie dołączona dyskietka z oprogramowaniem ilustrującym omawiane tematy.

Warto zaznaczyć, że poradnik jest ściśle skorelowany z pakietem oprogramowania edukacyjnego Elementy Informatyki, opracowanego dwa lata temu przez zespół pracowników naukowych pod kierownictwem prof. Sysło (patrz CW 39 z 38-40). Każda szkolna pracownia komputerowa może ten pakiet bezpłatnie otrzymać po złożeniu zamówienia w MEN-ie.

Miałem dostęp tylko do dwóch pierwszych wymienionych książek, toteż do nich ograniczę swoje spostrzeżenia. Część z nich jest zbieżna z moimi uwagami do pakietu Elementy Informatyki, o którym pisałem pół roku temu.

Głównym tematem wokół którego skupia się uwaga autorów książki to algorytmy. Po krótkim wprowadzeniu w historię komputerów i objaśnieniu elementarnych zasad używania sprzętu uczeń jest "rzucany na głęboką wodę". O ile jeszcze grafika żółwia może być strawna dla uczniów pierwszych klas szkół średnich (a im właśnie dedykowany jest podręcznik), to już elementy języka Pascal, a w szczególności dynamiczne struktury danych, z których korzysta się przy omawianiu obsługi baz danych są, moim zdaniem, nie do opanowania przez średnio zdolnego ucznia po szkole podstawowej.

Materiał dotyczący metod numerycznych, mimo uwag autora, że jest stosunkowo trudny, będzie chyba zrozumiany jedynie przez nauczycieli i to o wykształceniu matematycznym. Pojęcie pochodnej czy całki nie jest wprowadzane w pierwszej klasie szkoły średniej, trudno więc wymagać, by uczniowie uczyli się jak je obliczać numerycznie. Przy czytaniu brakowało mi także rysunków. Przykład złego uwarunkowania układu równań liniowych (str. 201) jest świetnie dobrany, ale wymaga wyjaśnienia w postaci graficzej. Ja sam pamiętam ten przykład z podręcznika dla studentów szkół wyższych -- z rysunkiem. Jak ma go zrozumieć pierwszoklasista liceum -- nie wiem.

Natomiast bardzo podobają mi się dwa ostatnie rozdziały, które w sposób niezwykle przystępny objaśniają zasady posługiwania się edytorem tekstowym i arkuszem kalkulacyjnym z trafnie dobranymi przykładami. Nie zdziwiłbym się, gdyby dziecko po ich przestudiowaniu zadziwiło swoich rodziców wiedzą przydatną każdemu urzędnikowi.

Elementy Informatyki mają wiele zalet. Ciekawy wachlarz tematów. Przystępny język. Niezwykle bogaty zbiór zadań. Ale moim zdaniem adresowane są do niewłaściwego czytelnika, którego widziałbym w uzdolnionym matematycznie uczniu III-IV klasy LO mającym w domu komputer.

Nie neguję ważności nauczania uczniów umiejętności algorytmicznego myślenia. Ale nie podoba mi, że próbuje się to zrobić na bazie matematyki, która nie odgrywa już takiej roli w szkołach jak kiedyś (chociażby wyeliminowanie jej z matur). Daje się tu odczuć dokładnie takie samo skrzywienie, jak w przypadku omawianego już pakietu zintegrowanego Elementy Informatyki, w którym przważało wykorzystanie komputerów w naukach ścisłych. Ale tak to już jest, gdy książkę piszą wyłącznie informatycy, a nie przedstawiciele nauk różnych dziedzin, także humanistycznych.

Mając na uwadze przyszłość informatyki w szkołach sądzę, że już wkrótce w programie zajęć powinny się znaleźć dwa przedmioty informatyczne.

Pierwszy to praktycze zasady użytkowania komputerów. Rozumiem przez to elementarne zasady obsługi komputerów, podstawowe dane na temat systemów operacyjnych, takich jak DOS i Windows (o którym to systemie Elementy Informatyki w ogóle nie wspominają), nakładkach (Norton Commander), programach diagnostycznych (Norton Utilities czy PC Tools), ochronie danych (programach antywirusowych i archiwizujących), wreszcie programach użytkowych, jak: edytory tekstowe, arkusze kalkulacyjne i bazy danych (ale nie ich budowa, a umiejętność wykorzystania w praktyce), a na koniec elementy wiedzy technicznej pozwalającej nie tylko na podłączenie we właściwy sposób drukarki, ale także rozpoznawanie złączy, wstawienie karty modemu czy faxu do komputera, czy też wymiana stacji dyskietek lub twardych dysków. Ta wiedza przyda się każdemu, kto kiedykolwiek będzie miał dostęp do komputerów.

Drugi to właśnie elementy informatyki bazujące na podręczniku i pakiecie o tym samym tytule, może jako przedmiot obowiązkowy, ale np. w III klasie LO, lub jako przedmiot fakultatywny dla przygotowujących się do egzaminów na informatykę i na wyższe uczelnie techniczne. Wtedy, na miejscu prof. Sysło, dodałbym jeszcze rozdział o olimpiadach informatycznych (jest ich współorganizatorem), które od niedawna są organizowane nie tylko na Zachodzie, ale także i w Polsce, co jak sądzę, zwiększyłoby zainteresowanie młodzieży tego rodzaju rywalizacją.


TOP 200